Badanie: popularny gen chroni przed rakiem. Gdy mutuje, niszczy leczenie
Mutacje genu p53, który w normalnej postaci chroni przed nowotworami, sprawiają, że immunoterapia przestaje działać. Naukowcy odkryli mechanizm tej oporności i znaleźli sposób, by ją przełamać.

Gen p53 to jeden z najważniejszych strażników naszego organizmu – w zdrowej formie chroni przed rozwojem raka. Gdy jednak ulega mutacji, nie tylko traci tę ochronę, ale – jak wykazało nowe badanie – może też skutecznie blokować działanie immunoterapii. Naukowcy z Hackensack Meridian Center for Discovery and Innovation (CDI) w USA zidentyfikowali mechanizm tej oporności i – co ważniejsze – znaleźli sposób, by go obejść.
Czym jest gen p53 i dlaczego jest tak ważny?
→ Czytaj też: Tajemnicze źródło kosmicznego pyłu. Skąd pochodzi 10% mikrometeorytów?
Gen p53 to jeden z najlepiej poznanych genów supresorowych nowotworów. W normalnych warunkach produkuje białko, które zatrzymuje podziały uszkodzonych komórek i w razie potrzeby uruchamia ich samobójczą śmierć. To naturalny mechanizm obronny przed rakiem. Problem pojawia się, gdy gen ulega mutacji – zmutowane białko nie tylko przestaje chronić, ale może wręcz pomagać komórkom nowotworowym w przetrwaniu i rozwoju.

Jak mutacje p53 wpływają na immunoterapię?
→ Czytaj też: Szczur nie je, dopóki nie uwolni przyjaciela. Czy to empatia?
Immunoterapia, a konkretnie terapia blokady punktów kontrolnych układu odpornościowego (ICB), działa poprzez „zdjęcie hamulca” z limfocytów T, które mogą wtedy skuteczniej atakować komórki nowotworowe. Niestety, u wielu pacjentów ta terapia nie działa, a przyczyny tej oporności nie były do końca jasne.
Badacze z CDI odkryli, że mutacje w genie p53 powodują zmiany w mikrośrodowisku guza – zmniejszają napływ komórek odpornościowych do guza i osłabiają odpowiedź na immunoterapię. Guz staje się „zimny” – niewidoczny dla układu odpornościowego, przez co nawet najnowocześniejsze leki nie są w stanie pomóc.
Jest szansa na przełamanie oporności
Naukowcy nie poprzestali na opisaniu problemu – zaproponowali też potencjalne rozwiązanie. Wykazali, że przywrócenie funkcji białka p53 (lub modyfikacja szlaków sygnałowych, które mutacja p53 zaburza) może ponownie uczynić guzy podatnymi na immunoterapię. Badania są na wczesnym etapie, ale wyniki otwierają nową ścieżkę dla rozwoju terapii łączonych, które mogłyby pomóc pacjentom, u których dotychczasowe metody zawodzą.
Co to znaczy dla pacjentów?
Dla osób zmagających się z nowotworami, zwłaszcza tymi, u których stwierdzono mutacje p53 (np. w rakach płuc, piersi, jelita grubego czy jajnika), te badania dają nadzieję na skuteczniejsze leczenie. Jeśli uda się opracować lek, który „odblokowuje” działanie immunoterapii pomimo mutacji p53, może to znacząco poprawić rokowania u tysięcy pacjentów. Póki co to jednak perspektywa na przyszłość – potrzeba jeszcze badań klinicznych, zanim nowa strategia trafi do gabinetów lekarskich.


