🎬 Higgsfield Plus na rok 549 zł 1 990 zł -72% albo Gemini Pro na 18 miesięcy 170 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Archeologia

Znalazł na Google Maps 25-kilometrowy krater. Naukowcy potwierdzili: to uderzenie meteorytu sprzed 390 mln lat

Amator odkrył na Google Maps koliste zagłębienie w Quebecu. Naukowcy potwierdzili: to krater po uderzeniu meteorytu sprzed 390 mln lat. Wyprawa na miejsce była piekłem – ale przyniosła bezdyskusyjne dowody.

3 min read
Znalazł na Google Maps 25-kilometrowy krater. Naukowcy potwierdzili: to uderzenie meteorytu sprzed 390 mln lat

„To była jedna z najtrudniejszych wypraw, jakie kiedykolwiek odbyłem” – mówi prof. Gordon Osinski, geolog z Western University. I trudno się dziwić: razem z zespołem przedzierał się przez gęsty las, bagna i roje owadów, by potwierdzić, że tajemnicze zagłębienie znalezione na Google Maps faktycznie jest kraterem po uderzeniu meteorytu sprzed 390 milionów lat.

Od mapy do meteorytu

Czytaj też: Na Marsie znaleziono dziwne metaliczne wydmy. Co to oznacza dla Ziemian?

Wszystko zaczęło się w 2024 roku, gdy kanadyjski astronom-amator Joël Lapointe planował trasę pieszej wycieczki po regionie Côte-Nord w Quebecu. Przeglądając mapy satelitarne, natknął się na niemal idealne, koliste zagłębienie o średnicy 25 kilometrów, którego środek wyznaczało jezioro Marsal. Lapointe skontaktował się z francuskim geofizykiem Pierrem Rochette’em, który od razu uznał, że topografia terenu „bardzo sugeruje” krater uderzeniowy.

Wstępne badania próbek pobranych z okolicy ujawniły obecność cyrkonu – minerału, który często powstaje podczas impaktów. Jednak sama obecność cyrkonu nie stanowiła dowodu. Potrzebne były twardsze przesłanki.

W poszukiwaniu igieł w skale

Czytaj też: Dno oceaniczne pękło na ich oczach. „Nie marzyliśmy o uchwyceniu tak masywnego zdarzenia”

Zespół pod kierunkiem prof. Osinskiego wyruszył w teren w październiku 2025 roku. „Szukaliśmy oznak metamorfizmu szokowego – struktur, które powstają tylko pod ogromnym ciśnieniem wywołanym uderzeniem asteroidy lub komety” – tłumaczy badacz. Większość tych śladów jest mikroskopijna, ale istnieje jeden wyjątek: stożki zderzeniowe (shatter cones) – charakterystyczne, wachlarzowate pęknięcia w skale, widoczne gołym okiem.

Po wielu dniach ciężkiej pracy naukowcy znaleźli to, czego szukali. „Teren był niesamowicie trudny, a do tego mnóstwo komarów” – wspomina Osinski, który ma na koncie 25 wypraw arktycznych. Oprócz stożków zderzeniowych odkryli też klify zbudowane ze skał przetopionych przez uderzenie. „Gdy uderzy odpowiednio duża asteroida, możesz stopić dosłownie dziesiątki kilometrów sześciennych skorupy ziemskiej” – dodaje.

„To jedna z tych rzadkich sytuacji, gdy zgłoszenie amatora okazuje się prawdziwe. 99 na 100 takich doniesień to pomyłki, ale tym razem mamy do czynienia z wyjątkiem.”

Krater na liście – i co dalej?

Datowanie próbek potwierdziło wiek krateru: 390 milionów lat. Tym samym struktura, nazwana Uhaachatik Crater (po konsultacjach z radą plemienia Innu z Ekuanitshit), dołączyła do elitarnego grona około 200 potwierdzonych kraterów uderzeniowych na Ziemi. W Kanadzie to 31. taki obiekt – ostatni potwierdzono w 2010 roku.

„Każdy nowy krater to wgląd w to, jak powstają i jak wpływają na geologię, biologię i klimat Ziemi” – podkreśla Osinski, który prowadzi stronę Impact Earth, poświęconą weryfikacji miejsc uderzeń. Zespół planuje dalsze badania próbek, a wyniki swojej pracy zaprezentuje w sierpniu na dorocznym spotkaniu Towarzystwa Meteorytowego w Niemczech.

Dla Joëla Lapointe’a, odkrywcy-amatora, cała historia ma szczególny wydźwięk. „Nie zdarza się codziennie, żeby zwykły obywatel znalazł 390-milionowy krater” – zauważa. „Zachęcam wszystkich, by nie ignorowali intuicji ani obserwacji, nawet jeśli nie leżą w waszej dziedzinie wiedzy”.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje