🔥 Gemini Pro 18 miesięcy (voucher) 170 zł -43% do piątku Kup teraz →
Przejdź do treści
Umysł

5 mitów o zaniedbaniu emocjonalnym, w które wierzą nawet terapeuci

Zaniedbanie emocjonalne to nie przemoc, nie dotyczy tylko rodzin niepełnych i nie wynika z braku miłości. Psycholog Jonice Webb obala pięć powszechnych mitów, które utrudniają rozpoznanie tego cichego problemu.

3 min read

Czy zaniedbanie emocjonalne w dzieciństwie to forma przemocy? Większość z nas – w tym terapeuci – odpowiada twierdząco. Według psycholog Jonice Webb to jednak jeden z pięciu mitów, które utrudniają rozpoznanie i leczenie tego cichego problemu.

Czym jest zaniedbanie emocjonalne?

Czytaj też: Trauma wzmacnia OCD. Neurologia tłumaczy, dlaczego natrętne myśli wydają się tak realne

Zaniedbanie emocjonalne to nie to samo co przemoc. Jak tłumaczy Webb w artykule opublikowanym w Psychology Today, „abuse is something a parent does, while neglect is what a parent fails to do”. Rodzic może nigdy nie uderzyć dziecka ani nie nazwać go, ale po prostu nie zauważać jego emocji. Nie reaguje na smutek, nie cieszy się z radości, nie uczy, jak radzić sobie z uczuciami. To właśnie brak działania, a nie działanie, stanowi sedno problemu.

Skutki są inne niż w przypadku przemocy. Dziecko zaniedbane emocjonalnie nie czuje się skrzywdzone – czuje się niewidzialne. W dorosłości może mieć trudności z rozpoznawaniem własnych emocji, czuć się puste i odizolowane, często obwiniając siebie za te odczucia.

Mit 1 i 3: przemoc a zaniedbanie – różne skutki

Czytaj też: Teorię 'let them’ znają dziś miliony. Jej autorem nie jest Mel Robbins

Pierwszy mit głosi, że zaniedbanie emocjonalne jest formą przemocy. Webb stanowczo zaprzecza: to dwa różne zjawiska. Przemoc to działanie, zaniedbanie to zaniechanie. Kolejny mit mówi, że zaniedbanie jest mniej szkodliwe. Owszem, skutki są inne – ofiary przemocy mogą czuć się zagrożone i nieufne, podczas gdy osoby zaniedbane niosą w sobie ciężar pustki i poczucia bycia gorszym. Nie można jednak stwierdzić, że jedno jest gorsze od drugiego. Zaniedbanie jest cichsze, ale przez to bardziej podstępne – jego efekty są mniej widoczne, lecz równie paraliżujące.

Mit 2 i 4: kto jest zagrożony?

Wiele osób sądzi, że zaniedbanie emocjonalne częściej występuje w rodzinach niepełnych, po rozwodzie lub po stracie rodzica. To nieprawda. Liczba rodziców nie znaczy – liczy się jakość emocjonalnej więzi. Samotny rodzic może być bardzo uważny, a dwójka rodziców może nie dostrzegać uczuć dziecka. Co więcej, zaniedbanie nie wynika z braku miłości. Jak zauważa Webb, „it’s often the most loving parents who emotionally neglect their children”. Miłość i uwaga emocjonalna to nie to samo. Rodzic, który sam był zaniedbywany, często nieświadomie powtarza ten wzorzec, nawet jeśli kocha swoje dziecko.

Mit 5: dlaczego terapeuci też błądzą?

Ostatni mit dotyczy środowiska terapeutycznego. Wielu zakłada, że każdy psycholog czy psychiatra wie, czym jest zaniedbanie emocjonalne i jak je leczyć. Niestety, wiedza ogólna o wpływie braku reakcji na emocje dziecka nie przekłada się na konkretne umiejętności diagnostyczne i terapeutyczne. Webb podkreśla, że specyficzne efekty zaniedbania – jak poczucie wewnętrznej pustki, trudności w relacjach, brak dostępu do własnych emocji – są często pomijane w standardowym szkoleniu. Dlatego tak ważne jest, by zarówno specjaliści, jak i pacjenci znali te mity i potrafili je rozpoznać.

Zrozumienie tych pięciu mitów to pierwszy krok do pomocy osobom, które przez lata noszą w sobie ciężar niewidzialnego zaniedbania. Jak mówi Webb, świadomość jest kluczem do uzdrowienia – a im więcej osób wie, że zaniedbanie emocjonalne istnieje i że można je leczyć, tym łatwiej będzie przerwać milczenie.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje