Przejdź do treści
Kosmos

Meta porzuca chiński startup AI za 700 mln dolarów. Co to oznacza dla twoich danych?

Facebook zakończył współpracę z chińskim Manusem, który miał pomóc w rozwoju agentowej sztucznej inteligencji. Eksperci wskazują, że to paradoksalnie dobra wiadomość dla bezpieczeństwa danych użytkowników.

3 min read
Meta porzuca chiński startup AI za 700 mln dolarów. Co to oznacza dla twoich danych?
Czy twoje dane na Facebooku są bezpieczne po wycofaniu się Meta z chińskiej współpracy?
Spis treści

Czy twoje dane na Facebooku są bezpieczne po wycofaniu się Meta z chińskiej współpracy?

Meta zakończyła wartą 700 mln dolarów współpracę z chińskim startupem Manus, który specjalizował się w agentowej sztucznej inteligencji. Dla użytkowników Facebooka i Instagrama ta decyzja może oznaczać większe bezpieczeństwo danych osobowych - a to rzadki przypadek, gdy wycofanie się z inwestycji okazuje się korzystne dla konsumentów.

Dlaczego Meta kupiła Manus i co poszło nie tak?

→ Czytaj też: 40 tysięcy artykułów miesięcznie. Czy sztuczna inteligencja właśnie zabiła arXiv?

Manus to chiński startup rozwijający autonomiczne agenty AI, które potrafią wykonywać złożone zadania - od planowania zakupów po zarządzanie kalendarzem. Meta przejęła go w 2025 roku, widząc w nim szansę na przyspieszenie prac nad własnymi asystentami. Szybko jednak pojawiły się obawy, że chińskie pochodzenie firmy może stanowić zagrożenie dla danych użytkowników z USA i Europy.

Jak opisuje portal Golem, już w momencie przejęcia regulatorzy i eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmowali, że dostęp do infrastruktury i kodów Manusa może otworzyć tylne drzwi dla chińskich służb. Meta przez kilka miesięcy próbowała rozwiać te wątpliwości, ale ostatecznie zdecydowała się na „rozwiązanie siłą”, jak określa to źródło. Firma oficjalnie tłumaczy decyzję względami strategicznymi, ale nieoficjalnie mówi się o presji amerykańskich agencji wywiadowczych.

Bezpieczeństwo danych użytkowników zyskało na decyzji Meta.
Bezpieczeństwo danych użytkowników zyskało na decyzji Meta.

Jakie ryzyko niosła chińska AI dla twoich danych?

→ Czytaj też: VW postawił na Wayve zamiast Nvidii. Jeden manewr w Londynie przesądził o wyborze

Agentowa sztuczna inteligencja, taka jak ta rozwijana przez Manusa, opiera się na przetwarzaniu ogromnych ilości danych osobowych - wiadomości, historii przeglądania, lokalizacji, a nawet nagrań głosowych. Gdyby chiński startup przejął kluczowe funkcje w Meta, dane użytkowników mogłyby trafić w ręce podmiotów z Chin, które według raportów amerykańskiego Departamentu Handlu nie zawsze respektują zachodnie standardy prywatności.

„Z punktu widzenia ochrony danych - zwłaszcza w Unii Europejskiej, która ma surowe przepisy RODO - to był scenariusz katastrofy” - mówi jeden z cytowanych przez źródło ekspertów. „Meta uniknęła potencjalnie ogromnego skandalu, a użytkownicy nie muszą się martwić, że ich dane są przetwarzane przez system podlegający chińskiemu prawu”.

Czy teraz jesteś bezpieczniejszy?

Decyzja Meta o porzuceniu Manusa nie usuwa wszystkich zagrożeń - firma wciąż zbiera ogromne ilości danych, a jej modele AI powstają również we współpracy z innymi partnerami. Jednak w tym konkretnym przypadku wycofanie się oznacza, że nie dojdzie do transferu technologii i danych do Chin. Dla przeciętnego użytkownika Facebooka czy Instagrama to realne zmniejszenie ryzyka, że jego dane osobowe - zdjęcia, wiadomości, historia zakupów - zostaną wykorzystane poza kontrolą europejskich regulatorów.

Co więcej, zmuszenie Meta do zakończenia tej współpracy może stworzyć precedens: inne wielkie koncerny technologiczne dwukrotnie zastanowią się, zanim wpuszczą do swojego ekosystemu chińskie startupy AI bez odpowiednich zabezpieczeń. Dla użytkowników to dobra wiadomość - bo konkurencja i presja regulacyjna często działają lepiej niż dobra wola korporacji.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR

Zbiorczy podpis pod tekstami z archiwum serwisu. Od września 2026 nowe teksty podpisuje z nazwiska Piotr Olszewski.

Redaguje