Przewlekły stan zapalny może prowadzić do nowotworów krwi. Nowe dane nie pozostawiają wątpliwości
Przewlekłe stany zapalne i nawracające infekcje mogą zwiększać ryzyko rozwoju nowotworów krwi – ostrzega hematolog prof. Marcin Pasiarski. W Polsce rośnie liczba zachorowań, a chorują coraz młodsi. Jakie objawy powinny nas zaniepokoić?
Czy przewlekły stan zapalny może ciszej i skuteczniej niż rakotwórcza substancja popychać komórki do nowotworowej przemiany? Coraz więcej dowodów wskazuje, że tak. Hematolodzy biją na alarm: nawracające infekcje, długo utrzymujące się stany zapalne i ignorowanie niepokojących objawów mogą sprzyjać rozwojowi nowotworów krwi, zwłaszcza chłoniaków i białaczek.
Zapalenie, które trwa latami – cichy katalizator nowotworów
→ Czytaj też: Trzy geny decydują, kiedy dostaniesz Alzheimera. Kto powinien to sprawdzić?
Mechanizm jest złożony, ale sedno problemu sprowadza się do przewlekłej aktywacji układu odpornościowego. Jak tłumaczy prof. Marcin Pasiarski, kierownik Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku w Świętokrzyskim Centrum Onkologii, w rozmowie z PAP: „Przewlekła aktywacja układu odpornościowego może w perspektywie wieloletniej zwiększać ryzyko rozwoju nowotworów układu chłonnego i krwiotwórczego”. Innymi słowy, jeśli organizm nieustannie walczy – z infekcją, z toksynami, z przewlekłym stanem zapalnym – komórki odpornościowe, które powinny nas bronić, same mogą ulec zezłośliwieniu. To szczególnie widoczne w przypadku chłoniaków, które wywodzą się właśnie z limfocytów.
16 tysięcy nowych przypadków rocznie – i to tylko w Polsce
→ Czytaj też: Obudził się z nietoperzem na twarzy. 11-latek zmarł, choć nie miał śladu ugryzienia
Skala problemu jest ogromna. Według danych Polskiego Rejestru Onko-Hematologicznego za rok 2023 w Polsce odnotowano 16 302 nowe zachorowania na nowotwory onkohematologiczne i 6 968 zgonów z ich powodu. W grupie nowotworów złośliwych układu chłonnego i krwiotwórczego zdiagnozowano 11 434 nowe przypadki – najwięcej stanowiły chłoniaki i białaczki. Liczba zgonów wzrosła o około 5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.
Prof. Pasiarski zwraca uwagę na niepokojący trend: w województwie świętokrzyskim w ciągu ostatniej dekady liczba diagnozowanych przypadków zwiększyła się o około 15 proc. Obniża się też mediana wieku – nowotwory krwi coraz częściej dotykają osób młodszych niż jeszcze kilkanaście lat temu. Choć większość chorych wciąż ma powyżej 65 lat, granica wieku systematycznie przesuwa się w dół.
Objawy, które łatwo zbagatelizować
Nowotwory hematologiczne rozwijają się podstępnie. Ich pierwsze sygnały często przypominają zwykłe przemęczenie lub infekcję. Hematolodzy apelują, by nie lekceważyć takich dolegliwości jak: gwałtowne osłabienie, zawroty głowy, problemy z koncentracją, łatwe siniaczenie się, nawracające infekcje czy utrzymujące się stany podgorączkowe. W przypadku części chłoniaków jedynym objawem może być powiększenie węzłów chłonnych – również tych położonych głęboko w klatce piersiowej, niewyczuwalnych dotykiem.
Jak zaznacza prof. Pasiarski, podstawą wczesnego wykrywania pozostają proste badania: regularna morfologia krwi, USG oraz po prostu obserwacja własnego organizmu. „Regularna morfologia krwi, badanie USG oraz obserwacja własnego organizmu mogą pozwolić na szybkie rozpoznanie choroby i wdrożenie leczenia na odpowiednim etapie” – mówi.
Nowe terapie – drogie, ale skuteczne
Współczesna hematologia zmieniła reguły gry. Terapie celowane molekularnie, immunoterapia czy przełomowe terapie komórkowe CAR-T pozwalają nie tylko przedłużyć życie pacjentów, ale w wielu przypadkach zamienić nowotwór w chorobę przewlekłą, którą można kontrolować przez lata.
„Choć nowoczesne terapie są kosztochłonne, zysk społeczny i zdrowotny z ich stosowania jest niewspółmiernie większy niż jakiekolwiek nakłady finansowe” – podkreśla profesor Pasiarski.
Dziś w większości przypadków, nawet jeśli całkowite wyleczenie nie jest możliwe, lekarze potrafią skutecznie kontrolować chorobę. Odpowiednio wcześnie wdrożone leczenie pozwala prowadzić normalne życie – podobnie jak w przypadku cukrzycy czy nadciśnienia tętniczego.
Co dalej? Zapobiegać, nie tylko leczyć
Profilaktyka nowotworów hematologicznych różni się od tej znanej z innych typów nowotworów. Część przyczyn wciąż pozostaje nieznana, ale wiadomo już, że zdrowy styl życia, aktywność fizyczna, ograniczenie używek i odpowiednia dieta mają znaczenie. Równie ważne jest leczenie przewlekłych infekcji i stanów zapalnych – nie wolno ich bagatelizować ani przerywać terapii antybiotykami zbyt wcześnie. Regularne badania kontrolne, zwłaszcza morfologia, to najprostsza i najskuteczniejsza inwestycja we własne zdrowie.


