🔥 Gemini Pro 18 miesięcy (voucher) 170 zł -43% do piątku Kup teraz →
Przejdź do treści
Archeologia

Neandertalski dentysta. 59 tys. lat temu ktoś wiercił w zębie, by uratować pacjenta

W syberyjskiej jaskini Chagyrskaya odkryto neandertalski ząb z precyzyjnie wywierconym otworem. To najstarszy znany zabieg dentystyczny – starszy o 45 tys. lat od dotychczasowych dowodów. Badacze są zgodni: neandertalczyk wiedział, gdzie wiercić i kiedy przestać.

3 min read
A close-up of a weathered, ancient molar tooth with a dark, circular drilled hole in its center, resting on a rough stone surface. In the background, blurred silhouettes of two figures in a dim cave, one holding a sharp stone tool near the other's open mouth, illuminated by a faint warm glow.

Ból zęba to jedna z najbardziej dokuczliwych dolegliwości. Gdyby jednak ktoś powiedział wam, że 59 tysięcy lat temu neandertalczyk wiercił w zębie swojego towarzysza ostrym kamieniem, by ulżyć mu w cierpieniu – czy uwierzylibyście? Nowe badania opublikowane w PLOS One dowodzą, że tak właśnie było. Odkrycie to przesuwa granicę najstarszej znanej stomatologii o 45 tysięcy lat wstecz i każe na nowo spojrzeć na zdolności poznawcze naszych wymarłych kuzynów.

Ząb, który zmienia historię medycyny

Czytaj też: Archeolodzy odkryli cmentarz I wojny w Bieszczadach. Co kryją mogiły?

Wszystko zaczęło się od jednego zęba – dolnej drugiej trzonówki – znalezionej w Jaskini Czagyrskiej w górach Ałtaj na południowym zachodzie Syberii. Kiedy naukowcy pod kierunkiem Alisy Zubowej z Rosyjskiej Akademii Nauk przyjrzeli się mu bliżej, zauważyli coś niezwykłego: duży, zakrzywiony otwór biegnący od powierzchni żującej aż do komory miazgi. Początkowo sądzili, że to uszkodzenie powstałe przypadkowo. Dopiero zaawansowane techniki obrazowania ujawniły prawdę.

Na zębie widoczne były dwie ubytki próchnicowe oraz liczne rysy i ślady obrotowe. Badacze doszli do wniosku, że ktoś – prawdopodobnie członek grupy, może nawet rodzina – użył ostrego narzędzia z jaspisu, by celowo wwiercić się w ząb. Jak tłumaczy współautorka badania Ksenija Kołobowa: „Otwarcie komory miazgi uwolniło ciśnienie i usunęło zainfekowaną tkankę, zmniejszając ból i powstrzymując rozprzestrzenianie się infekcji”.

Ból, który musiał być ogromny

Czytaj też: Upadek czterech cywilizacji w jednym momencie. Archeolodzy rozwiązali zagadkę epoki brązu

Zabieg wykonano bez znieczulenia. Andriej Kriwoszapkin, archeolog z Rosyjskiej Akademii Nauk, nie ma wątpliwości: „Ból musiał być ogromny. Albo pacjent był niezwykle wytrzymały, albo osoba wykonująca zabieg działała bardzo szybko – lub jedno i drugie”. Mimo to neandertalczyk przeżył. Na zębie widać śladów polerowania od dalszego żucia, co dowodzi, że rana się zagoiła, a ząb pozostał funkcjonalny przez lata.

To właśnie ten szczegół – że pacjent nadal żuł po zabiegu – przekonuje naukowców, że nie mamy do czynienia z przypadkowym uszkodzeniem, ale ze świadomym działaniem medycznym. „To, co mnie zadziwiło, to intuicyjne zrozumienie przez osobę, która wykonała zabieg, skąd pochodzi ból i że można go usunąć” – mówi Alisa Zubowa w rozmowie z CNN.

Eksperyment potwierdza teorię

Aby upewnić się, że nie popełnili błędu, badacze przeprowadzili eksperyment. Wzięli trzy ludzkie zęby trzonowe – dwa prehistoryczne i jeden współczesny – i za pomocą jaspisowych narzędzi próbowali odtworzyć procedurę. Okazało się, że usunięcie tkanki bez pęknięcia zęba jest niezwykle trudne. Wymaga wprawy i precyzji. Jak podkreśla Kriwoszapkin: „To nie była nieudolna pierwsza próba. Operator wiedział, gdzie wiercić, jak głęboko i kiedy przestać”.

Niektórzy badacze, jak Rachel Kalisher z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego, zachowują ostrożność. „Nie jestem pewna, czy przedstawione dowody to niepodważalny dowód” – stwierdza w rozmowie z NPR. Przyznaje jednak: „Nie zdziwiłabym się, gdyby okazało się, że neandertalczycy rzeczywiście leczyli sobie nawzajem zęby. Mamy mnóstwo dowodów na ich inteligencję i zdolność adaptacji”.

Co to mówi o neandertalczykach?

Odkrycie to kolejny cios w stereotyp neandertalczyka jako prymitywnego, tępego stworzenia. Wiemy już, że neandertalczycy tworzyli sztukę, rozniecali ogień, opiekowali się chorymi i wytwarzali żywicę. Teraz do tej listy dołącza stomatologia. Zabieg sprzed 59 tysięcy lat dowodzi, że neandertalczycy rozumieli związek przyczynowo-skutkowy między infekcją a bólem i potrafili go leczyć.

„Odkrycia takie jak to wbijają ostatnie gwoździe do trumny starej karykatury neandertalczyka” – zauważa Kriwoszapkin. I dodaje: „To wykracza poza prostą higienę – to aktywna opieka medyczna”.

Co dalej?

Badacze zastanawiają się, czy po zabiegu neandertalski „dentysta” mógł wypełnić otwór jakąś substancją – może żywicą lub gliną. Na razie nie znaleźli na to dowodów, ale nie wykluczają, że kolejne analizy ujawnią nowe szczegóły. Tymczasem najnowsze badania genetyczne pokazują, że neandertalczycy wciąż żyją w naszym DNA. Może więc i ta umiejętność – dbania o zęby – przetrwała w nas dłużej, niż sądzimy.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje