ADHD to nie lenistwo. List otwarty od psychologa, który pomaga zrozumieć
Russell Ramsay, psycholog, stworzył list otwarty dla bliskich osób z ADHD. Wyjaśnia w nim, że spóźnienia czy zapominanie nie są oznaką lenistwa, lecz objawem neurologicznym.

Kiedy dorosły z ADHD spóźnia się, zapomina o ważnym spotkaniu lub przerywa rozmowę, często słyszy, że jest nieodpowiedzialny lub nieuważny. Russell Ramsay, psycholog z wieloletnim doświadczeniem, stworzył list otwarty, który może pomóc wyjaśnić bliskim naturę tego zaburzenia – nie jako wymówkę, lecz jako zrozumienie.
List otwarty: ADHD to nie rozwiązanie, lecz codzienna praca
→ Czytaj też: 5 mitów o zaniedbaniu emocjonalnym, w które wierzą nawet terapeuci
Ramsay, który od lat pracuje z dorosłymi z ADHD, zauważa, że pacjenci często proszą o coś, co mogliby przekazać partnerom, rodzinie czy przyjaciołom. W swoim tekście, opublikowanym 2 lipca 2026 roku na łamach Psychology Today, formułuje kilkanaście kluczowych przesłań.
„ADHD to nie obojętność, lenistwo czy brak wrażliwości” – pisze. „Kiedy zachowanie kogoś z ADHD cię denerwuje, łatwo przypisać jego działaniom negatywne cechy charakteru. Tymczasem to objaw, a nie zła wola.”
Pełna treść listu, dostępna na stronie Psychology Today, zawiera więcej przykładów i praktycznych wskazówek. Oto najważniejsze punkty:
- Nie ma „naprawy” ADHD. Leczenie jest skuteczne, ale objawy i zmienność funkcji wykonawczych pozostaną. Popełnianie błędów to część procesu, nawet gdy postęp jest widoczny.
- ADHD jest irytujące – dla wszystkich. Osoba z ADHD zdaje sobie sprawę, że jej zachowanie wpływa na innych. Czuje potrójny ciężar: objawów, niemożności ich wytłumaczenia i braku gwarancji, że się nie powtórzą.
- Zachowania są niezamierzone. Wiele naruszeń norm społecznych to odruchy, a nie świadome decyzje. Spóźnienie mimo przypomnienia o godzinie wyjścia to efekt trudności z szacowaniem czasu, a nie lekceważenia.
- Wsparcie zamiast osądu. Posiadanie choćby jednej osoby, która „rozumie”, robi ogromną różnicę. Chodzi o cierpliwość i wyrozumiałość, nie o zwalnianie z konsekwencji, ale o proporcjonalność i zrozumienie.
Praktyczne strategie na co dzień
→ Czytaj też: Trauma wzmacnia OCD. Neurologia tłumaczy, dlaczego natrętne myśli wydają się tak realne
Ramsay podkreśla, że bliscy nie powinni stawać się terapeutami, ale mogą wspierać w prosty sposób. Jedną z technik jest tzw. body doubling – wspólne wykonywanie obowiązków, np. chodzenie razem na zakupy czy sprzątanie. Często wystarczy, że druga osoba jest obok, by pomóc rozpocząć zadanie.
Kolejnym narzędziem są regularne spotkania kalendarzowe do koordynacji domowych obowiązków i projektów. Ramsay zaleca też zewnętrzne przypomnienia – szczegółowe, uporządkowane listy zadań, a przy wieloetapowych poleceniach – wydawanie ich pojedynczo. „Nawet z pozoru proste czynności, jak 'przytnij żywopłot, a potem wynieś śmieci’, lepiej rozbijać na osobne instrukcje” – tłumaczy.
Niepełnosprawność ukryta w codzienności
Psycholog przypomina, że ADHD może być postrzegane jako niepełnosprawność – i to ważny aspekt. Dla wielu osób zaburzenie to stanowi istotne ograniczenie, nawet jeśli nie widać tego na pierwszy rzut oka. Dlatego w szkołach i miejscach pracy przysługują formalne dostosowania. Przyjęcie tej perspektywy pomaga bliskim zrozumieć, z czym mierzy się dorosły z ADHD.
List kończy się zachętą do dostrzegania pozytywów. „Kiedy widzisz, że osoba z ADHD dotrzymała słowa albo była gotowa punktualnie, powiedz jej o tym” – apeluje Ramsay. Podkreślanie zalet, takich jak poczucie humoru czy życzliwość, chroni je przed zagubieniem w wirze problemów. Bo za każdą frustracją kryje się ktoś, kto najprawdopodobniej ocenia siebie surowiej, niż mogłoby się wydawać.


