Przejdź do treści
Technologia

Robot Ace pokonał mistrzów tenisa stołowego. Czy maszyny przejmą sport?

Sztuczna inteligencja Sony potrafiła ograć elitarnych zawodników w ping-pongu - dyscyplinie wymagającej błyskawicznych refleksów i precyzji. To może być moment Deep Blue dla sportu fizycznego.

4 min read
Robot Ace pokonał mistrzów tenisa stołowego. Czy maszyny przejmą sport?
Spis treści

Szachy padły w 1997 roku, gdy Deep Blue pokonał Garrego Kasparowa. Gra w go - w 2016, dzięki AlphaGo. Teraz przyszedł czas na coś trudniejszego: sport wymagający nie tylko strategii, ale także fizycznej zręczności, błyskawicznych refleksów i zdolności przewidywania ruchu piłeczki lecącej z prędkością ponad 100 kilometrów na godzinę. Ace, autonomiczny robot stworzony przez zespół Sony AI, właśnie udowodnił, że maszyny mogą rywalizować z ludźmi również w tenisie stołowym.

Robot wygrał trzy z pięciu meczów przeciwko elitarnym graczom - osobom trenującym po 20 godzin tygodniowo przez przynajmniej dekadę. Co więcej, w grudniu 2025 roku Ace po raz pierwszy pokonał zawodowego gracza, a w marcu 2026 wygrał mecze z trzema profesjonalistami, w tym z Miyuu Kiharą, sklasyfikowaną w top 25 światowego rankingu. Wyniki opublikowano w czasopiśmie Nature.

Trzy przełomy technologiczne w jednym robocie

→ Czytaj też: Humanoidy za 20 tysiêcy dolarów już wkrótce? Ojcowiec AI mói: nikt nie wie, jak je uczynić użytecznymi

Ace to nie tylko sprawne ramię z ośmioma stawami. To połączenie trzech kluczowych innowacji, które razem tworzą maszynę zdolną do atletycznej rywalizacji na poziomie mistrzowskim. Pierwsza z nich to sensory oparte na zdarzeniach - kamery, które nie rejestrują pełnych klatek obrazu, lecz skupiają się wyłącznie na zmianach ruchu i jasności. Dzięki temu robot śledzi trajektorię piłeczki z niespotykaną precyzją, ignorując zbędne informacje wizualne.

Druga innowacja to uczenie przez wzmacnianie bez modelu. Zamiast programować robota według z góry ustalonych reguł gry, naukowcy pozwolili mu uczyć się metodą prób i błędów w symulacji komputerowej. Ace spędził kilka tysięcy godzin, grając w wirtualny tenis stołowy, samodzielnie odkrywając optymalne strategie. „Robot uczy się przez doświadczenie w symulacji, zamiast przyjmować gotowy model tego, jak powinno się grać w tenisa stołowego” - wyjaśnia Peter Dürr z Sony AI w Zurychu, który kierował projektem.

Trzeci element to sprzęt o ludzkiej zwinności, ale nadludzkiej szybkoś ci reakcji. Człowiek potrzebuje około 230 milisekund, by zareagować na ruch piłeczki. Całkowite opóźnienie Ace? Zaledwie 20 milisekund - robot jest ponad dziesięć razy szybszy.

Mecze według profesjonalnych zasad

→ Czytaj też: 40 tysięcy artykułów miesięcznie. Czy sztuczna inteligencja właśnie zabiła arXiv?

Wszystkie pojedynki odbyły się zgodnie z regulaminem japońskiej profesjonalnej ligi tenisa stołowego. Ace zmierzył się z pięcioma elitarnymi graczami oraz dwoma profesjonalistami. Przeciwko elicie wygrał trzy mecze, przegrał dwa. Z profesjonalistami przegrał oba spotkania, ale zdołał wygrać jedno z gemów w jednym z tych meczów - osiągnięcie samo w sobie znaczące.

Zawodnicy zauważyli coś intrygującego: robot nie zdradza żadnych sygnałów ciała przed wykonaniem zagrania. „Niektórzy sportowcy zaangażowani w nasze eksperymenty komentowali, że zwykle obserwują twarz przeciwnika - której Ace nie posiada” - komentuje Dürr. Z drugiej strony, maszyna sama nie potrafi czytać mowy ciała ludzi. Mimo to zaskakiwała graczy umiejętnością odczytywania kręcenia piłki podczas zagrywki, nawet gdy próbowali je ukryć różnymi ruchami.

Umiejętności, których nikt nie nauczył

Jednym z najbardziej fascynujących momentów było odkrycie, że Ace potrafi odbijać piłki, które odbiły się od siatki - mimo że nigdy nie trenował tej konkretnej sytuacji. Ta zdolność po prostu „wyłoniła się” podczas gry. To zjawisko, znane jako emergencja, pokazuje, że systemy AI mogą rozwijać kompetencje wykraczające poza zakres ich bezpośredniego treningu.

Od zakończenia badań w 2025 roku zespół kontynuował ulepszanie Ace. Robot stale się poprawia. „Przy dalszych usprawnieniach powinno być możliwe przewyższenie nawet mistrza świata” - ocenia Dürr. Co ciekawe, inspiracja płynie w obie strony. Były olimpijczyk Kinjiro Nakamura zauważył, że przed obejrzeniem Ace uważał pewne zagranie za niemożliwe, ale po zobaczeniu go w wykonaniu robota uznał, że ludzie mogliby tę technikę odtworzyć.

Czy to początek nowej ery w sporcie?

Sukces Ace znaczy więcej niż tylko dla tenisa stołowego. „Gry od dawna służą jako punkty odniesienia dla AI, w tym szachy dla Deep Blue, ale także inne gry w nowszych przełomach, jak AlphaGo” - podkreśla Dürr. Różnica polega na tym, że wcześniejsze osiągnięcia AI rozgrywały się w świecie cyfrowym. Ace natomiast rywalizuje w rzeczywistości fizycznej, w prawdziwej atletycznej konkurencji z ludźmi.

Obecnie robot wygląda jak przemysłowe ramię i wymaga sieci kamer oraz czujników rozmieszczonych wokół stołu. Naukowcy spodziewają się jednak, że w miarę postępu technologii Ace zostanie wcielony w humanoidalną formę. To otwiera pytania o przyszłość sportu: czy pewnego dnia będziemy oglądać olimpiady robotów? Czy maszyny staną się sparingpartnerami pomagającymi ludziom doskonalić technikę? A może - jak sugeruje przykład Nakamury - roboty pokażą nam nowe możliwości, o których sami nie pomyśleliśmy?

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR

Zbiorczy podpis pod tekstami z archiwum serwisu. Od września 2026 nowe teksty podpisuje z nazwiska Piotr Olszewski.

Redaguje