Tajemnicze źródło kosmicznego pyłu. Skąd pochodzi 10% mikrometeorytów?
Nawet co dziesiąty pyłek kosmiczny spadający na Ziemię może pochodzić z jednego, nieznanego źródła. Naukowcy nie potrafią dopasować go do żadnej znanej grupy meteorytów.

Nawet co dziesiąty pyłek kosmiczny opadający na Ziemię może pochodzić z jednej, nieznanej planetoidy. Naukowcy odkryli, że źródło to nie pasuje do żadnej ze znanych grup meteorytów. Ta zagadka może zmienić nasze rozumienie składu materii docierającej z kosmosu.
10 procent pyłu z nieznanej planetoidy
→ Czytaj też: Badanie: popularny gen chroni przed rakiem. Gdy mutuje, niszczy leczenie
Międzynarodowy zespół naukowców przeanalizował tysiące mikrometeorytów – drobin o średnicy mniejszej niż milimetr, które codziennie osiadają na powierzchni Ziemi. Okazało się, że około 10 procent z nich ma bardzo podobny skład chemiczny. Co więcej, ten charakterystyczny „odcisk palca” nie pasuje do żadnej ze zidentyfikowanych dotąd planetoid ani znanych rojów meteorytów. Oznacza to, że w naszym Układzie Słonecznym może istnieć nieodkryte dotąd ciało niebieskie, które regularnie dostarcza pył na Ziemię. Badacze przypuszczają, że jest to pozostałość po większej planetoidzie, która uległa rozpadowi miliardy lat temu, ale jej tożsamość wciąż pozostaje zagadką.

Codzienne opady z kosmosu
→ Czytaj też: Odkryto galaktyki z mackami. Siegają miliardów lat świetlnych – jak wpłyną na Ziemię?
Choć rzadko o tym myślimy, każdego dnia na naszą planetę spada od kilkudziesięciu do kilkuset ton kosmicznego pyłu. To pozostałości po formowaniu się Układu Słonecznego sprzed 4,6 miliarda lat. Większość tych drobin ma dobrze znane pochodzenie – są to fragmenty komet, jak słynna kometa Halleya, bądź asteroid, takich jak Westa. Od dziesięcioleci naukowcy zbierają je w najczystszych miejscach na Ziemi: na antarktycznych lodowcach, na dnie oceanów, a nawet na dachach budynków w miastach. Każda taka drobina to swoista kapsuła czasu, która pozwala odtworzyć historię naszego kosmicznego sąsiedztwa.
Dlaczego to odkrycie jest ważne?
Znajomość źródła pyłu kosmicznego ma znaczenie nie tylko dla astronomów. Skład chemiczny mikrometeorytów dostarcza informacji o tym, z jakich pierwiastków i związków zbudowane były pierwsze ciała stałe w Układzie Słonecznym. To z kolei ma wpływ na modele ewolucji planet, a nawet na teorie dotyczące pochodzenia wody i życia na Ziemi. Niektórzy naukowcy uważają, że to właśnie kosmiczny pył mógł dostarczyć na naszą planetę część wody i związków organicznych. Jeśli 10 procent tego materiału pochodzi z nieznanego źródła, to może oznaczać, że nasza wiedza o wczesnej historii Układu Słonecznego jest poważnie niepełna. To tak, jakby znaleźć brakujący element układanki, który zmienia cały obraz.
Kosmiczny detektyw w akcji
Na razie badacze muszą polegać na żmudnych analizach chemicznych i statystyce. Każdy nowy mikrometeoryt o nietypowym składzie to kolejna wskazówka. Naukowcy liczą, że w przyszłości pomogą im nowe teleskopy kosmiczne i naziemne, które będą w stanie wyśledzić nawet bardzo małe obiekty w pasie asteroid. Być może za kilka lat uda się wreszcie zidentyfikować macierzystą planetoidę i rozwikłać tę kosmiczną zagadkę. Do tego czasu tajemnica będzie dosłownie opadać na nas z nieba.


