Chińczycy pokazali tablicę, która sama rysuje wykresy. Czy trafi do polskich szkół?
Chiński start-up pokazał na targach AI w Szanghaju inteligentną tablicę, która sama rysuje wykresy matematyczne. Dla polskich szkół to szansa na oszczędność czasu, ale i wyzwanie cenowe oraz językowe.

Nauczyciele matematyki w Polsce spędzają łącznie tysiące godzin rocznie na rysowaniu wykresów na tablicy. Chiński start-up pokazał na targach World AI Conference 2026 w Szanghaju inteligentną tablicę, która robi to automatycznie w kilka sekund. Dla polskiego systemu edukacji oznacza to realną zmianę – pod warunkiem, że trafi do naszych szkół, a to jeszcze nie jest przesądzone.
Jak działa inteligentna tablica?
→ Czytaj też: Największy otwarty model AI ma 2,8 biliona parametrów. Chiny rzucają wyzwanie USA
Urządzenie – na razie bez oficjalnej nazwy handlowej – rozpoznaje słowa kluczowe wypowiadane przez nauczyciela i na ich podstawie generuje precyzyjny wykres funkcji. Nie trzeba bazgrać po tablicy markerem ani korzystać z rzutnika. Wideo z pokazu, opublikowane na platformie X (dawny Twitter), w ciągu kilku godzin obiegło sieć. Widać na nim, jak nauczyciel mówi „wykres funkcji kwadratowej y = x²” i po chwili na tablicy pojawia się parabola z zaznaczonymi punktami charakterystycznymi.
To nie tylko oszczędność czasu, ale też dokładność. Ręcznie rysowane wykresy często zawierają błędy, szczególnie przy skomplikowanych funkcjach trygonometrycznych czy logarytmicznych. Tablica Chińczyków eliminuje ten problem.

Czy to trafi do polskich szkół?
→ Czytaj też: AI rozszyfrowała śpiew ptaków. Co mówią nam od lat?
Na razie urządzenie istnieje w formie prototypu zaprezentowanego na World AI Conference. Nie ogłoszono ani daty premiery, ani ceny. Wiadomo, że działa na podstawie autorski model językowy do generowania wykresów, który przeszkolono na milionach przykładów z chińskiego programu nauczania matematyki. To oznacza kilka barier dla polskiego rynku:
- Język – model na razie rozumie tylko mandaryński i podstawy angielskiego. Polskie polecenia, szczególnie o skomplikowanej składni, mogą nie działać.
- Podstawa programowa – chińskie wykresy opierają się na tamtejszych standardach pedagogicznych. Inaczej oznacza się osie, inaczej zakresy i punkty.
- Cena – prototypy na targi wycenia się inaczej niż produkcję seryjną, ale chińska elektronika edukacyjna (tablice interaktywne, projektory) rzadko kosztuje poniżej 10-15 tys. zł za sztukę. Dla budżetów polskich gmin to wydatek, który musi przejść wieloetapowe przetargi.
Co na to polscy nauczyciele?
W komentarzach pod nagraniem na X głos zabrali także polscy pedagodzy. Część jest entuzjastyczna: „Koniec z rysowaniem cosinusa na tablicy w 5 minut, podczas gdy uczniowie się nudzą” – pisze jeden z nich. Inni studzą optymizm: „Nauczyciel i tak musi wytłumaczyć, skąd się ten wykres bierze. Automatyczna tablica to narzędzie, a nie zastępstwo myślenia”.
Ekspert z Politechniki Warszawskiej w rozmowie z Benchmark.pl (organizatorem konferencji, która nie jest portalem konkurencyjnym) podkreśla: „Technologia jest imponująca, ale kluczowe będzie dostosowanie jej do polskich realiów – językowych, programowych i budżetowych. Bez tego zostanie gadżetem dla bogatych szkół prywatnych”.
Jak długo przyjdzie nam czekać na inteligentne tablice w Polsce? Wszystko zależy od tego, czy chiński start-up zdecyduje się na ekspansję na rynek europejski i czy znajdzie partnera w rodzimej dystrybucji. Na razie pozostaje oglądać nagrania i mieć nadzieję, że za kilka lat nauczyciele nie będą musieli męczyć się z rysowaniem paraboli na oko.


