DNA nie kłamie: scytyjskie Amazonki rządziły stepem. Co odkryli naukowcy?
Przez stulecia wierzyliśmy, że Amazonki to tylko mit. Analiza DNA 85 scytyjskich szkieletów dowodzi, że elitarne kobiety rządziły stepem na równi z mężczyznami.

Przez stulecia wierzyliśmy, że za mitem o Amazonkach stoją tylko fantazje starożytnych Greków. Analiza DNA nomadów z epoki żelaza pokazuje coś zgoła odmiennego — elitarne dynastie wojowniczych Scytów były rządzone przez kobiety w stopniu niespotykanym w świecie antycznym.
Krewni w kurhanach
→ Czytaj też: Archeolodzy odkryli cmentarz I wojny w Bieszczadach. Co kryją mogiły?
Międzynarodowy zespół naukowców przebadał genomy 85 osób pochowanych na rozległym stepie eurazjatyckim między 900 a 200 rokiem p.n.e. Skupili się na monumentalnych grobowcach zwanych kurhanami — 38 szkieletów pochodziło z elitarnych pochówków pełnych złota i broni, 47 ze skromniejszych mogił. Ich odkrycia przeczą wyobrażeniom o bezładnych hordach barbarzyńców.
Elita Scytów była ze sobą spokrewniona aż 11 razy częściej niż z osobami spoza swojego kręgu. To nie luźna federacja plemion, lecz zwarta sieć rodzinna, która dzierżyła władzę przez pokolenia. Wśród arystokratów zidentyfikowano pary biologicznych braci, rodzeństwo oraz dziadków z wnukami pochowanych w różnych cmentarzyskach, nieraz znacznie od siebie oddalonych.
„Może to wskazywać na pewien stopień geograficznej centralizacji elitarnych pochówków” — komentuje Ainash Childebayeva, antropolożka genetyczna z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin. Na Syberii funkcjonuje nawet obszar zwany Doliną Królów, gdzie koncentrują się ogromne kurhany z tego samego okresu.
Złoty Człowiek i roczne dziecko
→ Czytaj też: Upadek czterech cywilizacji w jednym momencie. Archeolodzy rozwiązali zagadkę epoki brązu
Jedną z najsłynniejszych zagadek rozstrzygnięto podczas badań nad „Złotym Człowiekiem”. Szkielet nastolatka odkryty w 1969 roku w kazachstańskim kurhanie spoczywał wśród ponad 4000 złotych ozdób i srebrnej czary z nieodczytaną inskrypcją. Przez dekady przyjmowano, że to mężczyzna — potężny młodzieniec, który odziedziczył status po przodkach.
DNA rozwiało wątpliwości. „Chociaż dane, które udało nam się wygenerować, mają niskie pokrycie, stwierdziliśmy, że osobnik był raczej mężczyzną” — tłumaczy Childebayeva. Nie znaleziono jednak żadnych krewnych Złotego Człowieka. Mimo to jego wiek — zaledwie 17 lat — i przepych pochówku są koronnym dowodem na dziedziczną władzę elit.
Jeszcze bardziej uderzający jest przypadek dziadka i jego rocznego wnuka. Oboje spoczęli w elitarnych kurhanach. Roczne dziecko nie zapracowało na honory — urodziło się w odpowiedniej rodzinie. Hierarchia społeczna była zapisana we krwi.
Amazonki istniały naprawdę
Herodot i inni greccy autorzy opisywali scytyjskie wojowniczki z taką emfazą, że historycy uznali je za literacką konwencję. Genetyka przyznaje rację Grekom.
„Ważną obserwacją z naszych badań była zauważalna obecność elitarnych kobiet” — podkreśla Ayshin Ghalichi, archeogenetyczka z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka w Niemczech. Niemal połowa przebadanych elitarnych szkieletów należała do kobiet. Nie stanowiły one przypadkowych wyjątków. Panie zajmowały wysoką pozycję społeczną systemowo, przez stulecia.
Wyniki opublikowane w Science Advances zmieniają rozumienie narodzin nierówności społecznych wśród nomadów. Około 900 roku p.n.e., u progu epoki żelaza, stepowe ludy wytworzyły sztywne struktury dynastyczne. Nie miasta, nie rolnicze imperia — mobilni jeźdźcy, którzy nie zostawili po sobie pisma, zbudowali arystokrację trwalszą niż niejedno królestwo.
Scytowie zostali wchłonięci przez inne kultury po klęskach militarnych około 200 roku p.n.e. Ich DNA przetrwało jednak w kurhanach rozsianych od Mongolii po Ukrainę. I opowiada historię, której sami nigdy nie spisali — o elitach, które rządziły stepem z siodła, przekazując władzę z pokolenia na pokolenie, córkom tak samo jak synom.


