Oceany tracą oczy. Demontaż sieci 900 czujników to cios dla nauki o klimacie
Trump administration targets the Ocean Observatories Initiative, a network of over 900 deep-sea instruments that has monitored Atlantic and Pacific conditions for a decade. Scientists warn that losing this continuous data stream means navigating a volatile ocean with diminishing visibility.
Ocean to najbardziej niedoceniany bohater walki z klimatycznym chaosem. Pochłania gigantyczne ilości ciepła i dwutlenku węgla, a jego prądy kształtują pogodę na całym globie. Przez ostatnią dekadę kilkaset podwodnych urządzeń niestrudzenie zbierało dane o tym, co dzieje się w głębinach. Teraz to jedno z najcenniejszych okien na stan planety ma zostać zamknięte. Administracja Trumpa nakazała demontaż kluczowej sieci oceanicznych obserwatoriów.
Dziesięcioletnie archiwum oceanu ma zniknąć w ciągu miesięcy
→ Czytaj też: Upadek czterech cywilizacji w jednym momencie. Archeolodzy rozwiązali zagadkę epoki brązu
Ocean Observatories Initiative (OOI) to sieć składająca się z ponad 900 instrumentów rozmieszczonych w kluczowych punktach Atlantyku i Pacyfiku. Jak podaje Scientific American, statki mają wyruszyć już w czerwcu, by rozpocząć demontaż podwodnej infrastruktury. W oświadczeniu z 21 maja OOI potwierdziło, że Narodowa Fundacja Nauki (NSF) rozpoczęła proces „descopingu” — czyli wycofywania sprzętu z czterech z pięciu rozmieszczonych dotąd układów pomiarowych.
Plan obejmuje usunięcie wszystkich urządzeń z pól: Irminger Sea, Station Papa, Endurance oraz Pioneer. Oznacza to likwidację stacji na Pacyfiku, u wybrzeży USA, a także w rejonie Grenlandii i Islandii. Inicjatywa, pierwotnie zaplanowana na 25 lat, zostaje ucięta po niespełna połowie tego okresu. NSF tłumaczy decyzję potrzebą przejścia na „bardziej zwinne podejście” i priorytetowego traktowania nowych technologii. Budżet agencji na rok 2026 przewidywał cięcie funduszy dla OOI aż o 80 procent.
Konsekwencje dla klimatu i rybołówstwa
→ Czytaj też: Zaginione Miasto pod Atlantykiem. Naukowcy przewiercili się do systemu, który je zasila
Skala strat będzie ogromna. Wśród rozmontowywanych układów znajduje się Coastal Endurance Array u wybrzeży Oregonu i Waszyngtonu. Jak wskazuje Scientific American, region ten odpowiada za około jedną czwartą globalnych połowów ryb. Bez ciągłych danych naukowcy stracą możliwość monitorowania zmian zachodzących w tym kluczowym ekosystemie.
Równie niepokojący jest los stacji w Morzu Irmingera. Gromadziła ona dane o Atlantyckiej Południkowej Cyrkulacji Wymiennej (AMOC) — systemie prądów, który według coraz liczniejszych przesłanek może słabnąć. Jego ewentualne załamanie miałoby katastrofalne skutki dla pogody na całej półkuli północnej. „Długoterminowe obserwacje oceanu pozwalają wykrywać pojawiające się zagrożenia w czasie rzeczywistym — od zmian w cyrkulacji po stan ekosystemów” – mówi Helen Findlay, oceanograf biologiczny z Plymouth Marine Laboratory. „Bez nich wybieramy żeglowanie po coraz bardziej zmiennym oceanie z malejącą widocznością”.
Oczy i uszy pod wodą
Naukowcy podkreślają, że instrumenty OOI dostarczały danych, które są praktycznie niemożliwe do zdobycia w inny sposób. „Oceaniczne systemy obserwacyjne są ważne, bo stanowią nasze oczy i uszy w wodzie” – zaznacza Rebecca Helm, biolog morski z Georgetown University. „Dostarczają bezcennych informacji o stanie oceanu”.
Wyprawy badawcze są kosztowne i ograniczone czasowo. Tymczasem czujniki OOI pracowały nieprzerwanie, dostarczając strumień danych o warunkach fizycznych, chemicznych, geologicznych i biologicznych na każdej głębokości. Utrata tego źródła to cios nie tylko dla podstawowej nauki, ale również dla przemysłów zależnych od zdrowia mórz – od rybołówstwa po żeglugę.
Jeden promyk nadziei i szerszy kontekst
Na szczęście nie wszystko zostanie zdemontowane od razu. Według zapowiedzi OOI, sieć czujników dennych Regional Cabled Array – rozciągająca się od wybrzeży Oregonu do płyty tektonicznej Juan de Fuca – pozostanie w służbie „na dającą się przewidzieć przyszłość”. To jednak tylko wycinek tego, co naukowcy stracą.
Decyzja o likwidacji OOI wpisuje się w szerszą falę ograniczania wsparcia dla badań klimatycznych przez administrację USA. W grudniu ogłoszono zamiar zamknięcia Narodowego Centrum Badań Atmosferycznych (NCAR) – kluczowego ośrodka badań nad klimatem i pogodą. Blokada sądowa tymczasowo wstrzymała tę decyzję, ale los oceanicznych obserwatoriów wydaje się przesądzony. Bez nich wkraczamy w epokę, w której najważniejsze zmiany na Ziemi będą zachodzić poza zasięgiem naszego wzroku.


