Przejdź do treści
Kosmos

Mały transformator na Księżycu. Jak japoński SORA-Q zmienia eksplorację kosmosu

Japoński łazik SORA-Q wielkości piłki tenisowej samodzielnie przemierzył księżycowy grunt, przesyłając zdjęcia przez towarzyszącego mu robota. To dowód, że przyszłość eksploracji kosmosu może należeć do małych, autonomicznych maszyn.

3 min read
Mały transformator na Księżycu. Jak japoński SORA-Q zmienia eksplorację kosmosu
Ilustracja: Mały transformator na Księżycu. Jak japoński SORA-Q zmienia eksplorację kosmosu

Co wspólnego mają zabawki Transformers z podbojem kosmosu? Więcej, niż mogłoby się wydawać. Japońska agencja kosmiczna JAXA, wspólnie z Sony, Uniwersytetem Doshisha i firmą Takara-TOMY – współwłaścicielem marki Transformers – wysłała na Księżyc miniaturowego robota SORA-Q, który potrafi zmieniać kształt. To nie scenariusz filmu science fiction. SORA-Q, zaledwie 8-centymetrowa kula, po wylądowaniu na Srebrnym Globie rozłożył się, przejechał po księżycowej powierzchni i przesłał na Ziemię kolorowe zdjęcia. To przełom w myśleniu o badaniu kosmosu.

Zabawkowa technologia w kosmicznej skali

Czytaj też: Księżycowa baza NASA. Symulacje ujawniają, co ma większe znaczenie niż szkolenie astronautów

SORA-Q, którego nazwa pochodzi od japońskich słów oznaczających „przestrzeń” i „kulę”, poleciał na Księżyc w grudniu 2023 roku na pokładzie lądownika SLIM. 19 stycznia 2024 roku SLIM osiadł na powierzchni, stając się pierwszą japońską misją, która miękko wylądowała na Księżycu. Niemal natychmiast lądownik wypuścił dwa małe roboty: SORA-Q (oznaczony jako LEV-2) oraz skaczącą maszynę LEV-1. To właśnie SORA-Q, opracowany wspólnie przez JAXA, Sony, Doshisha University i Takara-TOMY, przykuł uwagę świata. Firma Takara-TOMY wniosła do projektu doświadczenie zdobyte przy projektowaniu Autobotów i Decepticonów – transformujących się robotów z popularnej serii zabawek.

Jak to działa? Po dotarciu na miejsce SORA-Q zmienił kształt z kuli w coś na kształt walca. Dwie półkule, które pierwotnie tworzyły kulistą obudowę, rozsunęły się i stały się kołami. Pomiędzy nimi wysunęła się kamera, a z tyłu pojawił się stabilizujący ogon. W tej formie łazik mógł swobodnie jeździć wokół lądownika SLIM i rejestrować otoczenie.

Samotność w duecie

Czytaj też: Księżycowa katapulta skrywa mroczny potencjał. Raport: to broń idealna

Dlaczego tak mały robot? Zespół pod kierownictwem Daichiego Hirano z JAXA postawił na autonomię w małej obudowie. Duży łazik to większa masa, wyższe koszty i ograniczona możliwość dotarcia do trudno dostępnych miejsc, takich jak wąskie szczeliny czy strome zbocza kraterów. SORA-Q miał być przeciwieństwem tych ograniczeń. „Chociaż możliwości pojedynczego małego łazika są z natury ograniczone, wyniki podkreślają potencjał takich platform jako niezależnych odkrywców, zdolnych do docierania do środowisk poza zasięgiem dużego statku kosmicznego” – napisał Hirano wraz z zespołem w badaniu opublikowanym w czasopiśmie Science Robotics.

Mały rozmiar oznacza jednak kompromisy. SORA-Q nie miał własnego systemu łączności dalekiego zasięgu. Dlatego działał w tandemie z LEV-1. To LEV-1 odbierał dane z SORA-Q i przekazywał je na Ziemię. Niestety, po około 100 minutach łączność się urwała – 20-30 minut przed planowanym końcem misji. Hirano podejrzewa, że przyczyną było uszkodzenie LEV-1 podczas skakania lub wyczerpanie baterii. Mimo to misję uznaje się za sukces.

Co dalej? Małe kroki, wielkie możliwości

SORA-Q wylądował w pobliżu krateru Shioli (o średnicy 270 metrów), który leży wewnątrz większego krateru Cyrillus (98 km) w rejonie Mare Nectaris po widocznej stronie Księżyca. Łazik zrobił zdjęcia lądownika SLIM i otaczającego go krajobrazu. To nie tylko techniczna ciekawostka. Sukces SORA-Q otwiera drzwi do nowej generacji misji kosmicznych, w których roje małych, tanich robotów będą badać powierzchnię planet, asteroid czy księżyców. Zamiast jednego wielkiego, kosztownego pojazdu, można wysłać dziesiątki maleńkich, które pokryją większy obszar i dotrą tam, gdzie duży łazik nie ma szans. Przyszłość eksploracji kosmosu może być mała, sprytna i – jak SORA-Q – potrafić zmieniać się jak z zabawki.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje