Neandertalczycy z Jury nie byli samotnikami. DNA zębów ujawnia rodzinną sieć sprzed 100 tysięcy lat
Siedem osób, wspólne mitochondrialne DNA i ślady celowego usunięcia zęba. Co szczątki z jaskini Stajnia mówią o życiu neandertalczyków na północ od Karpat? Nowe badania przeczą stereotypowi prymitywnego jaskiniowca.

Spis treści
Czy jaskinia Stajnia była myśliwską amboną, czy miejscem uczty drapieżników? Genetyka dopiero zaczyna odpowiadać na to pytanie.
„Jaskinia Stajnia jest pod tym względem ewenementem, bo dotychczas znajdowano tylko pojedyncze zęby neandertalczyków” - mówi dr Paweł Dąbrowski z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Jego zespół po raz pierwszy odtworzył genetyczny portret grupy neandertalczyków zamieszkujących tereny dzisiejszej Polski południowej. Odkrycie nie tylko przesuwa akcenty na mapie prehistorycznej Europy, ale też każe zadać pytanie: czy neandertalczycy naprawdę byli samotnymi wędrowcami, za jakich ich mieliśmy?
Genetyczna układanka z dziewięciu zębów
→ Czytaj też: Neandertalscy stolarze sprzed 60 tysięcy lat. Znaleźli ślady narzędzi, jakich dotąd nie widziano
Międzynarodowy zespół blisko 30 ekspertów, kierowany przez badaczy z Polski, przeanalizował dziewięć zębów wydobytych z osadów jaskini Stajnia w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Wyniki, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Current Biology, przynoszą pierwszą tak szczegółową charakterystykę genetyczną wieloosobniczej grupy Homo neanderthalensis z tej części Europy. Z ośmiu próbek udało się uzyskać pełne lub niemal pełne genomy mitochondrialne - materiał genetyczny dziedziczony wyłącznie w linii matczynej.
Co z tego wynikło? Szczątki należały do co najmniej siedmiu, a być może nawet dziewięciu osobników żyjących pomiędzy 120 a 92 tysiącami lat temu. To najstarszy tak dobrze rozpoznany genetycznie i antropologicznie zespół kopalnych szczątków neandertalczyków w Europie Środkowej. W grupie znajdowały się zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci oraz nastolatkowie. Trzy próbki miały identyczne mitochondrialne DNA - co wskazuje na wspólne pochodzenie w linii matczynej i możliwe bliskie pokrewieństwo między częścią osobników.
„Badania wykazały, że Europa Środkowo-Wschodnia nie była peryferiami świata neandertalczyków, lecz ważnym obszarem ich migracji, kontaktów biologicznych, społecznych i historii populacyjnej” - podkreślają autorzy w komunikacie.
Nie tylko lokalna historia
→ Czytaj też: Czemu naprawdę wymarli neandertalczycy? DNA ostatnich populacji obala popularną teorię
Analiza mitochondrialnego DNA ujawniła coś, co wykracza daleko poza opis pojedynczego stanowiska archeologicznego. Osobnicy ze Stajni należeli do linii genetycznej znanej również z innych części Eurazji - między innymi z południowo-wschodniej Francji, Półwyspu Iberyjskiego i Kaukazu. Oznacza to, że linia ta była szeroko rozpowszechniona w epoce wielkich zlodowaceń, a obszar dzisiejszej Polski stanowił ważny punkt na mapie neandertalskich migracji.
Ustalenie dokładnej chronologii nie było proste. Osady jaskiniowe zostały zaburzone przez procesy naturalne - przemieszczenia warstw i oddziaływanie warunków klimatycznych. Dlatego autorzy połączyli analizę morfologiczną zębów, datowanie radiowęglowe oraz sekwencjonowanie DNA. Takie interdyscyplinarne podejście pozwoliło potwierdzić, że wszystkie próbki pochodzą z okresu schyłku środkowego i początku późnego plejstocenu, zaliczanego do tzw. stadium izotopowego MIS 5.
Ambona myśliwska czy miejsce uczty drapieżników?
Zagadką pozostaje funkcja, jaką jaskinia pełniła w ówczesnym ekosystemie. Dr Dąbrowski wskazuje na dwie hipotezy. Pierwsza - strategiczna. Ukształtowanie terenu sugeruje, że mogło to być doskonałe miejsce do obserwacji przemieszczających się zwierząt. Jaskinia działałaby zatem jako rodzaj myśliwskiej ambony, z której neandertalczycy wypatrywali zwierzyny przed atakiem z użyciem dzid przeznaczonych do bezpośredniego kłucia.
Druga hipoteza jest bardziej niepokojąca. „Jaskinia mogła być schronieniem ówczesnych zwierząt - głównie drapieżników, stanowiąc swoiste miejsce mięsnej uczty. W takim przypadku nasi ewolucyjni krewni byliby na niej głównym daniem” - tłumaczy Dąbrowski. Po przejściu przez układ pokarmowy drapieżnika z neandertalczyków mogły pozostać jedynie niestrawione do końca zęby. To wyjaśniałoby, dlaczego spośród różnych biologicznych szczątków znaleziono tam wyłącznie zęby, a nie odkryto innych części szkieletu. W kwaśnym i wilgotnym podłożu jaskiniowym tylko szkliwo koron zębowych miało realną szansę na przetrwanie.
Nie tacy prymitywni, jak ich malują
Jeden z badanych zębów nosił ślady celowego usunięcia - wybicia. Urazy korzenia i korony zębowej były niemal identyczne z obserwowanymi na zębach trzonowych usuwanych „niewprawną” jeszcze ręką stomatologa. Pozbycie się tego zęba mogło wynikać z zaostrzających się zmian paradontopatycznych i towarzyszącej neuralgii. To kolejny dowód na to, że neandertalczycy potrafili wykonywać zabiegi medyczne - zachowały się również ślady nieprzypadkowych amputacji części kończyn oraz wygojonych złamań kości długich. Nieobca była im także opieka paliatywna, zwłaszcza w przypadku schorzeń narządu żucia uniemożliwiających samodzielne spożywanie pokarmu.
Dr Dąbrowski zaznacza, że krzywdzący jest wizerunek neandertalczyka jako prymitywnego „kuzyna” Homo sapiens. Stereotyp topornego jaskiniowca o zgarbionej postawie i grubych wałach nadoczodołowych narodził się w 1908 roku, gdy Hermann Klaatsch dokonał wadliwej rekonstrukcji tzw. chłopca z Le Moustier. W rzeczywistości neandertalczycy byli sprawni, silni i potrafili szybko biegać na krótkich dystansach. Specjalizowali się w produkcji broni łowieckiej do bezpośredniego ataku. Komunikowali się werbalnie - wskazują na to dowody anatomiczne związane z budową kości gnykowej i podstawy czaszki. Ich ręce działały precyzyjnie, o czym świadczy ukształtowanie kciuka i liczne przyczepy mięśniowe, których nie posiada już człowiek współczesny.
W genomie wielu współczesnych ludzi, zwłaszcza spoza Afryki, zachował się niewielki udział DNA neandertalskiego. Około 45 tysięcy lat temu doszło do trwałych kontaktów między gatunkami. Badania z jaskini Stajnia - opublikowane przez międzynarodowy zespół w Current Biology - pokazują, że na długo przed tym spotkaniem neandertalczycy tworzyli złożone sieci społeczne rozciągające się od Półwyspu Iberyjskiego po Kaukaz. A jaskinia w Jurze była jednym z węzłów tej sieci.


