🔥 Gemini Pro 18 miesięcy (voucher) 170 zł -43% do piątku Kup teraz →
Przejdź do treści
Algorytmy

AI dla nastolatka jest zawsze miła. I właśnie to niepokoi naukowców

Coraz więcej nastolatków radzi się chatbotów w sprawach przyjaźni, konfliktów i miłości. Badacze ostrzegają: sztuczna inteligencja, która nigdy nie stawia oporu, może zaburzyć naukę relacji.

3 min read
AI dla nastolatka jest zawsze miła. I właśnie to niepokoi naukowców
Chatbot, który zawsze przyznaje rację, może być gorszym nauczycielem relacji niż kłótliwy przyjaciel.

Chatbot nigdy się nie obraża, nie przerywa i zawsze przyznaje rację. Dla nastolatka uczącego się relacji może to być największy problem.

Doradca, który nigdy nie mówi „nie”

Czytaj też: Największy otwarty model AI ma 2,8 biliona parametrów. Chiny rzucają wyzwanie USA

Coraz więcej nastolatków traktuje sztuczną inteligencję jak powiernika. Pytają ją o kłótnie z rodzicami, napięcia w grupie znajomych i pierwsze związki. Według analizy opublikowanej przez Medical Xpress badacze zaczynają ostrzegać, że ta technologia może zaburzyć proces, w którym młodzi ludzie uczą się poruszać po świecie międzyludzkich relacji.

Problem nie leży w tym, że chatbot udziela złych rad, lecz w tym, że jest zbyt wygodny. Nie odczuwa zmęczenia, nie ma złego humoru, nie wychodzi z pokoju w środku rozmowy.

Konflikt jest lekcją, nie usterką

Czytaj też: AI rozszyfrowała śpiew ptaków. Co mówią nam od lat?

Kłótnia z przyjacielem, niezręczna cisza, moment gdy ktoś odmawia — to sytuacje, które uczą negocjowania granic i czytania cudzych emocji. Rozmowa z prawdziwym człowiekiem bywa nieprzewidywalna. I właśnie ta nieprzewidywalność jest treningiem empatii.

Sztuczna inteligencja usuwa tarcie. Odpowiada spokojnie, dopasowuje się do rozmówcy, rzadko konfrontuje. Nastolatek, który ćwiczy rozwiązywanie sporów wyłącznie z tak uległym partnerem, może nie nauczyć się, że druga osoba ma własne potrzeby i prawo do sprzeciwu.

To istotna różnica. W kontakcie z rówieśnikiem trzeba znosić dyskomfort, przepraszać, iść na kompromis. Chatbot takich wymagań nie stawia.

Granice, których nikt nie testuje

Zdrowe relacje opierają się na granicach — swoich i cudzych. Uczymy się ich metodą prób i błędów: przekraczamy, spotykamy się z reakcją, korygujemy zachowanie. Kiedy rozmówca zawsze ustępuje, ten mechanizm zwrotny znika.

Badacze zwracają uwagę, że młodzi ludzie mogą przenosić wzorce z rozmów z AI na relacje z ludźmi. Jeśli przywykną, że każde ich zdanie spotyka się z aprobatą, realne kontakty mogą wydawać im się nadmiernie wymagające albo wręcz wrogie.

Rodzi to ryzyko wycofania. Zamiast trudnej rozmowy z kolegą z klasy prościej otworzyć aplikację, która nigdy nie krytykuje. Krótkoterminowa ulga może jednak oznaczać długoterminowy deficyt kompetencji społecznych.

Empatia wymaga drugiej strony

Empatii nie da się ćwiczyć w próżni. Potrzebny jest ktoś, kto czuje, reaguje i bywa zraniony. Chatbot symuluje rozumienie, ale nie ma stanów wewnętrznych, których nastolatek musiałby się domyślać ani szanować.

Tu tkwi sedno obaw. Technologia zaprojektowana, by być pomocna i przyjazna, może przypadkiem oduczać najtrudniejszej części życia społecznego — radzenia sobie z ludźmi, którzy nie zawsze się z nami zgadzają.

Nie chodzi o to, by odcinać młodych od sztucznej inteligencji. Chodzi o świadomość, że rozmowa z maszyną i rozmowa z człowiekiem to dwie różne umiejętności. Pierwsza nie zastąpi drugiej. A okres dorastania to moment, w którym ta druga jest kształtowana na całe życie.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje