Przejdź do treści
Kosmos

Efekt Zwan-Wolfa na Marsie. Niewidzialna siła wyciska atmosferę Czerwonej Planety jak pastę do zębów

Naukowcy odkryli na Marsie zjawisko, które dotąd uznawali za niemożliwe. Efekt Zwan-Wolfa, znany z Ziemi, wyciska gazy z górnych warstw atmosfery Czerwonej Planety. Odkrycie może zmienić nasze rozumienie pogody kosmicznej w całym Układzie Słonecznym.

3 min read
A surreal view of Mars from low orbit: a thin, glowing ribbon of red and orange plasma is being squeezed from the upper atmosphere like toothpaste from a tube, twisting into a spiral against the dark void of space. In the distance, the Sun casts a faint halo of light around the planet's edge.

Wyobraź sobie, że bierzesz tubkę pasty do zębów i ściskasz ją z obu stron. Pasta wylewa się wąską strużką. Coś bardzo podobnego dzieje się tuż nad powierzchnią Marsa — tyle że zamiast pasty mamy plazmę, a zamiast palców — niewidzialne pole magnetyczne. Problem w tym, że według dotychczasowej wiedzy takie zjawisko w ogóle nie powinno tam występować.

A jednak występuje. I to jak.

Niewidzialny efekt, który ściska atmosferę

Czytaj też: Czy NASA znalazła już życie na Marsie? Naukowcy: byliśmy zbyt ostrożni

Zjawisko, o którym mowa, to efekt Zwan-Wolfa. Po raz pierwszy zaobserwowano go na Ziemi w 1976 roku. Polega na tym, że naładowane cząstki są „wyciskane” wzdłuż struktur magnetycznych zwanych rurkami strumienia — jak tłumaczą przedstawiciele NASA w oficjalnym oświadczeniu. Na Ziemi dzieje się to dziesiątki tysięcy kilometrów nad powierzchnią, w obrębie magnetosfery generowanej przez ruch ciekłego jądra naszej planety.

Podobne procesy mogą zachodzić na Jowiszu i Saturnie. Eksperci od dawna zakładali jednak, że na Marsie efekt Zwan-Wolfa jest niemożliwy. Powód? Jądro Czerwonej Planety od dłuższego czasu jest stałe, nie generuje więc globalnego pola magnetycznego. To właśnie dlatego Mars ma tak cienką atmosferę — bez magnetycznej tarczy większość gazów została zerwana przez wiatr słoneczny.

Niespodzianka w danych MAVEN

Czytaj też: Sonda NASA przeleciała 2800 mil nad Marsem. Zobacz, co nagrała

Przełom nastąpił, gdy naukowcy przeanalizowali dane z sondy MAVEN (Mars Atmosphere and Volatile Evolution), która krąży wokół Marsa od 2014 roku. W grudniu 2023 roku potężny koronalny wyrzut masy (CME) uderzył w Czerwoną Planetę, tymczasowo zaburzając resztki jej górnej atmosfery. Wtedy pojawiły się tajemnicze „wiggles” — fluktuacje, które można było wyjaśnić tylko efektem Zwan-Wolfa.

„Gdy badałem dane, nagle zauważyłem bardzo interesujące drgania” — mówi Christopher Fowler, planetolog z West Virginia University i główny autor badania opublikowanego 18 maja w czasopiśmie Nature Communications. „Nigdy bym nie zgadł, że to ten efekt” — dodaje.

Różnica w stosunku do Ziemi jest fundamentalna. Na Marsie efekt Zwan-Wolfa nie występuje w magnetosferze, ale w jonosferze — górnej warstwie atmosfery wypełnionej zjonizowanym gazem (plazmą) — na wysokości około 200 kilometrów nad powierzchnią.

Lokalne pole magnetyczne wystarczy

Skoro Mars nie ma globalnej magnetosfery, skąd bierze się siła zdolna wyciskać plazmę? Odpowiedź kryje się w lokalnym polu magnetycznym, które powstaje na granicy, gdzie wiatr słoneczny zderza się z plazmą jonosferyczną. To wystarczy, by uruchomić efekt Zwan-Wolfa.

Co więcej, badacze podejrzewają, że zjawisko to zachodzi na Marsie cały czas — dotąd go nie zauważaliśmy, bo promieniowanie z CME uwydatniło jego skutki. „Nikt nie spodziewał się, że ten efekt może w ogóle występować w atmosferze” — komentuje Fowler. „To czyni odkrycie jeszcze bardziej ekscytującym”.

Konsekwencje dla przyszłych misji

Odkrycie ma bezpośrednie przełożenie dla planowania misji na Marsa. Zmiany w jonosferze wpływają na działanie orbitujących statków kosmicznych, sprzętu komunikacyjnego oraz poziom promieniowania docierającego do powierzchni planety. Shannon Curry, badaczka z Laboratory for Atmospheric Space Physics na University of Colorado Boulder i główna badaczka misji MAVEN, podkreśla: „Zrozumienie, jak pogoda kosmiczna oddziałuje z Marsem, jest kluczowe”.

Teraz, gdy wiemy, że efekt Zwan-Wolfa może występować w atmosferach planet, naukowcy spodziewają się go również na innych światach — na przykład na Wenus czy na Tytanie, największym księżycu Saturna. To otwiera zupełnie nowy rozdział w badaniach pogody kosmicznej w całym Układzie Słonecznym.

Mars wciąż zaskakuje. I dobrze.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje