Przejdź do treści
Technologia

25 tysięcy humanoidów w fabrykach. Hyundai stawia na roboty Atlas

Koreański gigant motoryzacyjny planuje wdrożyć 25 tysięcy humanoidalnych robotów Atlas w swoich fabrykach. To największa tego typu operacja w historii przemysłu.

3 min read
25 tysięcy humanoidów w fabrykach. Hyundai stawia na roboty Atlas
Spis treści

Hyundai planuje rozmieszczenie 25 tysięcy humanoidalnych robotów Atlas w swoich zakładach produkcyjnych. To liczba, która jeszcze rok temu brzmiała jak science fiction - dziś staje się elementem strategii jednego z największych producentów samochodów na świecie.

Skala, jakiej nie widziała żadna fabryka

→ Czytaj też: Insekt dostał 68-sekundowy skafander. Teraz może uratować życie lub polecieć na Marsa

Informacja o planach koreańskiego giganta pojawiła się pod koniec września 2026 roku. Według doniesień, Hyundai zamierza wprowadzić armię 25 000 humanoidów do swoich fabryk na całym świecie. Dla porównania - Tesla, która głośno mówi o swoim robocie Optimus, nie przekroczyła dotąd nawet tysiąca egzemplarzy w testach wewnętrznych. Hyundai nie testuje. Hyundai wdraża.

Atlas, rozwijany przez należący do Hyundaia od 2021 roku Boston Dynamics, do tej pory był głównie platformą badawczą. Maszyna o wzroście 150 centymetrów i wadze 89 kilogramów potrafi biegać, skakać, wykonywać salta i precyzyjnie manipulować przedmiotami. Teraz te umiejętności mają zostać skierowane na linie montażowe - od spawania karoserii po montaż delikatnych komponentów elektronicznych.

Od parkouru do produkcji

→ Czytaj też: KUKA po chińsku: pięć lat po przejęciu patenty wciąż śpią w Augsburgu

Od parkouru do produkcji.
Od parkouru do produkcji. Fot. Damian B Oh, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Jeszcze kilka lat temu filmy z Atlasem robiącym przewroty w tył biły rekordy popularności w sieci. Dziś ten sam robot ma pracować w hałasie tłoczni i lakierni. Boston Dynamics od dawno podkreślało, że zwinność humanoida to nie tylko efektowny pokaz - to funkcjonalność niezbędna w środowisku zaprojektowanym dla człowieka. Schody, nierówne podłoże, ciasne przestrzenie serwisowe - dwunożna konstrukcja radzi sobie tam, gdzie kołowe platformy są bezradne.

Kluczowa zmiana dotyczy jednak nie samej mechaniki, lecz oprogramowania. Atlas w wersji fabrycznej korzysta z zaawansowanych modeli uczenia maszynowego, które pozwalają mu adaptować się do nowych zadań bez konieczności ręcznego programowania każdego ruchu. Wystarczy pokazać robotowi operację - on sam opracuje optymalną trajektorię i siłę chwytu.

Człowiek i maszyna na jednej linii

Hyundai nie zamierza całkowicie zastępować pracowników. Wizja zakłada współpracę: humanoidy przejmują zadania najbardziej obciążające fizycznie i powtarzalne, podczas gdy ludzie koncentrują się na kontroli jakości i nadzorze. To model, który firma testowała już wcześniej w swoim zakładzie w Singapurze, gdzie roboty współpracowały z technikami przy montażu podzespołów.

Mimo to skala 25 000 jednostek rodzi pytania o tempo transformacji rynku pracy w przemyśle motoryzacyjnym. Związki zawodowe w Korei Południowej już domagają się gwarancji zatrudnienia i programów przekwalifikowania. Hyundai odpowiada, że robotyzacja jest nieunikniona wobec kurczącej się siły roboczej i rosnących kosztów pracy.

Wyzwania, których nie widać na filmach

Wdrożenie humanoidów na masową skalę to nie tylko kwestia technologii. Każdy Atlas wymaga regularnej konserwacji - od wymiany siłowników po aktualizacje oprogramowania. Przy flocie 25 000 maszyn oznacza to konieczność zbudowania zupełnie nowej infrastruktury serwisowej. Dochodzi też problem bezpieczeństwa: dwunożny robot o masie blisko 90 kilogramów, poruszający się w pobliżu ludzi, musi być wyposażony w niezawodne systemy wykrywania kolizji.

Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia zasilania. Obecna generacja Atlasa pracuje na akumulatorach, które przy intensywnej eksploatacji wymagają ładowania co kilka godzin. W środowisku fabrycznym, gdzie linia pracuje na trzy zmiany, konieczne będzie opracowanie systemu szybkiej wymiany baterii lub stacji dokujących rozmieszczonych wzdłuż taśmy produkcyjnej.

Decyzja Hyundaia to sygnał dla całej branży. Humanoidy przestają być ciekawostką laboratoryjną i wchodzą tam, gdzie od dekad królowały tradycyjne roboty przemysłowe. Pytanie nie brzmi już „czy”, ale „jak szybko” - i kto następny ogłosi podobny plan.

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

AUTHOR

Wydawca i redaktor noktus.pl. Piszę o nauce od strony tego, co z badania realnie wynika, i tego, czego z niego jeszcze nie wiadomo. Prowadzę też serwis promptowy.com. Znalazłeś błąd w tekście? Napisz na admin@noktus.pl - sprostowania mają u mnie pierwszeństwo przed wszystkim innym.

Redaguje