Nowy iPhone tracił 10% baterii przez noc. Wina jednego ustawienia
iPhone 17 Pro potrafił w nocy stracić nawet 10% baterii, choć nie był używany. Rozwiązanie okazało się banalne, ale znalezienie go zajęło użytkownikom prawie dwa tygodnie.

Nowy iPhone 17 Pro rozładowywał się w nocy o nawet 10 procent, choć przez cały czas leżał bezczynnie. Użytkownicy zgłaszali problem od kilku tygodni, ale dopiero po blisko dwóch tygodniach testów udało się ustalić winowajcę. Okazało się, że wszystkiemu winne jest jedno błędnie zapisane ustawienie – a naprawa zajmuje dosłownie chwilę.
Nocne znikanie baterii – objawy i skala problemu
→ Czytaj też: Apple wydaje iOS 26.6 i macOS 26.6. Łata błędy i szykuje Siri AI
Właściciele iPhone’a 17 Pro zaczęli zgłaszać, że ich telefon po całej nocy spędzonej na ładowaniu (lub po prostu odłączony od prądu) budzi się z baterią wyraźnie niższą niż oczekiwano. W skrajnych przypadkach spadek sięgał 10 procent, co przy nowym urządzeniu jest wartością bardzo wysoką. Dla porównania, w poprzednich modelach normalny nocny drenaż nie przekracza 2-3 procent.
Użytkownicy zwracali uwagę, że telefon nie był w tym czasie używany, nie pobierał aktualizacji ani nie wykonywał żadnych ciężkich zadań w tle. Mimo to bateria topniała w zastraszającym tempie. Problem dotyczył zarówno egzemplarzy z włączonym trybie oszczędzania energii, jak i tych pracujących w standardowej konfiguracji.
Długa walka z ustawieniami – co sprawdzano?
→ Czytaj też: Apple ujawnia MacBooka Neo 2. A19 Pro i więcej RAM – to będzie tani hit?
Zanim udało się znaleźć przyczynę, użytkownicy przetestowali wiele popularnych metod. Sprawdzano działanie aplikacji w tle, wyłączano push w poczcie, resetowano ustawienia sieciowe, a nawet przywracano telefon do ustawień fabrycznych. Żadna z tych procedur nie przyniosła trwałej poprawy. Dopiero po prawie dwóch tygodniach testów jeden z użytkowników forum Apple zauważył, że problem może leżeć w ustawieniach lokalizacji.
Okazało się, że nowy iPhone 17 Pro domyślnie zapisuje w tle dane o lokalizacji w sposób dużo bardziej szczegółowy niż wcześniejsze modele. Funkcja ta, choć użyteczna przy niektórych aplikacjach, w praktyce powodowała stałe pobieranie danych GPS nawet wtedy, gdy telefon leżał na szafce nocnej. System nie informował o tym w bezpośredni sposób, a jedynym śladem był nieoczekiwany spadek poziomu baterii.
Rozwiązanie – tylko jedna procedura okazała się skuteczna
Po zidentyfikowaniu źródła problemu okazało się, że naprawa jest banalna. W ustawieniach telefonu należy odnaleźć pozycję „Usługi systemowe”, a w niej opcję „Kalibracja kompasu i ruchu”. Domyślnie jest ona włączona i korzysta z częstego odświeżania danych o położeniu. Po jej wyłączeniu poziom nocnego drenażu baterii wraca do normy – w testach spadek wynosił już tylko około 2 procent przez całą noc.
Co ważne, wyłączenie tej opcji nie wpływa na działanie Map Apple ani innych aplikacji nawigacyjnych – one nadal będą działać poprawnie. Kalibracja kompasu jest potrzebna głównie w grach rozszerzonej rzeczywistości i precyzyjnym pomiarze kierunku, a więc dla większości użytkowników jest zbędna.
Czy to koniec problemów z baterią w nowym iPhonie?
Choć opisana procedura rozwiązuje problem nocnego drenażu, niektórzy użytkownicy zgłaszają, że bateria w iPhone 17 Pro nadal nie osiąga czasów pracy deklarowanych przez producenta. Apple jak dotąd nie wydało oficjalnego oświadczenia w tej sprawie, ale społeczność oczekuje aktualizacji systemu, która może trwale poprawić zarządzanie energią.
Na razie jednak najprostszym i najskuteczniejszym sposobem na zaoszczędzenie baterii w nocy jest wyłączenie kalibracji kompasu i ruchu – zajmuje to kilkanaście sekund i może przedłużyć pracę telefonu nawet o kilka godzin w skali tygodnia. Dla właścicieli nowego iPhone’a 17 Pro to jedna z pierwszych rzeczy do sprawdzenia.


