Przejdź do treści
Biologia

Apple zamówiło 10 milionów iPhone’ów Ultra. Cena? Tyle co dobry komputer

Apple zamówiło 10 milionów egzemplarzy swojego pierwszego składanego iPhone’a. Cena urządzenia ma sięgać pułapu dobrze wyposażonego komputera, ale firma jest przekonana, że klienci i tak ustawią się w kolejce.

3 min read
Apple zamówiło 10 milionów iPhone’ów Ultra. Cena? Tyle co dobry komputer
Czy składany iPhone przekona klientów mimo astronomicznej ceny?

Apple zamówiło 10 milionów egzemplarzy iPhone’a Ultra, swojego pierwszego składanego smartfona. Firma jest tak pewna sukcesu, że podniosła cel produkcyjny do poziomu, który dla wielu producentów byłby roczną sprzedażą flagowca. A wszystko to przy cenie, która ma dorównywać dobrze wyposażonemu komputerowi.

Pierwszy składak z Cupertino

Czytaj też: Apple wydaje iOS 26.6 i macOS 26.6. Łata błędy i szykuje Siri AI

iPhone Ultra to odpowiedź Apple na rosnący rynek składanych telefonów. Firma z Cupertino przez lata przyglądała się poczynaniom Samsunga, Huawei i innych graczy, nie spiesząc się z własną interpretacją elastycznego ekranu. Teraz, według doniesień, premiera jest przesądzona, a skala zamówienia sugeruje, że Apple nie zamierza testować gruntu – od razu wchodzi z pełną mocą.

Szczegóły techniczne pozostają tajemnicą, ale analitycy spodziewają się konstrukcji łączącej doświadczenie Apple z projektowaniem zawiasów i wyświetlaczy OLED z dorobkiem całej branży. Kluczowa różnica ma leżeć w oprogramowaniu – iOS od lat projektowany jest z myślą o jednym ekranie, więc adaptacja do składanego formatu będzie prawdziwym sprawdzianem dla inżynierów.

10 milionów powodów do pewności siebie

Czytaj też: Zamrozili światłowód do -196°C. Efekt może zmienić komputery na zawsze

Liczba 10 milionów sztuk robi wrażenie. Dla porównania, Samsung sprzedaje rocznie około 10-12 milionów wszystkich swoich składanych modeli łącznie. Apple celuje w ten pułap już na starcie, co oznacza, że firma spodziewa się popytu wykraczającego poza wczesnych entuzjastów. To nie jest niszowy gadżet dla garstki fanów – to produkt, który ma trafić do głównego nurtu.

Skąd ta pewność? Apple dysponuje lojalną bazą użytkowników, którzy od lat czekają na odświeżenie formy smartfona. Składany iPhone może być tym, czym kiedyś był pierwszy iPhone z dużym ekranem – odpowiedzią na zmęczenie konsumentów powtarzalnymi prostokątami. Firma najwyraźniej wierzy, że moment jest idealny.

Cena, która przyprawia o zawrót głowy

Nowy iPhone nie będzie tani. Źródła mówią o pułapie cenowym porównywalnym z komputerem klasy premium – to kwota, za którą można kupić MacBooka Pro z przyzwoitą konfiguracją. Dla polskiego klienta oznacza to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych, być może nawet więcej, jeśli Apple zdecyduje się na warianty z większą pamięcią.

Mimo to zamówienie opiewa na 10 milionów egzemplarzy. To sygnał, że Apple nie boi się wysokiej bariery wejścia – podobnie jak przy premierze iPhone’a X, który jako pierwszy przekroczył psychologiczną granicę 1000 dolarów i sprzedał się znakomicie. Firma zdaje się grać według starej zasady: jeśli produkt jest wystarczająco dobry, cena przestaje być przeszkodą.

Co to oznacza dla rynku?

Wejście Apple do świata składaków może przyspieszyć rozwój całej kategorii. Producenci akcesoriów już szykują etui i szkła ochronne, deweloperzy aplikacji dostosowują interfejsy, a konkurenci nerwowo przeglądają harmonogramy premier. Historia pokazuje, że gdy Apple wchodzi do gry, reguły często się zmieniają – rynek tabletów czy smartwatchy nigdy nie był taki sam po premierze iPada i Apple Watcha.

Dla konsumentów oznacza to jedno: składane telefony przestaną być ciekawostką, a staną się realną alternatywą. Nawet ci, którzy nie kupią iPhone’a Ultra, skorzystają na zwiększonej konkurencji i spadku cen u innych producentów. Pytanie tylko, czy reszta branży jest gotowa na starcie z gigantem, który od razu rzuca na szalę 10 milionów sztuk.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje