🎬 Higgsfield Plus na rok 549 zł 1 990 zł -72% albo Gemini Pro na 18 miesięcy 170 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Archeologia

500 lat przed Stonehenge. Archeolodzy odkryli prototyp słynnej budowli

Zaledwie pięć kilometrów od Stonehenge odkryto pozostałości drewnianej konstrukcji sprzed 5000 lat. Ustawiono ją tak, by wskazywała wschód słońca podczas letniego przesilenia. Czy to tutaj narodził się rytuał, który dał początek kamiennemu gigantowi?

3 min read

Stonehenge nie pojawiło się znikąd. Na równinie Salisbury, zaledwie pięć kilometrów od najsłynniejszego kamiennego kręgu świata, archeolodzy zidentyfikowali ślady konstrukcji, która mogła być jego bezpośrednim pierwowzorem — starszym o pół tysiąclecia.

Drewniany prototyp na skraju równiny

Czytaj też: Archeolodzy odkryli cmentarz I wojny w Bieszczadach. Co kryją mogiły?

Stanowisko w Bulford, bo o nim mowa, odkopano w latach 2015–2017. W ziemi znaleziono 48 dołków posłupowych. Datowanie radiowęglowe wskazało rok 2950 p.n.e. — około 500 lat przed ukończeniem Stonehenge. Po drewnianych słupach nie został ślad, ale układ otworów zdradza precyzyjny zamysł budowniczych.

Dwa główne pale stały w odległości 120 metrów od siebie. Tworzyły linię wycelowaną dokładnie w punkt wschodu słońca podczas letniego przesilenia i zachodu podczas przesilenia zimowego. Margines błędu? Mniej niż jeden stopień. „To odkrycie jest prawdopodobnie jednym z największych w mojej karierze” — przyznał Phil Harding, archeolog z Wessex Archaeology kierujący pracami. „Czyni je tak ważnym jego wczesność. Nasza wiedza o tym starożytnym wyczynie astronomicznym opierała się dotąd na Stonehenge i innych monumentach z podobnego okresu, ale to, co odkryliśmy w Bulford, jest o 500 lat starsze od słynnych kamieni” — dodał.

Astronomia zapisana w ziemi

Czytaj też: Upadek czterech cywilizacji w jednym momencie. Archeolodzy rozwiązali zagadkę epoki brązu

Precyzja ustawienia konstrukcji zaskoczyła badaczy. Fabio Silva, archeolog z Skyscape Academy, zrekonstruował cyfrowo krajobraz i niebo sprzed pięciu tysiącleci. Symulacje potwierdziły, że linia wyznaczona przez pale idealnie pokrywała się ze wschodem słońca w dniu letniego przesilenia. „To odkrycie pomaga nam zrozumieć Stonehenge nie jako pojedynczy akt stworzenia, ale jako część znacznie dłuższej rozmowy między ludźmi, ziemią i niebem” — skomentował Silva.

W wykopach znaleziono też fragmenty ceramiki, kości zwierzęce i węgiel drzewny. Ślady uczt i ognisk sugerują, że ludzie gromadzili się tu cyklicznie. Rytuały związane z przesileniami nie zaczęły się więc wraz z ustawieniem sarsenowych głazów. Trwały tu od stuleci, zanim ktokolwiek pomyślał o kamiennym kręgu.

Prowizorka, która przetrwała w rytuale

Archeolodzy podejrzewają, że konstrukcja w Bulford pełniła funkcję tymczasowego miejsca kultu. Pierwsze prace ziemne pod Stonehenge rozpoczęto mniej więcej w tym samym okresie. Drewniany monument mógł służyć społeczności, dopóki nie wzniesiono trwalszej, kamiennej wersji. „Zamiast wyznaczać początek historii, Stonehenge wyraźniej jawi się teraz jako coś, co wyrosło z tradycji i praktyk o znacznie głębszych korzeniach w tym krajobrazie” — zaznaczył Silva.

To przesuwa akcent w myśleniu o neolitycznej architekturze. Stonehenge nie było genialnym wynalazkiem jednego pokolenia, lecz kulminacją długiego procesu. Drewno poprzedziło kamień. Prowizoryczne pale — monumentalne głazy. A idea? Ta była już gotowa.

Co dalej z odkryciem?

Zespół Wessex Archaeology nie opublikował jeszcze wyników w recenzowanym czasopiśmie, ale zapowiada to na później w tym roku. Jeśli datowanie i interpretacja się potwierdzą, Bulford stanie się kluczowym punktem na mapie neolitycznej Europy. Pół tysiąca lat różnicy to wystarczająco dużo, by na nowo opowiedzieć historię najsłynniejszego zabytku Wysp Brytyjskich.

Kamienie milczą. Ale ziemia wokół nich wciąż mówi. I właśnie powiedziała coś, czego badacze nie słyszeli od stu lat.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje