Przejdź do treści
Kosmos

Czy Ziemia przetrwa śmierć Słońca? Nowe modele dają iskrę nadziei

Za 5 miliardów lat Słońce stanie się czerwonym olbrzymem i pochłonie Merkurego oraz Wenus. Najnowsze obliczenia sugerują jednak, że nasza planeta może uciec z opresji.

3 min read
Czy Ziemia przetrwa śmierć Słońca? Nowe modele dają iskrę nadziei
Za 5 miliardów lat Słońce rozdmie się do setek dzisiejszych rozmiarów, ale Ziemia może odsunąć się na bezpieczniejszą orbitę.

Za jakieś 5 miliardów lat Słońce zacznie umierać — spuchnie do rozmiarów setki razy większych niż dziś i pochłonie najbliższe planety. Czy Ziemię czeka ten sam ognisty los? Nowe obliczenia podsuwają zaskakująco optymistyczny scenariusz.

Słoneczne przeciąganie liny

Czytaj też: Dno oceaniczne pękło na ich oczach. „Nie marzyliśmy o uchwyceniu tak masywnego zdarzenia”

Nasza gwiazda to żółty karzeł o spokojnym, około 10-miliardowym życiu. Gdy w jądrze zabraknie wodoru do syntezy, Słońce zacznie spalać go w otaczającej powłoce. Wtedy rozdmie się w czerwonego olbrzyma, a później w jeszcze większą gwiazdę typu AGB, by ostatecznie skończyć jako biały karzeł.

W tej fazie Ziemia znajdzie się między dwiema przeciwstawnymi siłami. Z jednej strony rosnąca gwiazda zwiększy siły pływowe, które ściągną planetę ku sobie. Z drugiej — Słońce będzie gwałtownie tracić zewnętrzne warstwy poprzez wiatr gwiazdowy, słabnąć i tracić grawitacyjny uchwyt.

„Los Ziemi zależy od delikatnej równowagi między tymi efektami. Jeśli dominują oddziaływania pływowe, Ziemia zostaje pochłonięta. Jeśli dominuje utrata masy, Ziemia ucieka na szerszą orbitę” — tłumaczy Mats Esseldeurs, doktorant z Instytutu Astronomii KU Leuven w Belgii i główny autor badania.

Umierająca gwiazda jako wróżba

Czytaj też: Rekord: 321 dni uśpienia. Sonda New Horizons właśnie się obudziła. Co odkryje?

Wynik opublikowano 19 czerwca 2026 roku w formie listu do redakcji czasopisma Astronomy & Astrophysics. Zespół połączył modele ewolucji gwiazd z obserwacją konkretnego obiektu na niebie.

Tym obiektem jest L2 Puppis — niegdyś gwiazda podobna do Słońca, dziś umierający olbrzym oddalony o 200 lat świetlnych w gwiazdozbiorze Rufy. Według wcześniejszych szacunków traci ona nawet jedną milionową masy Słońca rocznie, wyrzucając pyłowy dysk, w którym może kryć się planeta o masie 12–16 razy większej niż Jowisz.

Na podstawie obserwowanego tempa utraty masy L2 Puppis i zaktualizowanych modeli badacze obliczyli, że Ziemia przetrwa. Planeta przesunie się tuż poza zasięg rozdmuchanego Słońca, zamiast spłonąć w jego wnętrzu.

Merkury i Wenus nie mają szans

Optymizm dotyczy jednak tylko Ziemi. Symulacje wskazują, że Merkury i Wenus zostaną pochłonięte przez piekielny żar umierającej gwiazdy. To przypomnienie, że nawet jeśli nasza planeta ujdzie cało, najbliższe sąsiadki w Układzie Słonecznym podzielą znacznie gorszy los.

Astronomowie zachowują ostrożność. Odkryto już nienaruszone planety krążące wokół białych karłów, ale niektóre takie układy są usiane skalnymi szczątkami zniszczonych światów. Pewności wciąż brakuje.

„Największa niepewność nie wynika już z obliczeń pływowych, lecz z tego, ile masy straci przyszłe Słońce. Obserwacje gwiazd-olbrzymów podobnych do Słońca wskazują obecnie na przetrwanie Ziemi, ale potrzebujemy lepszych obserwacji, zanim będziemy mogli mieć pewność” — zaznacza Esseldeurs.

Klucz w nowym teleskopie

Lepsze dane mają dostarczyć kolejne obserwacje i precyzyjniejsze modele. Misja PLATO Europejskiej Agencji Kosmicznej — kosmiczny teleskop, którego celem jest poszukiwanie planet typu ziemskiego wokół gwiazd podobnych do Słońca — ma wystartować w przyszłym roku.

PLATO prawdopodobnie wykryje planety krążące wokół starzejących się gwiazd. To pozwoli dokładniej ocenić, jak liczna jest ta potencjalnie skazana populacja światów — i czy Ziemia naprawdę należy do szczęśliwców, którym uda się umknąć.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje