Przejdź do treści
Fizyka

Fotony potrafią podróżować w przeszłość. Nowe badania potwierdzają ujemny czas

Nowe eksperymenty potwierdzają, że fotony mogą opuszczać chmurę atomów, zanim do niej dotrą. Fizycy zapytali atomy o czas i dostali ujemną odpowiedź – a to dopiero początek niespodzianek.

3 min read
A beam of light enters a glowing blue cloud of atoms, but its front edge curves backwards in time, exiting the cloud before entering. The scene is ethereal, with translucent atomic spheres and golden photon trails overlapping in a surreal spacetime landscape.

Czy czas może płynąć wstecz? W świecie kwantów – tak. Fizycy z Griffith University i University of Toronto właśnie potwierdzili, że fotony przechodzące przez chmurę atomów potrafią opuścić ją, zanim do niej dotrą. To nie będzie działać w twojej kuchni, ale rzuca nowe światło na to, jak dziwna jest natura rzeczywistości.

Jak foton oszukuje zegar

Czytaj też: Zaskakujące odkrycie w kamieniu z Iranu. Natura zrobiła to, czego fizycy nie potrafią

Kiedy wiązka światła trafia na chmurę schłodzonych atomów, część fotonów znika dosłownie – zostaje pochłonięta, a ich energia magazynuje się w atomie, który przechodzi w stan wzbudzony. Po chwili atom reemituje foton. Problem w tym, że już w 1993 roku eksperymenty sugerowały, że fotony, które przechodzą przez atomowy obłok bez rozproszenia, docierają do detektora wcześniej, niż wynikałoby to z fizyki klasycznej.

Dotąd naukowcy nie byli pewni, czy to prawdziwy efekt, czy tylko artefakt selekcji – bo przecież w detektorze lądują tylko te fotony, które przeżyły podróż, a te z przodu paczki mają statystycznie większe szanse. Jak wyjaśnia Howard Wiseman, teoretyczny fizyk kwantowy z Griffith University: „Ludzie przekonywali sami siebie, że to jednak nie jest aż tak szalone, jak brzmi”.

Atom jako świadek

Czytaj też: Światło zachowuje się jak kwantowy hamulec. Co to oznacza dla twojego komputera?

Zespół badawczy postanowił zapytać o czas trwania zjawiska bezpośrednio atomy. Gdy atom pochłonie foton, przez chwilę pozostaje w stanie wzbudzonym – to czas rezydualny, który można zmierzyć. Wykorzystano do tego drugą, słabszą wiązkę laserową, która szpiegowała atomy bez zakłócania głównego procesu – tzw. słaby pomiar kwantowy (weak measurement).

„Jeśli zapytasz atomy: jak długo foton u ciebie przebywał, one odpowiedzą tą samą wartością” – mówi Wiseman. I ta wartość jest ujemna. Oznacza to, że fotony opuszczały chmurę, zanim formalnie do niej weszły. Paradoks? Owszem, ale w pełni zgodny z równaniami mechaniki kwantowej.

Milion powtórzeń, by zobaczyć nic

Słabe pomiary są czułe, lecz głośne. W pojedynczym biegu eksperymentu szum całkowicie maskował sygnał. Dopiero uśrednienie około miliona powtórzeń – trwających łącznie około 70 godzin – pozwoliło na wyłonienie się wyraźnej wartości ujemnej. Badanie opublikowane w Physical Review Letters potwierdza, że czas rezydualny atomów w stanie wzbudzonym dla fotonów transmitowanych jest ujemny.

Jak zaznacza Wiseman: „To nie znaczy, że stoimy u progu budowy wehikułu czasu. To wszystko da się opisać standardową fizyką – to po prostu kolejna dziwna cecha kwantów, której wcześniej nie podejrzewaliśmy”.

Co dalej? Gdzie ucieka dodatni czas?

Naukowcy już planują kolejny krok – zbadanie fotonów rozproszonych, które nie przedostają się przez chmurę. Teoria przewiduje, że ich dodatni czas w stanie wzbudzenia kompensuje ujemny czas tych „szczęśliwych”, które dotarły wcześniej. W efekcie średnia dla całej wiązki pozostaje nieujemna. To przewidywanie nigdy nie zostało sprawdzone eksperymentalnie – i może przynieść kolejne niespodzianki.

Eksperyment z Australii i Kanady to doskonały dowód na to, że nawet po stu latach prac nad najprostszą interakcją – foton i atom – wciąż możemy być zaskakiwani. Mechanika kwantowa nie przestaje zadziwiać, a pytanie o naturę czasu pozostaje otwarte.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje