Przejdź do treści
Archeologia

Hobbit z Flores nie był myśliwym? Nowe badania kwestionują dwie dekady ustaleń

Przez 20 lat uważaliśmy, że mali ludzie z Flores polowali i używali ognia. Nowe badania dowodzą, że byli padlinożercami żyjącymi z resztek zostawionych przez warany z Komodo. To przewraca dotychczasową wiedzę o ewolucji człowieka.

3 min read
Hobbit z Flores nie był myśliwym? Nowe badania kwestionują dwie dekady ustaleń
Czy hobbit z Flores naprawdę polował na stegodony, czy tylko czekał, aż warany zjedzą pierwsze?

Przez dwie dekady uważaliśmy ich za myśliwych, którzy polowali na prehistoryczne słonie i rozpalali ogień. Najnowsze badania dowodzą, że mali ludzie z Flores byli raczej padlinożercami żyjącymi z resztek pozostawionych przez warany z Komodo.

Hobbit, który nie był myśliwym

Czytaj też: Najstarsza drewniana konstrukcja ma 476 tys. lat. Nie zbudował jej człowiek

Gdy w 2003 roku na indonezyjskiej wyspie Flores odkryto fragmenty szkieletu niewielkiego hominina, świat nauki oszalał. Homo floresiensis, nazwany „hobbitem” na cześć stworzeń Tolkiena, mierzył zaledwie około metra wysokości i miał małomózgowie. Od początku uczeni zakładali, że te istoty potrafiły polować na wielkie zwierzęta – w jaskini Liang Bua znaleziono bowiem kości stegodona (wymarłego krewnego słonia) z widocznymi śladami nacięć, a także zwęglone szczątki. To sugerowało, że hobbit używał ognia i narzędzi.

„To była podstawowa narracja przez ostatnie 20 lat” – mówi Briana Pobiner, paleoantropolog z Smithsonian National Museum of Natural History i współautorka nowego badania opublikowanego w Science Advances. „Ale postanowiliśmy przyjrzeć się dowodom z nowej perspektywy”.

Ślad zębów – metoda, która zmienia wszystko

Czytaj też: Czemu naprawdę wymarli neandertalczycy? DNA ostatnich populacji obala popularną teorię

Zespół Pobiner zastosował taphonomię, czyli naukę o tym, co dzieje się z organizmami po śmierci. Aby sprawdzić, kto zabił stegodona, naukowcy nakarmili warany z Komodo kozimi tuszami w zoo, a następnie porównali ślady zębów na tych kościach z tymi znalezionymi na stegodonie z Flores. Wynik? Idealne dopasowanie. „To dymiący pistolet, który mówi, kto co zrobił” – podkreśla Pobiner.

Jak się okazuje, to warany, a nie homininy, były głównymi drapieżnikami. Hobbit mógł schować się na drzewie, czekając, aż gady skończą ucztę, a potem zejść po resztki. „Nie mamy dowodów na to, by H. floresiensis polował na duże zwierzęta” – wskazuje Pobiner. „Nasze odkrycie przewraca ustalenia z ostatnich dwóch dekad”.

Ogień? To nie ich dzieło

Badacze przeanalizowali też około 4500 kości gryzoni z jaskini Liang Bua. Żadna z nich nie nosi śladów spalenia. „Jeśli hobbit używał ognia, spodziewalibyśmy się przynajmniej kilku przepalonych kości. Nie ma żadnych” – mówi Pobiner. Wcześniejsze domniemane ślady ognia w jaskini pochodzą z warstw datowanych na okres, gdy Flores zamieszkiwał już Homo sapiens, czyli około 50 tysięcy lat temu. To właśnie ludzie współcześni – a nie hobbit – mieli rozpalać ogniska.

„To dramatyczne twierdzenie” – komentuje Dean Falk, antropolog z Florida State University, który nie brał udziału w badaniu. „Przez 20 lat zakładaliśmy, że hobbit umiał polować i rozpalać ogień. Ten artykuł mówi: 'Chwileczkę, zatrzymajcie się’”.

Co to mówi o ewolucji człowieka?

Hobbit żył na Flores od około 700 tysięcy do 50 tysięcy lat temu. W tym czasie na innych kontynentach istnieli już neandertalczycy i nasi przodkowie. „To przykład, że drzewo rodowe człowieka nie było prostą linią” – zauważa Pobiner. H. floresiensis ewoluował w izolacji, bez dostępu do zaawansowanych technologii i umiejętności społecznych, które rozwinęły się u innych homininów. Być może wyginął właśnie dlatego – gdy na wyspę przybyli H. sapiens, którzy byli lepiej przygotowani do polowań i kontrolowania ognia.

„To niezwykłe, że gatunek przetrwał tak długo, nie mając tych kluczowych umiejętności” – dodaje Falk. „To pokazuje, jak różnorodna bywa ewolucja”.

Wyniki badań otwierają nowe pytania. Czy hobbit w ogóle używał narzędzi? Jeśli tak, to do czego? Czy potrafił komunikować się na tyle, by przekazywać wiedzę? „Na razie wiemy, że nasze założenia były zbyt proste” – podsumowuje Pobiner. „A to dopiero początek nowej układanki”.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje