🎬 Higgsfield Plus na rok 549 zł 1 990 zł -72% albo Gemini Pro na 18 miesięcy 170 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Klimat

2200 ton na jednym haku. Czy ten pływający kolos zwiastuje nową erę energetyki?

Chiński gigant morski Sihang Yongsheng potrafi unieść 2200 ton i obrócić ładunek o 360 stopni na otwartym morzu. Jego możliwości mogą na nowo zdefiniować tempo budowy morskich farm wiatrowych i globalny wyścig o czystą energię.

3 min read
2200 ton na jednym haku. Czy ten pływający kolos zwiastuje nową erę energetyki?

„Bez sprzętu o wystarczającym tonażu i udźwigu, takie projekty byłyby trudne do efektywnego przeprowadzenia” – mówi Lin Boqiang, dyrektor Chińskiego Centrum Badań Ekonomiki Energetycznej na Uniwersytecie Xiamen. Mowa o morskich farmach wiatrowych, platformach wiertniczych i podwodnych tunelach. W lipcu 2026 roku chińska inżynieria morska dała właśnie odpowiedź na te wyzwania, dostarczając jednostkę, która przesuwa granice możliwości.

Morski kolos z Jiangmen

Czytaj też: Największy otwarty model AI ma 2,8 biliona parametrów. Chiny rzucają wyzwanie USA

W prowincji Guangdong, w stoczni Jiangmen Hengtong Shipbuilding, zwodowano Sihang Yongsheng. To największy chiński półzanurzalny statek dźwigowy pod względem udźwigu. Jego misją jest wspieranie kluczowych przedsięwzięć morskich – od budowy mostów przez cieśniny, przez rozbudowę portów, po instalację gigantycznych turbin wiatrowych na otwartym oceanie.

Kadłub ma 110 metrów długości i 43,8 metra szerokości. Przestronny pokład o powierzchni 4800 metrów kwadratowych pozwala transportować elementy ważące do 10 000 ton metrycznych. Jednostka potrafi się częściowo zanurzać, przechodząc w tryb półzanurzalny, co łączy funkcje ciężkiego dźwigu i transportera w jednym.

Żuraw, który sięga pięćdziesiątego piętra

Czytaj też: Upadek czterech cywilizacji w jednym momencie. Archeolodzy rozwiązali zagadkę epoki brązu

Sercem statku jest w pełni obrotowy żuraw wychylny umieszczony na rufie. Jego ramię mierzy 149 metrów i może podnosić ładunki na wysokość 172,5 metra – to odpowiednik budynku liczącego około 50 pięter. Gdy jednostka stoi zakotwiczona, żuraw unosi jednorazowo 2200 ton metrycznych.

„Obrotowy żuraw i funkcje transportowe statku zostały stworzone z myślą o obsłudze bardzo dużych konstrukcji offshore podczas budowy” – zaznacza Huang Chenguang, główny inżynier w Hengtong Shipbuilding.

Kluczowa jest pełna swoboda obrotu – 360 stopni nawet na kotwicy. W praktyce oznacza to, że instalacja monstrualnych fundamentów pod morskie turbiny czy stalowych segmentów mostów staje się szybsza i mniej zależna od kaprysów pogody. Statek wyposażono w inteligentny system regulacji obciążenia, który automatycznie monitoruje warunki i utrzymuje równowagę bez ingerencji człowieka.

Energetyczny wyścig na morzu

Znaczenie takich jednostek wykracza daleko poza techniczną ciekawostkę. Lin Boqiang podkreśla, że wiele dużych platform offshore montuje się dziś na lądzie, a następnie transportuje i instaluje na morzu właśnie za pomocą statków do podnoszenia ciężkich ładunków. Bez nich rozwój morskiej energetyki wiatrowej po prostu by utknął.

Dane potwierdzają skalę ambicji. Chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych poinformowało, że w pierwszym kwartale 2026 roku produkcja stoczniowa kraju osiągnęła 17,3 miliona ton amerykańskich – wzrost o 46 procent rok do roku. Nowe zamówienia sięgnęły 65,6 miliona ton, co stanowi niemal 85 procent globalnego rynku. Sihang Yongsheng jest symbolem tej rosnącej potęgi.

Od stali do transformacji energetycznej

Budowa tak zaawansowanego statku wymagała przełomów w projektowaniu systemów, materiałach i procesach produkcyjnych. „Budowa dużego statku to nie tylko kwestia zwiększenia jego rozmiaru. Wymaga przełomów w zintegrowanym projektowaniu systemów, systemach napędowych, materiałach i specjalistycznych procesach produkcyjnych” – zauważa Lin. Chiński przemysł stoczniowy zmierza w kierunku inteligentnej produkcji z rosnącymi przewagami w innowacjach i integracji łańcucha dostaw.

Dla globalnej transformacji energetycznej to sygnał, że bariery sprzętowe przestają istnieć. Turbiny wiatrowe stają się coraz większe – ich łopaty przekraczają sto metrów, a fundamenty ważą tysiące ton. Statki pokroju Sihang Yongsheng pozwalają instalować je szybciej, dalej od brzegu i w trudniejszych warunkach. To przekłada się wprost na tempo odchodzenia od paliw kopalnych.

Kolejne miesiące pokażą, jak szybko nowa jednostka włączy się w konkretne projekty na Morzu Południowochińskim i poza nim. Jedno jest pewne – granica między lądem a morzem właśnie stała się cieńsza.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje