Przejdź do treści
Klimat

Bezpieczeństwo Polski czy ekologia? Naukowcy w Sejmie stawiają sprawę jasno

Polscy badacze nie chcą już mówić o zmianie klimatu jedynie jako o problemie środowiskowym. W obliczu fal upałów i suszy przekonują rządzących, że to kwestia bezpieczeństwa narodowego i zdrowia publicznego, która wymaga natychmiastowych, opartych na wiedzy decyzji.

3 min read
Bezpieczeństwo Polski czy ekologia? Naukowcy w Sejmie stawiają sprawę jasno

Tuż po fali czerwcowych upałów, które zabiły w Europie tysiące osób, polscy naukowcy weszli do Sejmu z żądaniem, którego nie można zlekceważyć: debata o klimacie to debata o bezpieczeństwie narodowym. Nie o ekologii przyszłości, lecz o ochronie życia obywateli tu i teraz.

Od listu do marszałka. Apel blisko 90 ekspertów

Czytaj też: Co dziesiąty Amerykanin na lekach na odchudzanie. Rekord, który zmienia medycynę

29 czerwca 2026 roku blisko dziewięćdziesięciu naukowców z całej Polski podpisało się pod listem do marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego. Treść była jednoznaczna – wzywano parlament do podjęcia realnych działań chroniących Polki i Polaków przed antropogeniczną zmianą klimatu.

Odpowiedź przyszła szybko. 9 lipca przedstawiciele świata nauki spotkali się z marszałkiem, a dzień później ogłosili wstępne porozumienie. „Sejm wykazuje dużą otwartość na zorganizowanie debaty” – potwierdziła Katarzyna Wiekiera ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, koordynatorka apelu. Szczegóły są doprecyzowywane, ale cel został wyznaczony: przedstawić parlamentarzystom czarno na białym, co konkretnie trzeba zrobić.

Koniec z postrzeganiem klimatu przez pryzmat ekologii

Czytaj też: Myśleli, że wylesienie napędza malarię. Okazało się, że to granica lasu.

Spotkanie pod Sejmem było przełomowe. Naukowcy przestali mówić wyłącznie o ginących gatunkach i topniejących lodowcach. Ich argumenty uderzały w zupełnie inne fundamenty państwa. Prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej, zaznaczył, że skutki zmiany klimatu przyspieszają „bardzo wyraźnie”.

„Zmiany klimatu naruszają bezpieczeństwo zdrowotne” – wyliczał prof. Karaczun. „Naruszają także bezpieczeństwo żywnościowe; ograniczają bezpieczeństwo energetyczne (…); bezpieczeństwo gospodarcze”. Jako przykład podał problemy elektrowni w Kozienicach z chłodzeniem bloków. To już nie są odległe scenariusze. To fizyczne ograniczenia dla polskiego przemysłu.

Prof. Piotr Skubała z Uniwersytetu Śląskiego, członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody, dodał, że troska o bioróżnorodność również jest elementem tego bezpieczeństwa. Chodzi o „nasze lasy, o nasze rzeki, o nasze mokradła, o zieleń w naszych miastach”. Zauważył, że choć rząd utworzył ostatnio 180 nowych rezerwatów, to tempo tych działań nie nadąża za postępującym ociepleniem.

Pieniądze na adaptację i walkę z dezinformacją

Kluczowym postulatem naukowców jest realokacja gigantycznych środków. Z dochodów z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS) Polska wydaje obecnie „niewiele więcej niż 1 procent” na transformację energetyczną – wskazał prof. Karaczun. Reszta zasila inne sektory, zamiast budować odporność kraju.

Padł drugi, zaskakujący postulat. Eksperci chcą przeznaczyć część tych pieniędzy na walkę z dezinformacją klimatyczną. „To element obrony Polski przed wojną kognitywną prowadzoną przez Rosję” – argumentował prof. Karaczun. „Wojną, która narusza podstawy polskiej demokracji (…) podważa zaufanie do nauki, podważa zaufanie do polityki i do demokracji”. Zasugerował nawet wykorzystanie instrumentu na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa Europy SAFE na ten cel.

Dyskusja ma stać się platformą do przedstawienia natychmiastowych rekomendacji. „Chcemy konkretnie pokazać, co my musimy zrobić. Nie za dekadę, nie do końca wieku, tylko teraz” – tłumaczył prof. Skubała. Organizację debaty wesprze Polska Akademia Nauk, na czele z Komitetem ds. Kryzysu Klimatycznego PAN.

Debata, jeśli dojdzie do skutku, może zmienić optykę w polskiej polityce. Zamiast narracji o kosztach i wyrzeczeniach, pojawi się język twardego bezpieczeństwa i konieczności adaptacji. To próba przestawienia wajchy w momencie, gdy kolejne fale upałów zbierają żniwo w całej Europie.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje