Przejdź do treści
Klimat

Koniec z freonami? Nowa klimatyzacja z metalu może uratować Europę przed upałami

Podczas czerwcowej fali upałów Francuzi wdzierali się do sklepów po klimatyzatory. Ale konwencjonalne AC ogrzewają planetę. Naukowcy testują urządzenia wykorzystujące metale z pamięcią kształtu – bez gazów cieplarnianych.

3 min read
Koniec z freonami? Nowa klimatyzacja z metalu może uratować Europę przed upałami
Rozciąganie drutu ze stopu niklu i tytanu może zastąpić sprężarki i gazy cieplarniane w klimatyzatorach.

Pod koniec czerwca 2026 roku, gdy termometry w Europie przekraczały 40°C, Francuzi dosłownie wdzierali się do sklepów, by zdobyć ostatnie wentylatory i przenośne klimatyzatory. Takie sceny mogą stać się normą – Europa nagrzewa się szybciej niż jakikolwiek inny kontynent. Tymczasem tradycyjna klimatyzacja, która ma nas ratować, sama napędza kryzys klimatyczny.

Kontynent w pułapce ciepła

Czytaj też: Upadek czterech cywilizacji w jednym momencie. Archeolodzy rozwiązali zagadkę epoki brązu

W Wielkiej Brytanii klimatyzację ma zaledwie 4% gospodarstw domowych, w całej Europie – około 20%. Dla porównania, w USA to 90%. Problem w tym, że europejskie domy projektowano tak, by zatrzymywać ciepło podczas długich zim. Podczas fal upałów zamieniają się w piece.

Badania Nicole Mirandy z Uniwersytetu Oksfordzkiego wskazują, że przy globalnym ociepleniu o 2°C właśnie Wielka Brytania, Szwajcaria, Norwegia i Finlandia odczują największy względny wzrost zapotrzebowania na chłodzenie. Raport brytyjskiego Komitetu ds. Zmian Klimatu ostrzega, że do połowy stulecia ponad 90% istniejących domów może się przegrzewać podczas poważnych fal upałów. Klimatyzacja przestaje być luksusem – ratuje życie. Szacuje się, że w samym 2019 roku zapobiegła niemal 200 tysiącom przedwczesnych zgonów wśród osób po 65. roku życia.

Paradoks chłodzenia

Czytaj też: Zaginione Miasto pod Atlantykiem. Naukowcy przewiercili się do systemu, który je zasila

Klimatyzatory działają na zasadzie sprężania i rozprężania czynników chłodniczych. Pobierają energię elektryczną, a użyte w nich gazy fluorowane mają potencjał cieplarniany tysiące razy większy niż CO2. Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) szacuje, że do 2050 roku dwie trzecie gospodarstw domowych na świecie będzie miało AC, a zapotrzebowanie na energię do chłodzenia pomieszczeń może się potroić. Już dziś sektor ten odpowiada za około 3% globalnych emisji – więcej niż lotnictwo.

UE wprowadziła w 2024 roku przepisy stopniowo wycofujące gazy fluorowane. „W ciągu najbliższych lat klimatyzatory i pompy ciepła wykorzystujące te gazy nie będą mogły być tu sprzedawane” – mówi Fabian Voswinkel, analityk IEA. Alternatywy, takie jak propan czy amoniak, niosą ryzyko wybuchu lub toksyczności. Dlatego naukowcy zadają fundamentalne pytanie: czy klimatyzacja w ogóle potrzebuje czynnika chłodniczego?

Metale, które zastąpią gaz

Odpowiedzią może być chłodzenie w ciele stałym (solid-state cooling). Wykorzystuje ono materiały zmieniające temperaturę pod wpływem sił zewnętrznych. Paul Motzki, profesor inteligentnych systemów materiałowych na Uniwersytecie Kraju Saary, kieruje konsorcjum testującym stopy niklu i tytanu. Gdy drut z tego stopu jest rozciągany i gwałtownie puszczany, absorbuje ciepło z otoczenia – efekt elastokaloryczny. W laboratorium technologia ta może schładzać pomieszczenia o 5–10°C, osiągając wyższą wydajność niż dzisiejsze systemy.

Motzki przyznaje, że jeśli technologia wypali, „może doprowadzić do zmiany paradygmatu, bo jest tak odmienna od dzisiejszych systemów”. Jego zespół współpracuje z irlandzką firmą Exergyn nad bezczynnikową pompą ciepła. W międzyczasie amerykański startup Mimic Systems testuje w Vancouver pompę opartą na materiałach półprzewodnikowych, a niemiecki Magnotherm wykorzystuje pola magnetyczne – prototyp trafi do testów w supermarkecie jeszcze w tym roku. Brytyjski Barocal, spin-off Uniwersytetu w Cambridge, eksperymentuje z plastikowymi kryształami, które pod ciśnieniem uwalniają ciepło.

Czy Europa wykorzysta szansę?

<p

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje