Przejdź do treści
Technologia

Amerykański mózg w chińskim ciele. Robot Nvidii i Unitree pokazuje paradoks globalnego wyścigu

Nvidia łączy siły z chińskim Unitree, tworząc humanoida z amerykańskim superkomputerem i chińskim ciałem. Czy dwaj najwięksi rywale technologiczni świata właśnie stali się od siebie zależni?

3 min read
Amerykański mózg w chińskim ciele. Robot Nvidii i Unitree pokazuje paradoks globalnego wyścigu
Czy globalny wyścig robotów niepostrzeżenie zmienia się w globalny splot łańcuchów dostaw?

Na konferencji GTC Taipei prezes Nvidii pokazał humanoida będącego chodzącym paradoksem: amerykański superkomputer na pokładzie i chińskie ciało. Czy w wyścigu o dominację w robotyce dwaj najwięksi rywale technologiczni świata właśnie stali się od siebie zależni jak nigdy dotąd?

Mózg z Kalifornii, ciało z Hangzhou

Czytaj też: Największy otwarty model AI ma 2,8 biliona parametrów. Chiny rzucają wyzwanie USA

Jensen Huang zaprezentował platformę badawczą opartą na humanoidzie H2 Plus firmy Unitree Robotics. Robot mierzy niemal 180 centymetrów wzrostu, waży około 68 kilogramów i dysponuje 75 stopniami swobody ruchu. Wyposażono go w pięciopalczaste dłonie firmy Sharp, zdolne do manipulowania kartami do gry, chwytania delikatnych przedmiotów czy obierania owoców. To właśnie ta zręczność manipulacyjna pozostaje, jak wskazuje analiza CHIP.pl, „ostatnią wielką barierą przed masowym wdrożeniem humanoidów do pracy”.

Najważniejszy nie jest jednak mechaniczny szkielet, lecz cyfrowy mózg. Procesor Nvidia Jetson Thor T5000, oparty na architekturze Blackwell, dostarcza ponad dwa tysiące teraflopów mocy obliczeniowej dla modeli sztucznej inteligencji. Dzięki temu robot analizuje obraz z kamer, rozumie polecenia, planuje działania i kontroluje ruch całego ciała praktycznie w czasie rzeczywistym. Nvidia nie próbuje zostać producentem robotów – chce dostarczać to, co robi najlepiej: układy obliczeniowe, modele AI oraz środowiska symulacyjne.

Strategia, która już raz zadziałała

Czytaj też: AI rozszyfrowała śpiew ptaków. Co mówią nam od lat?

To podejście przypomina rolę, jaką firma odegrała podczas rewolucji generatywnej sztucznej inteligencji. Większość współczesnych modeli językowych działa na procesorach Nvidii. W przyszłości wiele robotów może korzystać z tej samej infrastruktury obliczeniowej. Oprogramowanie Isaac GR00T – przeznaczone do szkolenia i sterowania – stanowi fundament, na którym inne firmy budują swoje konstrukcje.

Nowy projekt pokazuje rosnącą współzależność dwóch największych rywali technologicznych świata. Stany Zjednoczone dominują w projektowaniu zaawansowanych układów AI. Chiny zbudowały jeden z najpotężniejszych ekosystemów produkcji robotów. Chińskie firmy produkują humanoidy znacznie taniej niż większość zachodnich konkurentów.

15 tysięcy dolarów za humanoida

Najlepszym przykładem jest właśnie Unitree. Podstawowa wersja humanoida G1 kosztuje około 15 tysięcy dolarów. Konkurencyjne konstrukcje wyceniane są na kwoty kilkukrotnie wyższe. W ostatnich latach roboty tej firmy stały się internetową sensacją dzięki nagraniom prezentującym bieganie, skoki czy parkour. Coraz częściej trafiają też do laboratoriów badawczych w Europie i Ameryce Północnej.

Partnerstwo budzi jednak kontrowersje. W Waszyngtonie coraz częściej mówi się o strategicznym znaczeniu robotyki. Pojawiają się obawy, że sytuacja może przypominać historię rynku dronów, zdominowanego niemal całkowicie przez chińską firmę DJI. Stany Zjednoczone mogłyby znaleźć się w położeniu, w którym kluczowa technologia przemysłowa i wojskowa zależy od zagranicznych producentów.

Nikt nie kontroluje wszystkiego

Całkowite oddzielenie amerykańskiej i chińskiej robotyki wydaje się jednak nierealne. Współczesne humanoidy wymagają połączenia dziesiątek technologii: procesorów AI, czujników, baterii, siłowników, oprogramowania, symulacji oraz ogromnych zbiorów danych treningowych. Żaden kraj nie kontroluje wszystkich tych elementów jednocześnie.

Dlatego coraz częściej mówi się o globalnym wyścigu, w którym przewagę osiągną nie pojedyncze firmy, lecz całe ekosystemy współpracujących przedsiębiorstw. Nvidia i Unitree pokazują, że granica między rywalizacją a współzależnością zaciera się szybciej, niż sugerowałyby to polityczne deklaracje. W erze robotów najsilniejszy może okazać się nie ten, kto wszystko zbuduje sam, ale ten, kto najlepiej połączy cudze osiągnięcia.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje