Przejdź do treści
Kosmos

Zorza polarna w Polsce - jak i kiedy oglądać ją znów?

Zorza polarna w Polsce w maju 2024 roku rozświetliła niebo od Bałtyku po Tatry. To efekt burzy magnetycznej klasy G5 - jednej z najsilniejszych od 500 lat.

5 min read
Zorza polarna sfotografowana nad Polską podczas burzy magnetycznej G5 w maju 2024 roku.
Zorza polarna sfotografowana nad Polską podczas burzy magnetycznej G5 w maju 2024 roku. Fot. Dwxn, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
Spis treści

Zorza polarna sfotografowana nad Polską podczas burzy magnetycznej G5 w maju 2024 roku. Fot. Dwxn, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

W nocy z 10 na 11 maja 2024 roku i ponownie z 11 na 12 maja mieszkańcy Polski mogli zobaczyć na niebie zorzę polarną. Zjawisko obserwowano nawet z południa kraju, co było skutkiem najsilniejszej burzy magnetycznej od 2003 roku, sklasyfikowanej jako G5.

Za widowisko odpowiadał aktywny region na Słońcu o numerze 3664. W ciągu kilku dni, od 8 do 11 maja 2024 roku, wytworzył on serię rozbłysków klasy X i M, wyrzucając w przestrzeń ogromne ilości plazmy. Gdy koronalne wyrzuty masy dotarły do Ziemi 10 maja, magnetosfera naszej planety została gwałtownie ściśnięta, a cząstki wiatru słonecznego wdarły się do atmosfery nad biegunami i znacznie dalej - aż po umiarkowane szerokości geograficzne.

Dlaczego zorza polarna pojawiła się nad Polską?

→ Czytaj też: Goodram wypuścił nowe pamięci DDR4. To może być twój najlepszy zakup przed podwyżkami

Zorza polarna powstaje, gdy naładowane cząstki ze Słońca zderzają się z atomami azotu i tlenu w górnych warstwach atmosfery. Zwykle dzieje się to w wąskim owalu wokół biegunów magnetycznych. W maju 2024 roku ten owal rozszerzył się dramatycznie.

Bezpośrednią przyczyną był wyjątkowo silny strumień plazmy. Region 3664, który 1 maja dopiero wyłonił się zza wschodniej krawędzi tarczy słonecznej, po kilku dniach zaczął gwałtownie rosnąć i komplikować konfigurację swojego pola magnetycznego. 8 maja o 05:09 UT wyemitował rozbłysk klasy X1.0, a tego samego dnia jeszcze dwa silne rozbłyski: M8.6 i ponownie X1.0. Każdy z nich wyrzucał koronalne wyrzuty masy skierowane w stronę Ziemi.

9 maja region dołożył rozbłyski X2.2 i X1.1. 10 maja kolejny - X3.9. Kulminacja nastąpiła 11 maja, gdy zarejestrowano najsilniejszy rozbłysk całej serii: X5.8 o 01:23 UT. Trzy pierwsze wyrzuty masy dotarły do Ziemi 10 maja i wywołały burzę magnetyczną klasy G5.

Czy burza G5 to często?

→ Czytaj też: 40,5°C w Słubicach. Najgorętszy dzień w historii pomiarów w Polsce

Czy burza G5 to często.
Czy burza G5 to często. Fot. Jakub Hałun, Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Skala zaburzeń geomagnetycznych ma pięć stopni - od G1 (najsłabszy) do G5 (ekstremalny). Burza z maja 2024 roku była pierwszą klasy G5 od czasu burz magnetycznych w 2003 roku. Według danych przytaczanych przez badaczy była to jedna z najsilniejszych burz geomagnetycznych ostatnich 500 lat.

Dla porównania: legendarna burza Carringtona z 1859 roku, która wywołała zorze polarne widoczne nad Karaibami, była prawdopodobnie jeszcze silniejsza. Jednak w 2024 roku zorzę zaobserwowano po raz pierwszy od 1921 roku nad Portoryko (18° N), a na półkuli południowej po raz pierwszy od 1859 roku widziano ją z Nowej Kaledonii (21° S). Oznacza to, że rozmiar zjawiska był historyczny.

Jak zorza polarna w Polsce wyglądała w maju 2024?

Relacje obserwatorów w Polsce są jednoznaczne: nocne niebo przybrało odcienie różu, fioletu i zieleni. W wielu miejscach gołym okiem widać było charakterystyczne słupy świetlne i migotliwe łuki. Zanieczyszczenie światłem w miastach ograniczało widoczność, ale nawet w centrum Krakowa i Warszawy dało się dostrzec poświatę.

Najlepsze warunki panowały poza dużymi aglomeracjami, a zwłaszcza na północy kraju, gdzie tradycyjnie owal zorzowy jest bliższy. Jednak tym razem doskonałe zdjęcia i nagrania pochodziły także z Podkarpacia, Dolnego Śląska i województwa śląskiego.

Czy zorza polarna w Polsce wróci?

Słońce znajduje się obecnie w fazie wzmożonej aktywności, która towarzyszy 25. cyklowi słonecznemu. Maksimum wypada właśnie na połowę lat 20. XXI wieku, więc prawdopodobieństwo kolejnych silnych burz magnetycznych w 2026 i 2027 roku jest wysokie. Nikt jednak nie jest w stanie precyzyjnie przewidzieć, kiedy aktywny region pokroju 3664 ponownie wyśle w kierunku Ziemi serię koronalnych wyrzutów masy.

Po 12 maja 2024 roku aktywność burzowa stopniowo wygasła. Kolejne prognozowane wyrzuty masy, które miały dotrzeć 12-13 maja, okazały się słabsze i spowodowały już tylko zaburzenia klasy G1 lub G2. Zorza nad Polską nie była już widoczna.

Co poza niebem? Skutki burzy w technice

Burza G5 wpłynęła nie tylko na krajobraz. Zakłóciła komunikację radiową w pasmach fal krótkich, metrowych i decymetrowych, uniemożliwiając tworzenie się warstw jonosfery odpowiedzialnych za propagację fal. Konstelacja satelitarna Starlink doświadczyła znacznego pogorszenia jakości usług, choć wszystkie satelity pozostały sprawne.

W Nowej Zelandii firma Transpower wyłączyła prewencyjnie część linii przesyłowych. W Stanach Zjednoczonych operatorzy AT&T i T-Mobile postawili w stan gotowości zespoły reagowania na zakłócenia sieci. Użytkownicy dronów raportowali problemy z utrzymaniem stabilnego położenia i nagłą utratę kontroli, co prowadziło do kolizji. Naukowcy z University of Victoria zauważyli, że burza uruchomiła kompasy w podmorskich obserwatoriach rozmieszczonych nawet 2,7 km pod powierzchnią oceanu. Incydent dotknął też sondę kosmiczną Gaia - wystąpiły problemy z jej zasilaniem.

Jak przygotować się do obserwacji zorzy w Polsce?

Nie trzeba specjalistycznego sprzętu - wystarczy smartfon z trybem nocnym i bezchmurne niebo. Kluczowe jest śledzenie alertów geomagnetycznych publikowanych przez NOAA i polskie serwisy miłośników astronomii. Gdy indeks Kp przekracza 7, szansa na zorzę nad Polską rośnie.

Warto wyjechać poza miasto, z dala od sztucznego światła, i patrzeć w kierunku północnego horyzontu. Nawet jeśli zorza nie jest widoczna gołym okiem, aparat z długim czasem naświetlania potrafi wydobyć kolory niewidoczne dla ludzkiego wzroku. Doświadczenia z maja 2024 roku dowodzą, że kolejne tak spektakularne pokazy nie są wykluczone.

Skąd to wiemy

Tekst powstał na podstawie materiałów źródłowych, do których odsyłamy poniżej. Jeśli znajdziesz w nim błąd, napisz na admin@noktus.pl - poprawiamy szybko i otwarcie.

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

AUTHOR

Wydawca i redaktor noktus.pl. Piszę o nauce od strony tego, co z badania realnie wynika, i tego, czego z niego jeszcze nie wiadomo. Prowadzę też serwis promptowy.com. Znalazłeś błąd w tekście? Napisz na admin@noktus.pl - sprostowania mają u mnie pierwszeństwo przed wszystkim innym.

Redaguje