Przejdź do treści
Kosmos

Tajemnicze plansze w chińskich grobowcach. Gra sprzed 2000 lat wciąż bez zasad

Archeolodzy w chińskiej prowincji Shaanxi odkryli w grobowcach dynastii Han tajemnicze plansze wyryte na cegłach. Przedstawiają grę Liubo – dawniej tak popularną jak dziś szachy, dziś bez znanych zasad. Nowe znalezisko może je w końcu ujawnić.

3 min read

W chińskiej prowincji Shaanxi archeolodzy odkryli w dwóch starożytnych grobowcach wyryte na cegłach plany gry, która od 2000 lat pozostaje nierozwiązaną zagadką. Naukowcy nie znają jej zasad, a mimo to wiemy, że była w Chinach tak popularna jak dzisiaj szachy.

Co znaleziono w grobowcach dynastii Han?

Czytaj też: Największy otwarty model AI ma 2,8 biliona parametrów. Chiny rzucają wyzwanie USA

Badacze natrafili na tajemnicze plansze bezpośrednio na cegłach budujących komory grobowe dwóch pochówków z okresu dynastii Han (206 p.n.e. – 220 n.e.). To właśnie wtedy chińska kultura przeżywała rozkwit, a gry planszowe były nie tylko rozrywką, ale i elementem religijnym. Jedna z plansz ma kształt koła z centralnym polem oraz symbolicznymi strzałkami i liniami. Druga jest kwadratowa, z wyraźnie zaznaczonymi polami i ścieżkami. Zdaniem ekspertów obie przedstawiają fragmenty lub warianty gry zwanej Liubo – jednej z najstarszych gier strategicznych świata.

Zdjęcie ilustracyjne przedstawiające starożytne chińskie pionki do gry.
Zdjęcie ilustracyjne przedstawiające starożytne chińskie pionki do gry.

Liubo: gra, którą znali wszyscy, a dziś nikt nie umie grać

Czytaj też: Archeolodzy odkryli cmentarz I wojny w Bieszczadach. Co kryją mogiły?

Liubo pojawia się w chińskich tekstach już za czasów dynastii Zhou, ale właśnie w epoce Han stała się prawdziwym fenomenem społecznym. Grano w nią na dworze cesarskim, w domach uczonych i przy drogach. Artefakty związane z Liubo odnajdywano wcześniej w całych Chinach: kamienne i drewniane plansze, gliniane żetony, kościane kostki. Nigdy jednak nie znaleziono pełnego, spójnego opisu zasad. Archeolodzy i historycy gier od dekad próbują zrekonstruować przepisy, opierając się na fragmentach poezji, malowideł i właśnie – na samych planszach. Nowe odkrycie w Shaanxi dostarcza najdokładniejszych jak do tej pory wizualnych wskazówek, bo cegły zachowały się w doskonałym stanie.

Jak wyglądały te plansze?

Pierwsza z nich, na okrągłej cegle, składa się z koncentrycznych kręgów podzielonych na dwanaście segmentów. Centralne pole oznaczone jest krzyżem, a od niego odchodzą linie przypominające strzałki – prawdopodobnie wskazywały kierunek ruchu pionków. Druga, kwadratowa plansza, ma siatkę 6×6 pól, z czego dwa są wyraźnie większe i oznaczone dodatkowymi symbolami. Zdaniem sinologów może to być plansza do wariantu Liubo zwanego „liubo liu”, czyli „sześć kijów” – nazwa nawiązuje do sześciu patyków używanych jak współczesne kości. W grobowcu znaleziono też resztki malowanych drewnianych pionków – niektóre w kształcie tygrysów, smoka i ptaków.

Dlaczego to odkrycie jest ważne dla czytelnika?

Niby sprawa dotyczy starożytnych Chin, ale ma zaskakująco współczesny wydźwięk. Gra Liubo była w swoim czasie tym, czym dzisiaj są szachy, Go albo nawet e-sport: łączyła ludzi, budowała status, a znajomość jej uchodziła za dowód inteligencji. Tymczasem bez pełnych zasad mamy tylko fizyczne pozostałości po czymś, co dziś nazwalibyśmy miliardowym biznesem rozrywkowym. Dla czytelnika to nie tylko ciekawostka historyczna, ale przestroga: nawet największe zjawiska kulturowe mogą zniknąć, jeśli nie zadbamy o dokumentację. A po drugie, naukowcy liczą, że nowe plansze pomogą w końcu odtworzyć przepisy, co może sprawić, że za kilka lat Liubo trafi na sklepowe półki obok Monopoly.

Niezależnie od tego, czy archeolodzy rozwikłają zagadkę, już teraz wiemy jedno: chińska enigma sprzed dwóch tysiącleci właśnie stała się o krok bliżej rozwiązania.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje