🔥 5 promocji w KinetyceGemini Pro 170 zł -91%Adobe CC 169 zł -84%Brain.fm 109 zł -70%i 2 więcej do 13.09 Zobacz →
Przejdź do treści
Kosmos

Za 4 miesiące Voyager 1 znajdzie się 1 dzień świetlny od Ziemi. To koniec łączności?

Voyager 1 za cztery miesiące znajdzie się w odległości jednego dnia świetlnego od Ziemi. To oznacza, że sygnał z naszej planety będzie biegł aż 24 godziny – a to może przesądzić o losie najdalszej misji w dziejach.

2 min read
Za 4 miesiące Voyager 1 znajdzie się 1 dzień świetlny od Ziemi. To koniec łączności?
Czy to ostatnie miesiące łączności z Voyagerem 1?

Voyager 1, najdalszy obiekt stworzony przez człowieka, w listopadzie 2026 roku znajdzie się w odległości jednego dnia świetlnego od Ziemi. To oznacza, że sygnał radiowy z naszej planety będzie potrzebował aż 24 godzin, by dotrzeć do sondy – a to stawia pod znakiem zapytania dalszą łączność z legendarną misją.

Rekord, który zapisze się w historii

Czytaj też: Czy NASA znalazła już życie na Marsie? Naukowcy: byliśmy zbyt ostrożni

Voyager 1 wystartował w 1977 roku i od prawie pół wieku oddala się od Ziemi z prędkością 61,1 tys. km/h. Jak podaje Benchmark.pl, NASA potwierdza, że już w listopadzie sonda osiągnie granicę jednego dnia świetlnego – dystans, którego do tej pory nie przekroczył żaden ziemski pojazd.

Antena Deep Space Network w Goldstone – jedna z tych, która odbiera słabe sygnały Voyagera.
Antena Deep Space Network w Goldstone – jedna z tych, która odbiera słabe sygnały Voyagera.

Ile to właściwie jest dzień świetlny?

Czytaj też: Sonda Juno zmierzyła podpowierzchniową temperaturę Io. Dlaczego to zaskakuje naukowców?

Jeden dzień świetlny to odległość, jaką światło pokonuje w ciągu doby. W liczbach oznacza to około 26 miliardów kilometrów. Dla porównania: Słońce znajduje się od Ziemi w odległości zaledwie 8 minut świetlnych. Voyager 1 jest już tak daleko, że nawet wysłanie do niego pojedynczej komendy zajmuje ponad 22 godziny – a opóźnienie to będzie rosło z każdym kolejnym tygodniem.

Model sondy Voyager 1 – symbol ludzkiej ambicji, który oddala się od nas z każdą godziną.
Model sondy Voyager 1 – symbol ludzkiej ambicji, który oddala się od nas z każdą godziną.

Czy wkrótce stracimy łączność z Voyagerem?

Osiągnięcie progu dnia świetlnego to nie tylko symboliczny rekord, ale także poważne wyzwanie techniczne. Sygnały radiowe słabną z kwadratem odległości, a nadajnik sondy ma moc zaledwie 23 watów – mniej więcej tyle, co żarówka w lodówce. NASA od lat musi korzystać z największych anten Deep Space Network, by odebrać jakikolwiek ślad po Voyagerze. Przekroczenie jednego dnia świetlnego sprawi, że komunikacja stanie się jeszcze wolniejsza i bardziej podatna na zakłócenia.

Na razie misja trwa – sonda wciąż wysyła dane z instrumentów badających przestrzeń międzygwiazdową. Jednak każde kolejne miesiące przybliżają moment, w którym łączność stanie się niemożliwa. Naukowcy szacują, że Voyager 1 może działać jeszcze około 5 lat, zanim wyczerpią się zapasy paliwa do utrzymania orientacji anten.

Co to oznacza dla nas?

Voyager 1 to ambasador ludzkości – niesie ze sobą Złotą Płytę z przesłaniem do obcych cywilizacji. Rekord jednego dnia świetlnego to dowód na to, jak daleko zdołaliśmy sięgnąć. Jednocześnie przypomina o kruchości łączności z najdalszym punktem, jaki kiedykolwiek opuściliśmy. Za cztery miesiące opóźnienie sygnału przekroczy dobę – a cisza po drugiej stronie stanie się jeszcze bardziej wymowna.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje