Nowe komórki odpornościowe eksplodują, by zabić. Odkryto nieznany mechanizm śmierci
Naukowcy z Stanford odkryli nieznane wcześniej komórki odpornościowe, które celowo eksplodują, rozrzucając wokół toksyny. To zupełnie nowa forma śmierci komórkowej – nazwana ruptosis – która może zmienić nasze rozumienie walki z patogenami.
Wyobraź sobie żołnierza, który na polu bitwy nie strzela do wroga, tylko celowo detonuje ładunek wybuchowy na własnym ciele, by zniszczyć wszystko wokół. W ludzkim organizmie coś podobnego właśnie odkryto – tyle że na poziomie komórkowym. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda natknęli się na nieznane wcześniej komórki odpornościowe, które – gdy zostaną odpowiednio pobudzone – dosłownie eksplodują, rozrzucając wokół toksyny zdolne zabić sąsiednie komórki w ciągu kilku minut. Odkrywcy nazwali ten proces ruptosis i uważają, że to zupełnie nowa forma śmierci komórkowej, różniąca się od wszystkiego, co dotąd znaliśmy.
Niespodziewane odkrycie w płazińcu
→ Czytaj też: Szczepionka przeciw HIV? U małp wywołała przeciwciała, które od dekad wymykały się nauce
Zespół pod kierunkiem biologa Bo Wanga początkowo wcale nie szukał nowego rodzaju komórek. Badacze obserwowali pod mikroskopem płazińce z gatunku Schmidtea mediterranea – organizmy słynące z niezwykłych zdolności regeneracyjnych. Potrafią odtworzyć całe ciało nawet z małego fragmentu. Naukowców interesowało, jak te zwierzęta radzą sobie z infekcjami, skoro – w przeciwieństwie do ludzi – nie wytwarzają przeciwciał.
Podczas rutynowych obserwacji badacze zauważyli coś dziwnego: komórki, które w ciągu kilkudziesięciu sekund znikały z pola widzenia, pozostawiając po sobie „ziemię niczyją” usianą martwymi komórkami. – Początkowo myśleliśmy, że to artefakt – mówi Wang w rozmowie z Nature. Gdy jednak zjawisko powtórzyło się wielokrotnie, zespół ochrzcił tajemnicze komórki mianem „ruptoblastów” i postanowił je dokładnie scharakteryzować.
Eksplozja w 100 sekund
→ Czytaj też: Faza cyklu w dniu szczepienia może decydować, jak długo działa ochrona
Kluczowy eksperyment polegał na dodaniu do hodowli hormonu, który miał uruchomić reakcję. To, co zarejestrowały kamery, przeszło oczekiwania. W ciągu zaledwie 100 sekund nienaruszone wcześniej komórki uległy całkowitej dezintegracji. Błona plazmatyczna – zewnętrzna powłoka komórki – zaczęła pękać już po 60 sekundach od podania bodźca.
– Bardzo interesujące i skłaniające do myślenia odkrycie – komentuje Kristopher Sarosiek, badacz śmierci komórkowej z Harvard T.H. Chan School of Public Health, który nie brał udziału w badaniach. – Znamy inne formy śmierci komórkowej, ale żadna nie jest identyczna. To czyni ruptosis nowym zjawiskiem – dodaje w rozmowie z Nature.
Różne rodzaje śmierci komórkowej
Dotychczas nauka znała kilka głównych typów śmierci komórkowej. W apoptozie komórka kurczy się i rozpada na fragmenty, które są następnie pochłaniane przez inne komórki – to proces czysty i kontrolowany. W nekrozie komórka pęka, ale robi to przypadkowo, zwykle na skutek urazu. Pyroptoza to śmierć zapalna, w której komórka uwalnia sygnały alarmowe. Ruptosis różni się od nich wszystkich – to celowa, gwałtowna eksplozja, która służy jako broń.
– Te komórki nie umierają biernie – podkreśla Wang. – One aktywnie poświęcają się, by zniszczyć zagrożenie. To jakby oddział kamikaze w układzie odpornościowym.
Co to oznacza dla medycyny?
Odkrycie ruptoblastów otwiera zupełnie nowe pole badań. Jeśli podobne komórki istnieją u ludzi – a to bardzo prawdopodobne, bo mechanizmy odpornościowe są ewolucyjnie konserwatywne – może to zmienić sposób, w jaki rozumiemy reakcje immunologiczne. Być może uda się wykorzystać ruptosis do walki z nowotworami, namawiając komórki guza do samozniszczenia. Albo przeciwnie – zablokować ten proces w chorobach autoimmunologicznych, gdzie układ odpornościowy atakuje własne tkanki.
Na razie zespół Wanga planuje sprawdzić, czy ruptoblasty występują u innych gatunków, w tym u ssaków. – To dopiero początek – mówi Wang. – Odkryliśmy nowy mechanizm, ale przed nami jeszcze wiele pytań. Jak często dochodzi do ruptosis? Jakie sygnały ją wywołują? I czy możemy ją kontrolować?
Jedno jest pewne: układ odpornościowy wciąż skrywa przed nami tajemnice, a najnowsza z nich – eksplodujące komórki – może okazać się kluczem do nowych terapii.


