Przejdź do treści
Archeologia

Liczący 3200 lat zapis o godności uchodźców. Odkryto nieznany fragment tekstu z epoki Ramzesa II

Archeolodzy w Turcji odkryli fragment najstarszego traktatu pokojowego na świecie. Zapisany 3200 lat temu tekst zawiera poruszające przepisy dotyczące ochrony uchodźców.

3 min read
Czy gliniana tabliczka sprzed 3200 lat może przypomnieć nam o godności uchodźców?
Czy gliniana tabliczka sprzed 3200 lat może przypomnieć nam o godności uchodźców?. Fot. Osama Shukir Muhammed Amin FRCP(Glasg), Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
Spis treści

Czy gliniana tabliczka sprzed 3200 lat może przypomnieć nam o godności uchodźców?. Fot. Osama Shukir Muhammed Amin FRCP(Glasg), Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Gdy archeolodzy odsłaniali ziemię w pobliżu starożytnej stolicy Hetytów, Hattuszy, natrafili na glinianą tabliczkę, która od razu przykuła ich uwagę. Zapisany na niej tekst klinowy okazał się fragmentem najstarszego znanego traktatu pokojowego na świecie - dokumentu sprzed 3200 lat, który w zaskakująco ludzki sposób regulował los uchodźców.

Pokój wyryty w glinie

→ Czytaj też: Neandertalscy stolarze sprzed 60 tysięcy lat. Znaleźli ślady narzędzi, jakich dotąd nie widziano

Znalezisko pochodzi z epoki brązu i jest częścią Traktatu z Kadesz, podpisanego około 1269 roku p.n.e. przez egipskiego faraona Ramzesa II i hetyckiego króla Hattusili III. Dokument ten, znany również jako Traktat Wieczysty lub Srebrny Traktat, zakończył trwającą dwa stulecia wojnę o ziemie we wschodniej części Morza Śródziemnego. Jego postanowienia przetrwały wyryte w hieroglifach na ścianach świątyni w Tebach oraz w piśmie klinowym na glinianych tabliczkach odkrywanych w Hattuszy od początku XX wieku.

Nowo odnaleziony fragment został wydobyty podczas wykopalisk prowadzonych przez tureckie ministerstwo kultury i turystyki. „Znaleźliśmy ślady pokoju, tysiące lat stare, w ziemi Anatolii” - powiedział minister Mehmet Nuri Ersoy. Jak podkreślił, tabliczka „przypomina nam o naszej odpowiedzialności za ochronę ludzkiego życia i godności”.

Azyl przed wiekami

→ Czytaj też: Czy egipscy faraonowie mordowali własny dwór? Czaszki sprzed 5000 lat ujawniają mroczny rytuał

Azyl przed wiekami.
Azyl przed wiekami. Fot. mik Krakow, Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0

Najbardziej poruszającą częścią odkrycia jest treść zapisu. Nowy fragment dotyczy bowiem zasad traktowania uchodźców - ludzi uciekających z jednego imperium do drugiego. Traktat stanowił, że każdy zbieg z Egiptu do Hattuszy zostanie odesłany z powrotem do Egiptu, a każdy uciekinier z Hattuszy do Egiptu - do Hattuszy. Ucieczka była wówczas uznawana za przestępstwo.

Mimo to dokument zawierał klauzulę, która na tle surowych praktyk epoki brązu wydaje się niemal rewolucyjna. Zakazywał okaleczania i niszczenia rodzin powracających uchodźców. „Ich język i oczy nie mają być wyłupione; ich uszy i stopy nie mają być obcięte; ich domy z żonami i dziećmi nie mają być zniszczone” - głosi tekst traktatu w tłumaczeniu udostępnionym przez tureckie ministerstwo. Ta konkretna część zapisu widnieje właśnie na nowo odkrytej tabliczce.

Dyplomacja sprzed pisma alfabetycznego

Archeolodzy odkopali fragment w jednym z budynków starożytnej Hattuszy, stolicy imperium hetyckiego, które kontrolowało centralną Anatolię od około 1650 do 1200 roku p.n.e. Miasto to było prawdziwym centrum dyplomatycznym epoki - znaleziono w nim liczne dokumenty spisane po akadyjsku, najstarszym udokumentowanym języku semickim. Właśnie w tym języku sporządzono kopię Traktatu z Kadesz, co czyni go jednym z pierwszych wielojęzycznych porozumień międzynarodowych.

Znaczenie tego dokumentu wykracza daleko poza archeologię. Miedziana replika traktatu wisi dziś w gmachu Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. ONZ podkreśla, że „traktat obiecuje wieczną przyjaźń, trwały pokój, integralność terytorialną, nieagresję, ekstradycję i wzajemną pomoc”, a jego założenia są „zbieżne z ideałami Narodów Zjednoczonych”. Ciągłość myśli politycznej na przestrzeni trzydziestu dwóch wieków jest uderzająca.

Co jeszcze kryje Hattusza?

Badacze nie wykluczają, że trwające wykopaliska mogą odsłonić kolejne fragmenty traktatu. Samo stanowisko w Hattuszy od dekad dostarcza bezcennych informacji o funkcjonowaniu jednego z najpotężniejszych imperiów starożytności. Każda wydobyta tabliczka pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy dyplomacji, które kształtowały ówczesny porządek świata.

Odkrycie sprzed kilku dni pokazuje też, że problemy uchodźców, konfliktów granicznych i gwarancji bezpieczeństwa dla powracających nie są wynalazkiem naszych czasów. Są uniwersalnym doświadczeniem cywilizacji - od epoki brązu po erę smartfonów. A fakt, że ludzie sprzed 3200 lat próbowali regulować je za pomocą prawa, a nie tylko miecza, zasługuje na uwagę.

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

AUTHOR

Wydawca i redaktor noktus.pl. Piszę o nauce od strony tego, co z badania realnie wynika, i tego, czego z niego jeszcze nie wiadomo. Prowadzę też serwis promptowy.com. Znalazłeś błąd w tekście? Napisz na admin@noktus.pl - sprostowania mają u mnie pierwszeństwo przed wszystkim innym.

Redaguje