Przejdź do treści
Kosmos

Wulkan spał 110 tys. lat, po czym wybuchł. Czy grożą nam „katastrofalne” przebudzenia?

Wulkan Methana pod Atenami milczał przez 110 tysięcy lat — by nagle przebudzić się z potężną erupcją. Nowe badania każą uznać setki uśpionych wulkanów na Ziemi za potencjalnie aktywne. Czy grozi nam katastrofa?

4 min read
An aerial view of a large volcano with a rugged, dark summit and a faint red glow emanating from its crater, surrounded by a landscape of grey ash and rocky terrain under a dramatic, overcast sky. In the distance, a small city or town lies at the foot of the mountain.

„Wulkany wygasłe wokół nas mogą wcale nie być wygasłe” — mówi Răzvan-Gabriel Popa, wulkanolog z ETH Zürich w Szwajcarii. Jego zespół odkrył, że wulkan Methana pod Atenami milczał przez niemal 110 tysięcy lat, a potem wybuchł z niespodziewaną siłą. Podważa to obowiązującą od dziesięcioleci definicję — według której za wygasły uznaje się wulkan, który nie dał o sobie znać od 10 tysięcy lat. Takich gigantów na Ziemi są setki.

Dlaczego wulkan „budzi się” po stu tysiącach lat?

Czytaj też: Drony i lasery na tropie wulkanów. Nowa metoda pomiaru groźnych gazów

W badaniu opublikowanym 22 kwietnia w czasopiśmie Science Advances Popa i jego współpracownicy zrekonstruowali historię Methany. Datowali i analizowali chemię kryształów cyrkonu w skałach wyrzuconych podczas erupcji. Ustalili, że wulkan miał 31 wybuchów na przestrzeni 700 tysięcy lat. Potem nastąpiła długa cisza. „Odkryliśmy, że był w stanie zaskakująco wznowić działalność po 110 tysiącach lat bezczynności i wybuchnąć później dość intensywnie” — tłumaczy Popa. Co działo się pod powierzchnią przez ten cały czas? Wulkan budował rezerwuar magmy. Kiedy zgromadził jej dość, nastąpił gwałtowny wybuch około 168 tysięcy lat temu.

Wygasły znaczy… niekoniecznie

Czytaj też: Wulkan na Antarktydzie wypluwa złoto. Codziennie 80 gramów rozsiewa po lodzie

Wulkanolodzy oficjalnie dzielą wulkany na czynne (active) i wygasłe (extinct). Za granicę przyjmuje się zwykle koniec ostatniej epoki lodowcowej — około 11 700 lat temu. Jeśli wulkan nie wybuchł od tej pory, uznaje się go za martwy. Jednak przypadki takie jak Methana, Ciomadul w Rumunii czy Taftan w Iranie pokazują, że ta granica jest umowna. „Definicja jest mniej więcej arbitralną datą” — mówi Popa. „Oznacza po prostu, że łatwo znajdujemy dowody erupcji w zapisie geologicznym i że ich doświadczyliśmy”. Problem w tym, że błędna klasyfikacja naraża ludzi na ryzyko niespodziewanej erupcji. Wiele uśpionych olbrzymów powinno być monitorowanych znacznie dokładniej.

„To, co ważne z mojego punktu widzenia, to zacząć przyglądać się innym wulkanom, które obecnie uważamy za wygasłe, bo mogą przechodzić okresy wzrostu. Może obudzą się w tej katastrofalnej fazie.”

— Răzvan-Gabriel Popa, wulkanolog z ETH Zürich

Nie tylko Methana. Kolejne wulkany się budzą

Wulkan Taftan w Iranie, uśpiony od 700 tysięcy lat, został w zeszłym roku uznany za aktywny. Pablo González z Hiszpańskiej Rady Badań Naukowych i jego zespół odkryli, że jego szczyt się podnosi — prawdopodobnie przez wzrost ciśnienia gazu pod powierzchnią. Ciomadul w Rumunii, ostatnio aktywny 30 tysięcy lat temu, ma wciąż „warzącą” komorę magmową. „Ciomadul zdecydowanie przechodzi fazę wzrostu i może istnieć więcej takich wulkanów” — dodaje Popa. W 2025 roku w Etiopii nieoczekiwanie wybuchł Hayli Gubbi, uznawany za wygasły od co najmniej 12 tysięcy lat. Na szczęście znajdował się na odludziu.

Czy grozi nam katastrofa? Naukowcy uspokajają

Wulkany rzadko wybuchają bez ostrzeżenia — o ile są monitorowane. Przed erupcją Mount Pinatubo na Filipinach w 1991 roku doszło do tysięcy drobnych wstrząsów. Podobnie Etna we Włoszech jest śledzona przez sieć sejsmiczną. Problem leży w wulkanach, które uważamy za bezpieczne i nie obserwujemy ich systematycznie. „Myślę, że ważne jest, aby w miarę możliwości monitorować wszystkie potencjalnie czynne wulkany pod kątem oznak podpowierzchniowego niepokoju” — mówi Jenni Barclay, wulkanolożka z University of Bristol. Satelity mogą wykryć pęcznienie gruntu o zaledwie cal rocznie — to sygnał rosnącej komory magmowej. Metoda magnetotelluryczna, wykorzystująca pola magnetyczne i elektryczne Ziemi, daje obrazy niczym tomografia komputerowa, ujawniając, ile skały topi się w magmę.

Co dalej? Naukowcy pracują nad nową definicją

Około 70–80 wulkanologów, zgromadzonych na ubiegłorocznym międzynarodowym spotkaniu w Genewie, zgodziło się, że 10-tysięczna granica jest błędna. Wciąż jednak nie ma konsensusu co do nowej definicji. „Dużym wyzwaniem dla wulkanologów jest to, że myślenie o stanie wulkanu naprawdę zależy od skali czasu, którą rozważasz” — podkreśla Barclay. „Te przerwy rzędu 100 tysięcy lat są w porządku, ale większość ludzi chce wiedzieć, czy wybuchnie za ich życia”. Kiedy mogą spodziewać się kolejnej erupcji? Tego nie wiemy. Jedno jest pewne: wiele uśpionych wulkanów wcale nie straciło zębów. A ich cisza może być zwodnicza.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje