Poduszki sprzed 2000 lat znalezione na Pomorzu. Wypełniono je niezwykłym materiałem
Archeolodzy odkryli na Pomorzu ślady poduszek i materacy sprzed niemal 2000 lat. Wypełniono je puchem rośliny, która do dziś rośnie na podmokłych terenach.

Spis treści
Czy nasiona pałki wodnej to wszystko, co zostało po poduszkach sprzed dwóch tysięcy lat?. Fot. Jakub Hałun, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
Archeolodzy odkopali na Pomorzu ślady posłań sprzed niemal dwóch tysięcy lat. W grobach kultury wielbarskiej zachowały się pozostałości materacy i poduszek wypełnionych puchem rośliny, która do dziś porasta podmokłe tereny.
Nasiona, które zdradziły tajemnicę wygody
→ Czytaj też: Neandertalscy stolarze sprzed 60 tysięcy lat. Znaleźli ślady narzędzi, jakich dotąd nie widziano
Miękki puch pałki wodnej (Typha sp.) jest lekki, sprężysty i doskonale izoluje od chłodu. Jego właściwości porównuje się do pierza, wełny czy mchu - materiałów od wieków używanych do wyściełania posłań. Problem w tym, że po niemal 2000 latach w ziemi z puszystej masy nie zostaje nic. Włoski otaczające nasiona są zbyt delikatne, by przetrwać.
Zespół badaczy z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Łódzkiego przeanalizował 23 próbki materii organicznej z czterech grobów na cmentarzysku w Czarnówku. W 13 z nich zidentyfikowano twardsze pozostałości - nasiona pałki szerokolistnej lub wąskolistnej. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie Antiquity.
Puch pałki jest bardzo lekki, sprężysty i dobrze izoluje od chłodu. Tworzące go włoski otaczające nasiona sprawiają, że materiał jest też miękki i dobrze zatrzymuje powietrze, dzięki czemu może pełnić funkcję naturalnego wypełnienia poduszek czy materacy - tłumaczy dr hab. Kalina Skóra, profesor Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.
Pod głową i pod całym ciałem
→ Czytaj też: Czy egipscy faraonowie mordowali własny dwór? Czaszki sprzed 5000 lat ujawniają mroczny rytuał

Sama obecność nasion nie przesądza jeszcze o przeznaczeniu materiału. Archeolodzy wskazują jednak na kilka przesłanek, które razem tworzą spójny obraz:
- Położenie w grobie. W części jam skupiska materii znajdowały się przy głowie zmarłego - to klasyczna pozycja poduszki. W innych rozciągały się na większej powierzchni dna, co sugeruje materac lub wyściółkę całej trumny.
- Fragmenty tkanin. Wraz z materiałem roślinnym zachowały się resztki wysokiej jakości wełny. Ich układ wskazuje, że mogły stanowić poszycie, w które zaszyto puch.
- Analogiczne znaleziska. Podobne skupiska pałki przy głowach zmarłych odkryto wcześniej na innych nekropolach kultury wielbarskiej - w Grzybnicy, Lubowidzu i Gronowie.
Czarnówko to jedno z najważniejszych stanowisk związanych z tą kulturą. Cmentarzysko użytkowano od połowy II wieku p.n.e. do pierwszej połowy III wieku n.e. Obejmuje ponad 2000 grobów - zarówno ciałopalnych, jak i szkieletowych - a wyposażenie zmarłych znacznie różni się między poszczególnymi pochówkami.
Nie tylko wygoda
Najbardziej prawdopodobne jest praktyczne wyjaśnienie obecności pałki w grobach. Puch tej rośliny stanowił świetne, naturalne wypełnienie. Badaczka zwraca jednak uwagę na dodatkowy trop: pałka rośnie na terenach podmokłych, które w wielu społecznościach postrzegano jako przestrzenie graniczne, związane z przejściem między światami.
Nie wiadomo, czy ludność kultury wielbarskiej przypisywała jej podobne znaczenie. Wiadomo natomiast, że nie była odosobniona w wykorzystywaniu roślin wodnych do wyściełania grobów. W Europie Północnej i Środkowej znane są przypadki stosowania w tym celu piór, sierści, włosia czy mchu. Szczególnie efektowny przykład pochodzi z grobowca w Eberdingen-Hochdorf w Niemczech (ok. 530-520 r. p.n.e.), gdzie w materacu zidentyfikowano około 20 gatunków roślin obok kępek sierści borsuka.
Odkrycie z Czarnówka pokazuje, że dbałość o godny pochówek obejmowała nie tylko ozdoby i naczynia, ale też coś tak intymnego jak miękka poduszka pod głową. Po dwóch tysiącleciach nasiona pałki wciąż o tym opowiadają.


