Przejdź do treści
Medycyna

Jedno pobranie krwi, 50 rodzajów raka. Test Galleri o krok od przełomu w diagnostyce

Panel doradczy FDA uznał test Galleri za bezpieczny. Jedno pobranie krwi może wykryć ponad 50 rodzajów raka, zanim pojawią się objawy. Czy to początek nowej ery w diagnostyce?

4 min read
Czy proste pobranie krwi zastąpi kiedyś zestaw badań przesiewowych, które znamy dziś?
Czy proste pobranie krwi zastąpi kiedyś zestaw badań przesiewowych, które znamy dziś?. Fot. Charles-Joseph Natoire, Wikimedia Commons, Public domain
Spis treści

Czy proste pobranie krwi zastąpi kiedyś zestaw badań przesiewowych, które znamy dziś?. Fot. Charles-Joseph Natoire, Wikimedia Commons, Public domain

Wyobraź sobie badanie krwi, które jednym pobraniem próbki przeszukuje organizm w poszukiwaniu ponad 50 rodzajów raka - zanim pojawią się pierwsze objawy. Test Galleri, opracowany przez firmę Grail, właśnie pokonał kluczową przeszkodę na drodze do zatwierdzenia przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA). Panel doradczy FDA uznał go za bezpieczny, otwierając drzwi do nowej ery badań przesiewowych.

Jednogłośnie o bezpieczeństwie, podzieleni co do skuteczności

→ Czytaj też: Dopaminę wykryjesz we łzach. Ten plaster z grafenu wyprzedzi Parkinsona o dekadę

23 września 2026 roku dziesięcioosobowy panel ekspertów FDA jednogłośnie zgodził się, że test Galleri jest bezpieczny. Gorętsza dyskusja dotyczyła jednak skuteczności - tutaj głosy rozłożyły się sześć do czterech na korzyść testu. Jeszcze więcej wątpliwości wzbudziła kwestia, czy korzyści z jego stosowania przeważają nad ryzykiem: siedmiu ekspertów było na tak, dwóch przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

Mimo tych rozbieżności, pozytywna opinia panelu to kamień milowy. Ajay Goel, profesor i kierownik Katedry Diagnostyki Molekularnej i Terapii Eksperymentalnej w City of Hope, nazwał to „ważnym krokiem naprzód dla całej dziedziny”. W rozmowie z Scientific American dodał jednak od razu: „Postrzegałbym to raczej jako zachęcający krok niż ostateczne słowo na temat klinicznej wartości tego typu testów”.

„Galleri pokazał, że możemy wykrywać sygnały wielu różnych nowotworów z bardzo wysoką swoistością za pomocą prostego badania krwi, w tym nowotworów, dla których obecnie nie mamy rutynowych badań przesiewowych. To ważny postęp.” - wskazuje Ajay Goel.

Jak działa płynna biopsja?

→ Czytaj też: Skan oka w kilka sekund wykryje cukrzycę, osteoporozę i choroby tarczycy?

Jak działa płynna biopsja.
Jak działa płynna biopsja. Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.5

Test Galleri należy do kategorii tzw. płynnych biopsji. Nie szuka guzów bezpośrednio - analizuje fragmenty DNA krążące we krwi, które pochodzą z komórek nowotworowych. Na podstawie wzorców metylacji DNA algorytm jest w stanie nie tylko stwierdzić obecność sygnału nowotworowego, ale też wskazać, z jakiego narządu lub tkanki on pochodzi.

W opublikowanym 22 września na łamach Nature Medicine badaniu z udziałem ponad 35 tysięcy uczestników test wykrył sygnały raka u 287 osób. U około 60 procent z nich diagnoza została później potwierdzona. Co istotne, w 91 procentach przypadków test trafnie przewidział, gdzie w organizmie znajduje się źródło choroby. To kluczowe, bo skraca czas od wyniku do celowanej diagnostyki obrazowej.

Fałszywy alarm czy cena czujności?

Największy cień na obietnicę testu rzuca problem wyników fałszywie dodatnich. U osób z niskim ryzykiem zachorowania pozytywny wynik może uruchomić lawinę kosztownych i inwazyjnych procedur - od tomografii po biopsje - które ostatecznie nie potwierdzą choroby. Colin Pritchard, profesor i badacz nowotworów z University of Washington, tonuje emocje. Jego zdaniem test może przynieść realną korzyść osobom z grupy wysokiego ryzyka, na przykład z obciążoną historią rodzinną. W populacji ogólnej fałszywe alarmy mogą jednak wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

„Potrzebujemy więcej badań nad tym, którym populacjom powinno się oferować tego typu testy i jakie wytyczne przyjąć po pozytywnym wyniku” - komentuje Pritchard. Sam producent, firma Grail, podkreśla w dokumentach złożonych do FDA, że wynik negatywny nie wyklucza zdecydowanie obecności nowotworu. Test ma być dodatkowym narzędziem, a nie zamiennikiem kolonoskopii, mammografii czy cytologii.

Co zmieni decyzja FDA?

FDA nie jest związana opinią panelu doradczego, ale zwykle bierze ją pod uwagę przy podejmowaniu ostatecznej decyzji. Jeśli agencja wyda zgodę, Galleri stanie się pierwszym zatwierdzonym w USA testem przesiewowym wykrywającym wiele nowotworów jednocześnie. Obecnie na rynku istnieją narzędzia do badań przesiewowych pojedynczych chorób - piersi, płuc, prostaty - ale żaden test multi-nowotworowy nie uzyskał dotąd zielonego światła od amerykańskiego regulatora.

Test jest przeznaczony dla osób po 50. roku życia. Ajay Goel studzi jednak oczekiwania, przypominając, że prawdziwym celem nie jest samo znajdowanie większej liczby nowotworów. „Chodzi o to, by znajdować je wystarczająco wcześnie, by zmienić los pacjenta. Wciąż potrzebujemy długoterminowych dowodów, że prowadzi to do mniejszej liczby zaawansowanych nowotworów i ostatecznie mniejszej liczby zgonów”. Decyzja FDA może zapaść w ciągu najbliższych miesięcy.

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

AUTHOR

Wydawca i redaktor noktus.pl. Piszę o nauce od strony tego, co z badania realnie wynika, i tego, czego z niego jeszcze nie wiadomo. Prowadzę też serwis promptowy.com. Znalazłeś błąd w tekście? Napisz na admin@noktus.pl - sprostowania mają u mnie pierwszeństwo przed wszystkim innym.

Redaguje