Insuliny więcej, niż myśleliśmy. Nowe obrazowanie trzustki zmienia obraz cukrzycy typu 1
Naukowcy z Umeå University wykonali trójwymiarowe mapowanie całej ludzkiej trzustki. Odkryli, że komórki produkujące insulinę mogą przetrwać długo po wystąpieniu cukrzycy typu 1 – co podważa dotychczasowe założenia o całkowitym zaniku tych komórek.
Wyobraź sobie, że od lat powtarzasz sobie: „moja trzustka już nie produkuje insuliny”. A potem okazuje się, że jednak produkuje – tylko że wcześniej nikt nie potrafił tego dostrzec. Dokładnie taką niespodziankę sprawili naukowcom pacjenci z cukrzycą typu 1. Zespół z Umeå University przeprowadził pierwsze w historii trójwymiarowe obrazowanie całej ludzkiej trzustki. Wyniki każą na nowo przemyśleć, co dzieje się w organizmie po diagnozie.
Trzustka w trzech wymiarach – technologia, która zmienia perspektywę
→ Czytaj też: Sensor zawiódł na korcie. Dlaczego upały zagrażają chorym na cukrzycę?
Dotychczasowe badania opierały się głównie na wycinkach tkanki. To tak, jakby oceniać zawartość całej biblioteki, oglądając tylko jedną półkę. Naukowcy z Umeå University zastosowali technikę pozwalającą na obrazowanie całego organu w rozdzielczości komórkowej. Dzięki temu mogli prześledzić rozmieszczenie komórek beta – tych odpowiedzialnych za produkcję insuliny – w każdej części trzustki.
Odkrycie okazało się zaskakujące: u osób z długotrwałą cukrzycą typu 1 wciąż obecne były wyspy Langerhansa zawierające komórki beta. Co więcej, występowały one w znacznie większej liczbie, niż sugerowałyby to wcześniejsze, fragmentaryczne analizy. To dowodzi, że proces niszczenia komórek przez układ odpornościowy nie jest tak totalny, jak zakładano.
Dlaczego to ważne? Bo zmienia cel terapii
→ Czytaj też: Upadek czterech cywilizacji w jednym momencie. Archeolodzy rozwiązali zagadkę epoki brązu
Przez dekady głównym założeniem w leczeniu cukrzycy typu 1 była walka z nieuchronną utratą wszystkich komórek beta. Jeśli jednak część z nich przeżywa – i to przez lata – pojawia się pytanie: czy można je ochronić, a nawet pobudzić do regeneracji?
„Badanie pokazuje, że choroba postępuje w sposób bardziej złożony, niż wcześniej sądzono” – czytamy w komunikacie uczelni. To nie tylko akademicka ciekawostka. Jeśli uda się zrozumieć, dlaczego niektóre komórki beta opierają się atakowi immunologicznemu, możliwe stanie się opracowanie strategii ich ratowania. Zamiast szukać zamiennika w postaci sztucznej trzustki czy przeszczepów, można by wesprzeć to, co organizm zachował.
Konsekwencje dla pacjentów i medycyny
Odkrycie ma też praktyczny wymiar. Obecność resztkowej produkcji insuliny – nawet na bardzo niskim poziomie – wiąże się z lepszą kontrolą glikemii i mniejszym ryzykiem powikłań. Jeśli wiemy, że u niektórych pacjentów komórki beta przetrwały, można precyzyjniej dobierać leki immunomodulujące, które spowalniają dalsze niszczenie trzustki.
Badacze z Umeå podkreślają, że ich metoda obrazowania może być w przyszłości wykorzystywana do monitorowania skuteczności nowych terapii. Zamiast czekać na efekty kliniczne przez lata, wystarczyłoby sprawdzić, czy liczba komórek beta w trzustce wzrasta. To skraca czas potrzebny na testowanie leków i daje nadzieję na szybsze wprowadzenie skutecznych rozwiązań.
Co dalej? Nowe pytania i nowe nadzieje
Trójwymiarowe mapowanie trzustki to dopiero początek. Naukowcy planują teraz zbadać, jakie mechanizmy molekularne stoją za przetrwaniem komórek beta. Czy chodzi o lokalne mikrośrodowisko? A może o specyficzne właściwości samych komórek? Odpowiedzi mogą zmienić sposób, w jaki podchodzimy do cukrzycy typu 1 – z choroby nieuchronnie prowadzącej do całkowitej niewydolności trzustki na schorzenie, które można spowolnić, a może nawet częściowo odwrócić.
Na razie jedno jest pewne: trzustka kryje więcej tajemnic, niż podejrzewaliśmy. A nowe narzędzia obrazowania pozwalają je odkrywać.


