🎬 Higgsfield Plus na rok 549 zł 1 990 zł -72% albo Gemini Pro na 18 miesięcy 170 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Biologia

Hantawirus na statku wycieczkowym. Czy grozi nam nowa pandemia?

Śmierć pianistki Betsy Arakawy i ognisko wirusa na statku MV Hondius wywołały falę dezinformacji. Eksperci tłumaczą, dlaczego hantawirus to nie nowy COVID i jak odróżnić fakty od paniki.

3 min read
Updated:
A dark, abstract composition of a single glowing rodent silhouette on a vast, empty ship deck under a stormy sky, with faint, swirling particles of light representing the virus in the air.

W lutym 2025 roku pianistka Betsy Arakawa zmarła w swoim domu w Nowym Meksyku po zakażeniu wirusem, o którym większość ludzi nigdy nie słyszała. Jej mąż, aktor Gene Hackman, odszedł tydzień później z powodu choroby serca. Patogenem, który ją zabił, był hantawirus – niemal na pewno pochodzący z odchodów myszy jeleniowatych na posesji. Kilka miesięcy później, w maju 2026 roku, pierwsze przypadki hantawirusa na statku wycieczkowym MV Hondius trafiły na pierwsze strony gazet. Czy to możliwe, że rzadki wirus przenoszony przez gryzonie może wywołać kolejną globalną pandemię?

Skąd się bierze hantawirus i jak się przenosi?

Czytaj też: Bezpieczeństwo Polski czy ekologia? Naukowcy w Sejmie stawiają sprawę jasno

Hantawirusy to rodzina wirusów, które naturalnie krążą wśród gryzoni. Człowiek zaraża się głównie przez wdychanie aerozolu z odchodów, moczu lub śliny zakażonych zwierząt. W przypadku śmierci Betsy Arakawy źródłem były najprawdopodobniej odchody myszy jeleniowatych. Jednak ognisko na statku MV Hondius wzbudziło szczególne obawy, ponieważ – jak wskazują argentyńscy naukowcy – szczep Andes hantawirusa może przenosić się także z człowieka na człowieka. „Typowo krąży przez gryzonie, ale transmisja między ludźmi, taka jak na pokładzie MV Hondius, nie jest niemożliwa” – czytamy w analizie opublikowanej przez Medical Xpress.

To właśnie ta cecha – możliwość ograniczonego przenoszenia między ludźmi – sprawiła, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) potraktowała sprawę poważnie. Jednak eksperci podkreślają, że w przeciwieństwie do SARS-CoV-2, hantawirus wymaga do zakażenia bardzo bliskiego kontaktu, a najbardziej zaraźliwy jest w momencie, gdy chory ma już objawy. To kluczowa różnica, która czyni go znacznie łatwiejszym do opanowania.

Dlaczego hantawirus wywołuje panikę? Rola traumy po COVID-19

Czytaj też: Co dziesiąty Amerykanin na lekach na odchudzanie. Rekord, który zmienia medycynę

Gdy tylko pojawiły się doniesienia o ognisku na statku, internet zalała fala dezinformacji. „Dezinformacja dotycząca hantawirusa działa nie jak pojedyncze plotki, ale jak stały ekosystem online” – mówi Katrine Wallace, epidemiolog z University of Illinois Chicago, cytowana przez Scientific American. „Ten sposób myślenia jest gotowy, by w ciągu godzin przyczepić się do każdego nowego zagrożenia zdrowotnego”.

Dlaczego tak się dzieje? Monica Wang, badaczka zdrowia publicznego z Boston University, wskazuje na zbiorową traumę po pandemii COVID-19. „Ludzie wciąż noszą w sobie resztki strachu, wyczerpania i nieufności” – tłumaczy. W efekcie, gdy pojawia się nowy, nieznany wirus, nasz mózg uruchamia mechanizm przetrwania. Psychologowie nazywają to negativity bias – skłonnością do zwracania większej uwagi na potencjalne zagrożenia niż na uspokajające fakty. Media społecznościowe, które nagradzają zaangażowanie, a nie prawdę, tylko potęgują ten efekt.

W efekcie w sieci pojawiły się fałszywe teorie, że za wybuch epidemii odpowiadają szczepionki, a ivermektyna – lek przeciwpasożytniczy – jest skutecznym lekiem. „Nie ma dowodów, by ivermektyna leczyła hantawirusa” – stanowczo podkreśla Wallace.

Jak odróżnić fakty od paniki? Praktyczne wskazówki

W obliczu szumu informacyjnego kluczowe jest – jak mówi Wang – „nie odrzucanie obaw, ale odpowiednie ich skalowanie na podstawie dowody”. Eksperci radzą, by uważać na osoby, które wypowiadają się z absolutną pewnością. „Ludzie, którzy mówią z całkowitą pewnością, prawdopodobnie nie będą wiarygodnymi źródłami” – ostrzega Wallace. Odpowiedzialni naukowcy i lekarze zawsze będą jasno mówić o tym, czego jeszcze nie wiemy.

W przypadku hantawirusa wiemy wystarczająco dużo, by ocenić ryzyko jako niskie dla ogółu społeczeństwa. Ognisko na statku uznano za opanowane, a osoby najbardziej narażone zostały poddane kwarantannie. To nie jest początek nowej pandemii – to rzadkie, ale dobrze poznane zjawisko, które pokazuje, jak ważne jest zachowanie zdrowego rozsądku i zaufanie do sprawdzonych źródeł.

Jak podsumowuje Wallace: „Obawiam się, że to reprezentuje pewien wzorzec myślenia konspiracyjnego, który ludzie będą teraz stosować do każdego pojawiającego się zagrożenia zdrowotnego”. Dlatego tak ważne jest, byśmy wyciągnęli wnioski z pandemii COVID-19 – nie po to, by panikować, ale by mądrzej oceniać ryzyko.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje