Prada szyje kombinezon na Księżyc. Co kryje się pod nowym skafandrem Artemis?
Moda i inżynieria kosmiczna spotykają się w jednym ubraniu. Dom mody Prada we współpracy z Axiom Space odsłonił właśnie warstwę chłodzącą, którą astronauci Artemis założą pod swój księżycowy skafander. To coś więcej niż techniczna bielizna – to odpowiedź na ekstremalne warunki południowego bieguna Srebrnego Globu.

„To nieczęste, by astrofizyka i aeronautyka tworzyły rzeczy estetyczne” – przyznał Jonathan Cirtain, prezes Axiom Space, podczas odsłonięcia nowego kombinezonu. A jednak 7 czerwca 2026 roku w nowojorskim butiku Prady zaprezentowano coś, co wygląda jak wyjęte z kolekcji zaawansowanego sportswearu, a ma chronić przed czterystustopniowymi wahaniami temperatury. Mowa o Liquid Cooling and Ventilation Garment (LCVG), czyli warstwie chłodząco-wentylacyjnej noszonej bezpośrednio pod skafandrem księżycowym nowej generacji.
Stirrup pants i kciukowe otwory – anatomia kosmicznej bielizny
→ Czytaj też: Śmigłowiec NASA przekroczył barierę dźwięku na Marsie. Jak to możliwe?
Na pierwszy rzut oka LCVG przypomina zaawansowaną odzież sportową. Ma dekolt w serek, rękawy z otworami na kciuki i charakterystyczne spodnie ze strzemiączkami, które przywołują na myśl krawiectwo sprzed dekad. Wzdłuż tkaniny biegnie czerwony pas – sygnatura Prady – a całość dopełniają techniczne rurki wtopione bezpośrednio w strukturę materiału. To zasadnicza zmiana względem poprzednich konstrukcji, gdzie przewody chłodzące przyszywano do siatki, co było czasochłonne i mniej precyzyjne.
Jak wyjaśnia Russell Ralston z Axiom Space, nowy system zapewnia „komfort, chłodzenie i te wszystkie rzeczy”, ale przede wszystkim jest bezpiecznikiem. Większe, czarne przewody transportują powietrze najpierw nad twarzą astronauty, a potem wokół całego ciała, odprowadzając dwutlenek węgla przy wydechu i dostarczając tlen przy wdechu. To ubranie, które oddycha razem z człowiekiem.
„Choć estetyczne, to kombinezon bezpieczeństwa… to naprawdę niezwykły kawałek technologii” – podkreślił Cirtain.
Czterysta stopni różnicy i cień bieguna
→ Czytaj też: Procesor Intela nie do gier, a do kosmosu. Jak to możliwe?
Nowy kombinezon nie powstał z próżności. Misja Artemis 4 – pierwsza, która wyląduje z ludźmi na powierzchni Księżyca – skieruje astronautów w okolice południowego bieguna. To teren radykalnie odmienny od równikowych lądowisk ery Apollo. Temperatura potrafi tam skakać od skrajnego mrozu w cieniu do piekielnego żaru w pełnym słońcu. „Różnica temperatur między światłem a cieniem może przekraczać 400 stopni Fahrenheita” – zaznaczył Cirtain.
Właśnie dlatego LCVG i cały skafander AxEMU przeszły baterię testów środowiskowych – od komór temperaturowych po symulacje grawitacyjne. Niewykluczone, że kombinezon trafi najpierw na Międzynarodową Stację Kosmiczną, by sprawdzić go w warunkach mikrograwitacji, zanim poleci na Srebrny Glob. Niektóre testy mogą odbyć się nawet przy okazji misji Artemis 3, choć ta nie będzie jeszcze lądować na powierzchni.
Modułowa rewolucja i duch Playtexa
Współpraca domu mody z przemysłem kosmicznym ma historyczny precedens. Przy skafandrach Apollo NASA sięgnęła po expertise ILC Dover – firmy powiązanej z producentem biustonoszy Playtex – której szwaczki i znajomość nylonu pozwoliły stworzyć ubranie, w którym astronauci mogli się rzeczywiście poruszać. Teraz Prada wnosi do gry nie tylko krawieckie dziedzictwo, ale i kompetencje materiałowe: to ona dostarcza „balistyczny materiał na zewnętrzną warstwę skafandra”, który ma zapobiegać rozerwaniu w unikalnym środowisku księżycowego pyłu.
Ralston podkreśla, że celem jest również modułowość i indywidualne dopasowanie – być może nawet szyte na miarę dla każdego astronauty. „Nie możemy dalej robić rzeczy tak, jak robiono to w przeszłości, to nas tam nie zaprowadzi” – stwierdził, odnosząc się do ery, w której w kosmos mają polecieć nie setki, a tysiące ludzi. Wymienne komponenty, łatwiejsze w personalizacji niż cały skafander, to ekonomiczna odpowiedź na potrzeby nowej epoki.
Biały pancerz na księżycowy pył
Choć LCVG kusi designem, zewnętrzna powłoka AxEMU pozostaje śnieżnobiała. Ten wybór nie jest przypadkowy – jasny kolor odbija promieniowanie słoneczne i pomaga utrzymać stabilną temperaturę ciała. Dodatkowo biel sprawia, że księżycowy pył staje się doskonale widoczny, co ułatwia astronautom kontrolę nad jego osadzaniem i ścieraniem. Wcześniejsze odsłony skafandra pokazywano w pomarańczowo-niebieskich kamuflażach, chroniących szczegóły techniczne przed spojrzeniami konkurencji. Teraz, gdy kombinezon wyszedł z cienia, widać wyraźnie: to projekt, w którym forma nie tylko podąża za funkcją, ale ją wzmacnia.
Kiedy za kilka lat pierwsi astronauci Artemis staną na dnie kraterów wiecznie skrytych w cieniu, będą mieli na sobie coś więcej niż skafander. Będą nosić odpowiedź na pytanie, jak daleko może zajść sojusz krawiectwa i inżynierii – i czy elegancja naprawdę pomaga przetrwać tam, gdzie temperatura zmienia się o czterysta stopni w jednej chwili.


