Przejdź do treści
Kosmos

Curiosity pokazał kryształy na Marsie z odległości kilku centymetrów

Łazik Curiosity po raz pierwszy sfotografował kryształy czystej siarki na Marsie z tak bliska, że widać każdą krawędź. Ich struktura różni się od wszystkiego, co znamy z Ziemi.

3 min read
Curiosity pokazał kryształy na Marsie z odległości kilku centymetrów
Czy te ostre krawędzie kryształów siarki to ślad po gorących źródłach, w których mogło powstać życie?

NASA opublikowała właśnie zdjęcia, które mogą na zawsze zmienić nasze wyobrażenie o Marsie. Łazik Curiosity zbliżył się do marsjańskich kryształów czystej siarki na odległość zaledwie kilku centymetrów i po raz pierwszy pokazał je z tak przerażającą ostrością. Mimo że naukowcy wiedzieli o ich istnieniu od dziesięcioleci, dopiero teraz zobaczyliśmy ich prawdziwą, krystaliczną strukturę – i ona nie przypomina niczego, co dotąd znaleźliśmy na Ziemi.

Czym dokładnie są te kryształy i dlaczego dopiero teraz je sfotografowano?

Czytaj też: Chleb zdradzi obcą cywilizację? Nowa teoria astrobiologów

Kryształy, które uwiecznił Curiosity, znajdują się we wnętrzu przewierconej marsjańskiej skały. To nie są zwykłe minerały – mowa o czystej siarce w formacji krystalicznej, którą łazik odsłonił podczas rutynowego wiercenia. Do tej pory wiedzieliśmy o obecności siarczanów w marsjańskim gruncie, ale czysta siarka w takim stężeniu i strukturze to zupełnie inna historia. Curiosity wykorzystał zestaw instrumentów naukowych pozwalających na wykonanie zdjęć w ekstremalnym zbliżeniu – jego kamera MAHLI (Mars Hand Lens Imager) działa jak lupa, którą geolog przykłada bezpośrednio do skały. Dzięki temu naukowcy z NASA mogli po raz pierwszy przeanalizować krawędzie kryształów, ich połysk i wzajemne ułożenie bez żadnych filtrów atmosferycznych.

Panorama krateru Gale, gdzie Curiosity bada ślady dawnego jeziora.
Panorama krateru Gale, gdzie Curiosity bada ślady dawnego jeziora.

Co te znaleziska mówią o przeszłości planety?

Czytaj też: Czy NASA znalazła już życie na Marsie? Naukowcy: byliśmy zbyt ostrożni

Obecność czystej siarki w skałach osadowych to potencjalny dowód na intensywną aktywność hydrotermalną w przeszłości Marsa. Na Ziemi podobne złoża powstają najczęściej w pobliżu gorących źródeł, wulkanów i podwodnych kominów – czyli wszędzie tam, gdzie gorąca woda reaguje z minerałami siarczkowymi. Curiosity bada właśnie obszar krateru Gale, który miliardy lat temu mógł być gigantycznym jeziorem. Jeśli naukowcom uda się połączyć te kryształy z dawną obecnością wody w stanie ciekłym, otrzymamy jeden z najmocniejszych argumentów za tym, że Mars nie był po prostu wilgotny – był gorący i burzliwy geologicznie. A tam, gdzie jest woda, ciepło i minerały, na Ziemi niemal zawsze pojawia się życie.

Dlaczego to odkrycie elektryzuje astrobiologów?

Siarka to pierwiastek niezbędny do życia. Wchodzi w skład aminokwasów i białek, a na Ziemi całe ekosystemy funkcjonują na podstawie bakterie przetwarzające związki siarki zamiast tlenu. Jeśli na Marsie istniały gorące źródła bogate w siarkę, to właśnie w takich miejscach – osłoniętych przed zabójczym promieniowaniem kosmicznym – najłatwiej mogły przetrwać pierwsze mikroorganizmy. Curiosity nie ma narzędzi do bezpośredniego wykrywania życia, ale każdy tak szczegółowy obraz kryształu to wskazówka dla przyszłych misji. Łazik dostarcza dowodów, że w kraterze Gale przez setki milionów lat panowały warunki nadające się do zamieszkania.

Opublikowane zdjęcia to coś więcej niż fotograficzna ciekawostka. To dowód, że nawet po dekadzie od lądowania Curiosity wciąż znajduje rzeczy, których nikt się nie spodziewał – i że najbardziej porywające tajemnice Marsa mogą kryć się dosłownie pod naszymi stopami. Przyszłe misje, w tym europejski łazik Rosalind Franklin, będą już wyposażone w wiertła zdolne sięgać głębiej niż kiedykolwiek wcześniej. Być może kolejne kryształy, które zobaczymy, będą zawierały odpowiedź na pytanie, czy kiedykolwiek byliśmy sami we Wszechświecie.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje