🔥 Gemini Pro 18 miesięcy (voucher) 170 zł -43% do piątku Kup teraz →
Przejdź do treści
Technologia

20 nóg zamiast dwóch. Dziwny robot zmienia myślenie o optymalnej konstrukcji maszyn

Naukowcy z Duke University stworzyli robota Argus, który zamiast naśladować człowieka czy psa, zainspirował się… jeżowcem. Dzięki 20 nogom osiąga niemal idealną symetrię ruchu – i potrafi wspinać się po ścianach.

4 min read
A metallic, spider-like robot with numerous thin legs radiating symmetrically from a central spherical core, resting on a rocky forest floor. Sunlight filters through trees, casting dappled shadows over the machine's reflective surface. No text, no screens, no books.

Przez dekady robotycy czerpali inspirację z przyrody: budowali maszyny na kształt ludzi, psów, owadów, a nawet koni. Każda z tych konstrukcji miała przód i tył, górę i dół – i każda, niezależnie od zaawansowania, pozostawała ograniczona swoją asymetrią. A gdyby tak spojrzeć na problem odwrotnie? Zamiast pytać, które zwierzę naśladować, zadać inne pytanie: jak bardzo symetryczna może być maszyna? Odpowiedź – jak pokazuje zespół z Duke University – brzmi: prawie idealnie i na 20 nogach.

Robot jak jeżowiec – i mitologiczny strażnik

Czytaj też: Największy otwarty model AI ma 2,8 biliona parametrów. Chiny rzucają wyzwanie USA

Argus – bo tak naukowcy nazwali swoje dzieło – nie przypomina niczego, co do tej pory zbudowano. Jego 20 teleskopowych nóg, każda wyceniona na 300 dolarów, rozchodzi się promieniście z centralnego korpusu. Na końcu każdej nogi zamontowano kamerę głębi. Brak tu wyraźnego przodu czy tyłu. Jak mówi Jiaxun Liu, doktorant w Duke’s General Robotics Lab i współautor badania: „Obserwowanie ruchu Argusa jest zupełnie inne niż w przypadku jakiegokolwiek innego robota, z którym pracowaliśmy. Gdy pierwszy raz zobaczyliśmy, jak porusza się wśród drzew i po nierównym terenie, nawet po silnych zderzeniach [kiedy ktoś go popchnął], wiedzieliśmy, że to coś wyjątkowego”.

Nazwa nawiązuje do Argusa Panoptesa, stuokiego olbrzyma z greckiej mitologii – i faktycznie, zestaw kamer na nogach zapewnia maszynie niemal pełne pole widzenia. Ale to nie inspiracja mitologiczna stanowi o przełomowości konstrukcji. Klucz leży w matematyce.

Dynamiczna izotropia – czyli ruch bez słabych stron

Czytaj też: AI rozszyfrowała śpiew ptaków. Co mówią nam od lat?

Zanim zespół przystąpił do budowy, przeprowadził ponad 1500 symulacji różnych kształtów robotów. Nie chodziło o wierność naturze, ale o współczynnik, który badacze nazywają dynamiczną izotropią. Skala od 0 do 1 mierzy, jak równomiernie robot potrafi przyspieszać swój środek masy w każdym kierunku. Wynik 1 oznaczałby zdolność do identycznej reakcji w dowolną stronę.

Większość współczesnych robotów – w tym zaawansowane czworonogi, humanoidy i konwencjonalne drony – osiąga poniżej 0,6. Są po prostu lepsze w poruszaniu się w jednym kierunku niż w innych. Argus ze swoimi 20 nogami uzyskał wynik 0,91 – blisko teoretycznego maksimum.

Jak tłumaczy Boyuan Chen, dyrektor Duke’s General Robotics Lab i współautor pracy opublikowanej w Science Robotics: „Kiedy robot potrafi przyspieszać równie dobrze w każdym kierunku, przestaje potrzebować konkretnego ustawienia względem świata. Przód i tył stają się tym samym. Lewo i prawo – tym samym. Cały problem sterowania robotem zmienia swój charakter”.

Aby osiągnąć tak wysoki wynik, naukowcy ułożyli nogi wokół bryły zwanej regularnym dwunastościanem – trójwymiarowej figury o 12 pięciokątnych ścianach. To właśnie ten geometryczny wybór zapewnia niemal jednorodne pole widzenia i swobodę ruchu we wszystkich kierunkach.

Testy w terenie – i porażka jako zaleta

Argus nie pozostał w laboratorium. Zespół zabrał go na kampus Duke University, gdzie toczył się po betonie, trawie, gęstych zaroślach, miękkim piasku, mokrej nawierzchni i korze drzew. Pokonywał przeszkody o wysokości do 12,7 centymetra. I – co może najciekawsze – kontynuował jazdę nawet po tym, jak trzy z jego nóg uległy uszkodzeniu. Uciągnął też ważący 4,5 kilograma ładunek i popchnął trzymetrową kostkę.

„Pokazuje to, że projektowanie z myślą o dynamicznej symetrii to nie tylko teoretyczna ciekawostka” – komentuje Boxi Xia, pracownik naukowy w Duke’s General Robotics Lab i współautor badania. „Powstaje robot, który można wdrożyć w terenie, na nierównym podłożu i w trudnych warunkach, nawet przy niskiej grawitacji. To zmienia granice tego, co jest możliwe”.

Co więcej, sposób, w jaki zaprojektowano Argusa, może okazać się ważniejszy niż sama maszyna. Zamiast testować kolejne biologiczne wzorce, zespół pokazał, że można zacząć od czystej matematyki i zbudować robota od podstaw, mając jedynie na uwadze optymalny rozkład sił i symetrię. To podejście – jak podkreślają naukowcy – otwiera drogę do porównywania różnych form robotów w sposób dotąd niemożliwy i do projektowania nowych, które nie będą naśladować żadnego zwierzęcia, a jedynie głębokie prawa fizyki.

Argus pozostaje na razie prototypem, dowodem koncepcji. Ale jego 20 nóg sugeruje, że przyszłość robotyki może wyglądać zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażaliśmy. I że odpowiedź na pytanie o idealną maszynę wcale nie kryje się w naturze – tylko w liczbach.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje