🔥 5 promocji w KinetyceGemini Pro 170 zł -91%Adobe CC 169 zł -84%Brain.fm 109 zł -70%i 2 więcej do 13.09 Zobacz →
Przejdź do treści
Kosmos

Zegarek za 2 mln zł bije na nadgarstku. Co w nim takiego?

Parmigiani Fleurier Carillon Tourbillon Anniversaire kosztuje ponad 2 miliony złotych. To nie tylko drogi gadżet – to mechaniczny cud, który wybija czas jak dzwon katedry.

3 min read
Zegarek za 2 mln zł bije na nadgarstku. Co w nim takiego?
Mechaniczny cud na nadgarstku – za 2 mln zł wybija czas jak dzwon katedry.

Ponad 2 miliony złotych za zegarek, który wybija godziny na nadgarstku. Brzmi jak absurd? Dla większości z nas tak. Ale Parmigiani Fleurier Carillon Tourbillon Anniversaire to nie kolejny drogi gadżet dla kolekcjonerów. To mechaniczny instrument, który przenosi nas do epoki, w której czas odmierzano dźwiękiem dzwonów.

Dlaczego ten zegarek kosztuje tyle, co dom pod Warszawą?

Czytaj też: Tesla wyceniła ten gadżet na 800 zł. Czy to kpina z klientów?

Parmigiani Fleurier Carillon Tourbillon Anniversaire kosztuje ponad 2 miliony złotych. To kwota, za którą można kupić luksusowe mieszkanie w stolicy albo kilkanaście samochodów średniej klasy. Co sprawia, że mechaniczny zegarek osiąga taką cenę? To nie tylko prestiż marki czy limitowana seria. To przede wszystkim skomplikowany mechanizm, który łączy w sobie dwie najtrudniejsze komplikacje zegarmistrzowskie: carillon (czyli kurant wybijający pełne godziny, kwadranse i minuty) oraz tourbillon (wirująca klatka, która niweluje wpływ grawitacji na dokładność chodu).

Ręczna praca zegarmistrza – setki godzin precyzji.
Ręczna praca zegarmistrza – setki godzin precyzji.

Carillon i tourbillon – co to znaczy dla zwykłego człowieka?

Czytaj też: Motocykl w cenie mieszkania. Co potrafi luksusowy jednoślad bez kompromisów?

Carillon to nie zwykłe bicie godzin. To mechaniczny kurant, który potrafi wybić nie tylko pełną godzinę, ale także kwadranse i pojedyncze minuty. Dźwięk wydobywa się z miniaturowych gongów i młoteczków umieszczonych w kopercie zegarka. Tourbillon z kolei to wynalazek z końca XVIII wieku – wirująca klatka, w której zamknięty jest wychwyt i balans. Dzięki obrotom kompensuje wpływ grawitacji na dokładność chodu. W połączeniu obie komplikacje tworzą mechaniczny cud, który wymaga setek godzin pracy ręcznej najlepszych zegarmistrzów świata.

Dla kogo jest taki zegarek?

Parmigiani Fleurier Carillon Tourbillon Anniversaire to nie jest przedmiot codziennego użytku. To raczej dzieło sztuki i inżynierii, które trafia do kolekcjonerów i pasjonatów mechaniki. Jak pisze Focus, „patrzę na niego raczej jak na przedmiot z epoki, która uparcie odmawia” – epoki, w której rzemiosło i precyzja liczą się bardziej niż masowa produkcja. Dla zwykłego czytelnika taka cena może wydawać się absurdalna, ale dla kogoś, kto ceni sobie unikatowe rzemiosło, to inwestycja w przedmiot, który będzie działał przez pokolenia.

Czy to tylko drogi gadżet, czy coś więcej?

W świecie luksusowych zegarków łatwo o przesadę. Kolejna limitacja, trudna do wymówienia komplikacja i cena, przy której odruchowo sprawdzamy, czy nie zgubiliśmy kilku zer. Jednak Parmigiani Fleurier Carillon Tourbillon Anniversaire wymyka się prostemu komentarzowi o drogim gadżecie. To raczej przedmiot z epoki, która uparcie odmawia – jak pisze autor – bycia zapomnianą. Epoki, w której rzemieślnik spędzał miesiące nad jednym mechanizmem, a każdy detal był dopracowany ręcznie.

Co z tego wynika dla ciebie?

Większość z nas nie wyda 2 milionów złotych na zegarek. Ale ten przykład pokazuje, jak daleko może posunąć się ludzka pomysłowość, gdy łączy się z pasją i precyzją. Może to też okazja, by docenić to, co mamy na ręku – nawet jeśli to zwykły kwarcowy Casio. Bo czas, który wybijają nasze zegarki, jest tak samo cenny, niezależnie od ceny koperty.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje