NASA szuka 4 utalentowanych introwertyków. 12 miesięcy bez wyjścia na zewnątrz
Amerykańska agencja kosmiczna ogłosiła nabór do wyjątkowego eksperymentu. Czterech śmiałków spędzi rok w zamkniętym ośrodku bez dostępu do świata zewnętrznego, symulując misje na Księżyc i Marsa. Oferowane wynagrodzenie brzmi kusząco, ale wymagania są surowe.

Amerykańska agencja kosmiczna NASA ogłosiła nabór do jednego z najbardziej wymagających eksperymentów w historii. Czterech śmiałków spędzi 12 miesięcy w zamkniętym ośrodku badawczym w Houston, symulując kolejne etapy wypraw na Księżyc i Marsa. Przez cały ten czas nie wyjdą na zewnątrz, nie zobaczą słońca i będą mieli ograniczony kontakt z bliskimi. W zamian otrzymają wynagrodzenie i szansę na zapisanie się w historii podboju kosmosu.
Na czym polega ta misja?
→ Czytaj też: Czy NASA znalazła już życie na Marsie? Naukowcy: byliśmy zbyt ostrożni
To część programu badawczego, który ma przygotować ludzkość do długotrwałych lotów kosmicznych. W specjalnie zaprojektowanym habitacie – przypominającym ciasne moduły przyszłych statków – uczestnicy będą wykonywać codzienne zadania, podobne do tych, jakie czekają astronautów na powierzchni Marsa. Prace obejmują badania geologiczne za pomocą wirtualnej rzeczywistości, testowanie sprzętu, a także prowadzenie eksperymentów biologicznych. Komunikacja z „Ziemią” będzie opóźniona o kilkanaście minut, by jak najwierniej oddać realia międzyplanetarnej misji.
Habitat mieści się na terenie Johnson Space Center w Houston. Jest to hermetycznie zamknięta kapsuła o powierzchni zaledwie kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Uczestnicy będą mieli do dyspozycji prysznic, niewielką kuchnię i ciasne sypialnie. Brak okien i stały monitoring sprawią, że poczują się jak na prawdziwej wyprawie.
Introwertycy na wagę złota
→ Czytaj też: Sonda Juno zmierzyła podpowierzchniową temperaturę Io. Dlaczego to zaskakuje naukowców?
Dlaczego NASA celuje w utalentowanych introwertyków? Kluczem jest zdolność do pracy w długotrwałej izolacji bez utraty zdrowia psychicznego. Osoby czerpiące energię z wnętrza lepiej znoszą monotonię i brak bodźców zewnętrznych – wynika z wcześniejszych eksperymentów agencji. Kandydaci muszą mieć też doskonałe zdrowie fizyczne, wyższe wykształcenie techniczne i odporność na stres. Preferowane są osoby z doświadczeniem w inżynierii, biologii lub informatyce, ponieważ podczas symulacji będą musiały rozwiązywać złożone problemy techniczne. W ogłoszeniu podkreślono, że poszukiwane są osoby o wysokiej dyscyplinie, zdolne do współpracy w zespole, ale jednocześnie dobrze odnajdujące się w samotności. To rzadkie połączenie.
Co cię może zaskoczyć? Lista haczyków
Choć oferta brzmi jak spełnienie marzeń miłośników kosmosu, niesie ze sobą szereg uciążliwości. Oto największe wyzwania, z jakimi zmierzą się uczestnicy:
- Brak prywatności. Każdy krok będzie rejestrowany przez kamery – zarówno w częściach wspólnych, jak i indywidualnych. Dane posłużą naukowcom do analizy zachowań.
- Jedzenie z tubek i odwodnione posiłki. Zapomnij o świeżych warzywach czy owocach. Dieta będzie przypominać tę, którą spożywają astronauci na orbicie.
- Izolacja od świata. Kontakt z rodziną możliwy tylko za pośrednictwem opóźnionych wiadomości tekstowych. Żadnych mediów społecznościowych, żadnych filmów na żywo.
- Ryzyko psychologiczne. W podobnych eksperymentach notowano obniżenie nastroju, problemy ze snem i konflikty między uczestnikami. Rok to szmat czasu, by te napięcia narosły.
Dodatkowo, każdy kandydat musi być gotowy na 12 miesięcy bez wychodzenia na zewnątrz. Żadnych spacerów, żadnych restauracji, żadnego powiewu wiatru na twarzy.
Co z tego wynika dla nas?
Eksperyment NASA to nie tylko szansa dla odważonych. Wyniki badań pomogą zaprojektować przyszłe loty załogowe na Marsa i dłuższe pobyty na Księżycu. Dla zwykłego człowieka zaś to przypomnienie, jak bardzo jesteśmy zależni od bodźców i kontaktów. Specjaliści od psychologii kosmicznej podkreślają, że podobne wyzwania, choć w mniejszej skali, przeżywają obecnie osoby pracujące zdalnie – izolacja potrafi zmienić nasze postrzeganie czasu i relacji.
Jeśli myślisz, że masz odpowiednie predyspozycje, zajrzyj na stronę NASA – szczegóły naboru znajdziesz pod tym adresem. Tylko pamiętaj: to nie są wakacje w spa.


