Przejdź do treści
Medycyna

Przeszczep płuca od dawcy z HIV do biorcy z HIV. Dlaczego ta operacja przechodzi do historii?

56-letni Bertrand Nelson został pierwszą osobą na świecie, która otrzymała płuco od zmarłego dawcy z HIV. Przełomowa operacja w Nowym Jorku może radykalnie zwiększyć dostępność narządów dla pacjentów żyjących z tym wirusem.

4 min read
Przeszczep płuca od dawcy z HIV do biorcy z HIV. Dlaczego ta operacja przechodzi do historii?
Czy narządy od dawcy z HIV przestaną być tabu w światowej transplantologii?

Jeszcze kilkanaście lat temu osoby zakażone wirusem HIV nie mogły być ani dawcami, ani biorcami narządów – w Stanach Zjednoczonych było to federalnym przestępstwem. Dziś wiemy, że tamten zakaz był nie tylko krzywdzący, ale i bezpodstawny z medycznego punktu widzenia. 21 marca 2026 roku w Nowym Jorku przeprowadzono pierwszy na świecie przeszczep płuca od dawcy HIV-pozytywnego do biorcy, który również żyje z tym wirusem – a operacja zakończyła się powodzeniem.

Pacjent, który przeżył własną śmierć

Czytaj też: Globalne finansowanie walki z HIV spadło o 18 proc. Eksperci: grozi nam nawrót epidemii

Bertrand Nelson, 56-letni mieszkaniec New Jersey, od ponad 20 lat żyje z HIV. W 2000 roku zdiagnozowano u niego dodatkowo sarkoidozę – chorobę, w której układ odpornościowy atakuje własne tkanki, tworząc ziarniniaki zapalne, szczególnie w płucach. Przez dwie dekady udawało mu się utrzymać remisję, ale w 2021 roku przeszedł ciężkie zapalenie płuc wywołane przez bakterie z rodzaju Legionella. Choroba legionistów zdestabilizowała jego organizm na tyle, że sarkoidoza wróciła ze zdwojoną siłą, a czynność płuc zaczęła gwałtownie spadać. Do jesieni 2024 roku Nelson wymagał już stałego podawania tlenu i został zakwalifikowany do przeszczepu.

Droga do operacji nie była prosta. Jeden z programów transplantacyjnych w Pensylwanii odrzucił jego wniosek. Dopiero zespół z NYU Langone Health podjął się trudnego zadania. Nelson trafił na listę oczekujących 2 października 2024 roku i czekał zaledwie kilka miesięcy. W trakcie operacji doszło do dramatycznego momentu – serce pacjenta zatrzymało się. „Stracili mnie na stole” – mówi dziś Nelson. Lekarze zdołali go jednak reanimować. Otrzymał jednocześnie dwa płuca i wątrobę od zmarłego dawcy, który również był nosicielem HIV.

Od zakazu do ustawy HOPE

Czytaj też: Bezpieczeństwo Polski czy ekologia? Naukowcy w Sejmie stawiają sprawę jasno

Jeszcze do 2013 roku transplantacja narządów od osoby z HIV była w USA traktowana jak przestępstwo federalne. Przełom przyniosła ustawa HIV Organ Policy Equity Act, podpisana przez prezydenta Baracka Obamę. Otworzyła ona drzwi do przeszczepów nerek i wątroby między osobami zakażonymi wirusem, ale początkowo jedynie w ramach ściśle kontrolowanych badań naukowych. Dopiero w 2024 roku administracja prezydenta Bidena zniosła ten wymóg dla nerek i wątrób, umożliwiając rutynowe przeszczepy poza protokołami badawczymi. Płuca i serca pozostały jednak w kategorii „zbyt eksperymentalnych”.

Dlaczego to tak istotne? Osoby z HIV żyją dziś znacznie dłużej dzięki terapiom antyretrowirusowym, które redukują poziom wirusa we krwi do niewykrywalnych wartości. Z wiekiem częściej zapadają jednak na schorzenia typowe dla starzejącego się społeczeństwa – w tym schyłkową niewydolność serca czy płuc. Rośnie więc zapotrzebowanie na narządy w tej grupie pacjentów, a jednocześnie chronicznie brakuje dawców. Możliwość wykorzystania organów od osób HIV-pozytywnych zwiększa pulę dostępnych tkanek i skraca czas oczekiwania na przeszczep.

„Jesteście godni” – przesłanie od pacjenta

„To kamień milowy z kilku powodów” – ocenia Sapna Mehta, dyrektor kliniczny NYU Langone Transplant Institute i współtwórczyni protokołu badawczego, który umożliwił operację. „Świadczy o tym, jak daleko zaszliśmy w opiece nad pacjentami z HIV. Żyją długo i mogą być dawcami narządów”. Nelson sam podkreśla, że zależy mu na przełamywaniu stygmatyzacji. „Ludzie z HIV powinni wiedzieć, że mogą być dawcami i że mogą uratować życie jednej, a nawet kilku osobom” – mówi. Do innych pacjentów czekających na transplantację kieruje zaś proste słowa: „Jesteście godni”.

Po 67 dniach hospitalizacji mężczyzna wrócił do domu w New Jersey, gdzie opiekuje się nim 81-letnia matka i kuzynka. „Moja mama jest niesamowicie silną kobietą” – przyznaje. Kilka lat wcześniej opiekowała się już jego bratem po przeszczepie nerki. Sam Nelson wciąż odczuwa osłabienie po długim pobycie w szpitalu, ale jego stan psychiczny jest dobry. Ma nadzieję wkrótce rozpocząć fizjoterapię.

Co dalej z przeszczepami od dawców z HIV?

Nowojorska operacja to dopiero początek. Cameron Wolfe, specjalista chorób zakaźnych z Duke University School of Medicine, podkreśla, że wraz z rozszerzaniem programu HOPE na płuca, ścieżka do transplantacji ratującej życie dla pacjentów z HIV stanie się szybsza. „Pojedynczy przeszczep taki jak ten daje nam niesamowite okno na zbliżenie się do trwałego wyleczenia HIV” – dodaje.

Nelson nie zapomina o swoim dawcy i jego rodzinie. „My, biorcy, nigdy nie zapominamy o dawcy” – mówi. Jego historia pokazuje, że bariery, które przez lata wydawały się nieprzekraczalne, padają dzięki postępowi medycyny i odwadze pacjentów.

Redakcja noktus.pl

Redakcja noktus.pl

AUTHOR
Redaguje