Pamięci do AI wykańczają rynek aut. Twój następny samochód może być droższy o 8 tys. zł?
Boom na sztuczną inteligencję wywindował ceny pamięci RAM. Teraz ten wzrost uderza w motoryzację – producenci aut już podnoszą ceny, a jeden z analityków mówi wprost: nowy samochód może być droższy nawet o 2000 euro.

AI zżera pamięć RAM w takim tempie, że zabrakło jej dla innych branż. Teraz pierwsze ofiary to kierowcy – ceny nowych samochodów już rosną, a według analityków podwyżka może sięgnąć nawet 2000 euro na egzemplarzu. I to nie jest chwilowa korekta.
Dlaczego AI pożera pamięci, których brakuje w autach?
→ Czytaj też: AI rozszyfrowała śpiew ptaków. Co mówią nam od lat?
Nowoczesny samochód to nie tylko silnik i zawieszenie. To kilkadziesiąt układów elektronicznych, systemów bezpieczeństwa, kamer i czujników, które wymagają pamięci RAM. Im więcej aut ma asystentów jazdy, automatyczne hamowanie czy adaptacyjny tempomat, tym więcej kości pamięci potrzeba. Tymczasem producenci pamięci – tacy jak Samsung, SK Hynix czy Micron – od dwóch lat przerzucili moce przerobowe na serwerowe moduły HBM (High Bandwidth Memory), które są kluczowe dla centrów danych obsługujących modele AI. Efekt? Na rynku brakuje standardowych kości DDR4 i DDR5, a te, które trafiają do motoryzacji, zdrożały w ciągu roku o 50-80 procent.

Podwyżki na horyzoncie. 2000 euro ekstra do ceny auta?
→ Czytaj też: Mały projektor, który chce być twoim domowym AI. TCL Playcube z Gemini zmienia zasady gry
Producenci samochodów – od Volkswagena przez Stellantis po Toyotę – już informują dostawców, że nie są w stanie wchłonąć dalszych wzrostów kosztów. Większość z nich zapowiada aktualizację cenników na czwarty kwartał 2026 roku. Analitycy z firmy TrendForce szacują, że jeśli sytuacja się nie zmieni, średnia cena nowego samochodu w Europie może wzrosnąć o 1500-2000 euro. W przeliczeniu na złotówki, przy obecnym kursie, to nawet 8-9 tysięcy złotych więcej za egzemplarz. I to przy założeniu, że ceny paliwa i ubezpieczeń dalej rosną.
Co to znaczy dla ciebie – kupującego auto w 2026 roku?
Jeśli planujesz kupno nowego samochodu w drugiej połowie 2026 lub na początku 2027 roku, przygotuj się na wyższe cenniki. Eksperci radzą nie zwlekać z decyzją, jeśli znalazłeś model w atrakcyjnej cenie – kolejne partie mogą być droższe. Co więcej, problem nie dotyczy tylko nowych aut: używane pojazdy z bogatym wyposażeniem elektronicznym (lata 2022-2025) też będą drożeć, bo ich części zamienne opierają się na tych samych komponentach. Jeśli myślisz o wymianie auta w ciągu najbliższych 12 miesięcy, sprawdź dostępność modeli już teraz. Za rok może być za późno na negocjacje.
Czy kryzys pamięci minie? Niekoniecznie szybko
Producenci pamięci nie mają motywacji, by wracać do produkcji dla motoryzacji. Marże na serwerowych modułach AI sięgają 60-80 procent, podczas gdy w segmencie automotive wynoszą 20-30 procent. Nowe fabryki pamięci powstają, ale pierwsze linie produkcyjne dedykowane motoryzacji ruszą najwcześniej w 2028 roku. Do tego czasu – czyli przez co najmniej dwa sezony zakupowe – ceny aut będą pod presją. Kierowcy w Polsce odczują to szczególnie mocno, bo krajowy rynek nowych aut i tak jest jednym z najdroższych w UE ze względu na podatki i marże dealerów.


